Szybkość zachodzących w cywilizacji zmian wymaga dostosowywania warunków zewnętrznych do pełnego i owocnego funkcjonowania jednostki.
Zaopatrzenie człowieka w nieskończoną ilość wiadomości staje się dziś niewystarczające. Dlatego należy odkrywać w ludziach niewykorzystane dotąd w pełni pokłady wewnętrznej siły, choćby poprzez rozwijanie i kształtowanie inteligencji emocjonalnej. W kuluarach szkolnego świata jesteśmy świadkami i uczestnikami wymiany informacji o naszych uczniach: „Ada z Vb to bardzo inteligentna dziewczynka, jestem zachwycony”, „Olek jest wprost genialny z matematyki”. O zdolnościach i możliwościach intelektualnych rozmawiamy często i chętnie. Jesteśmy dumni, kiedy do naszej szkoły, klasy trafi uczeń z ponadprzeciętnymi możliwościami w uczeniu się. Rzadziej zauważamy, zwłaszcza jeśli nie wyróżnia się w nauce, ucznia pogodnego, zadowolonego z siebie, otwartego, koleżeńskiego, pomocnego, opanowanego. Przyzwyczajono nas do uznawania za ludzi inteligentnych takich, którzy zdobywają bardzo dobre wyniki w nauce, potrafią zapamiętać dużą liczbę faktów, ładnie mówić, szybko liczyć. Po latach nieco zaskoczeni sukcesami tych nie zawsze ocenianych przez nas najlepiej i porażkami tych o wysokim potencjale intelektualnym, zadajemy sobie pytanie: „Co w życiu jest ważniejsze: lotny umysł, biegły w opanowywaniu wiedzy, czy społeczny spryt i potencjał?”. A może obie cechy naszej osobowości są istotne?
Aby zobaczyć pełną wersję artykułu
Zamów prenumerateBEZPŁATNY EGZEMPLARZ - SPRAWDŹ!
Aby upewnić się, że warto zamówić nasze czasopismo, nie musisz wydawać pieniędzy.
Pobierz przykładowy numer
Nasi eksperci odpowiadają na Państwa pytania do skutku! To Państwo decydujecie kiedy uznać problem za skutecznie rozwiązany!
Zadaj pytanie