Rozmowa z Grażyną Tworek i Beatą Kubską – pedagogiem i psychologiem ze Szkoły Podstawowej nr 88 w Poznaniu, uczestniczącej w projekcie „Podniesienie efektywności kształcenia uczniów ze specjalnymi potrzebami edukacyjnymi”.
Beata Kubska: Od dłuższego czasu śledziliśmy projekty zmian w pomocy psychologiczno-pedagogicznej, uczestniczyliśmy w konferencjach dotyczących prognozowanych zmian. Uznaliśmy, że jest to szansa na skuteczniejszą pomoc uczniom z trudnościami szkolnymi.
Jakie problemy napotkali Państwo podczas wdrażania nowej formuły pomocy psychologiczno-pedagogicznej? Który z elementów reformy sprawił Państwu najwięcej kłopotów?
Grażyna Tworek: Największym problemem było zorganizowanie spotkań zespołów, które zostały były powołane dla dużej grupy uczniów w krótkim czasie. Wszyscy nauczyciele klas IV–VI musieli brać udział w pracach kilku zespołów. Część nauczycieli niechętnie włączało się do wspólnej pracy, wychodzili z założenia, że odpowiedzialni za tworzenie dokumentów są głównie wychowawcy, nauczyciele języka polskiego i matematyki. Przy wypełnianiu Kart Indywidualnych Potrzeb Ucznia nauczyciele nie napotykali na trudności. Dużo więcej wątpliwości pojawiało się w trakcie wypełniania planów działań wspierających – przy formułowaniu celów (zwłaszcza terapeutycznych) oraz planowaniu ewaluacji. Pierwsze plany były nadmiernie rozbudowane. Nadal wielu nauczycieli szkoły wychodzi z założenia, że im więcej napiszemy, tym lepiej. Najważniejsze jest uzgodnienie podczas zebrania zespołu wspólnych działań w ramach różnych form pomocy. Na początku opisywaliśmy planowane działania z podziałem na przedmioty. Wychodziły z tego obszerne opisy wzajemnie się pokrywające. Pracujemy nad tym, żeby PDW były konkretne, możliwe do realizacji na każdej lekcji i zrozumiałe dla rodzica.
W jaki sposób przeprowadzili Państwo diagnozę uczniów?
Beata Kubska: Organizatorzy pilotażu podjęli decyzję, że pomocą psychologiczno-pedagogiczną według nowych wytycznych mamy objąć uczniów o specyficznych trudnościach w uczeniu się. Byli to uczniowie posiadający opinie psychologiczno-pedagogiczne mówiące o takich problemach. Wszyscy oni zostali włączeni do pilotażu. Mamy świadomość, że w przyszłości musimy objąć pomocą nie tylko takich uczniów. Przygotowujemy się do tego, że będziemy (zwłaszcza w oddziałach przedszkolnych i klasach I–III) przeprowadzać w większym niż dotychczas zakresie diagnozę, np. ryzyka dysleksji, dyskalkulii, nadpobudliwości psychoruchowej, problemów emocjonalnych. Jesteśmy na etapie zakupu programów do diagnozy i szkoleń nauczycieli w tym zakresie.
Aby zobaczyć pełną wersję artykułu
Zamów prenumerateBEZPŁATNY EGZEMPLARZ - SPRAWDŹ!
Aby upewnić się, że warto zamówić nasze czasopismo, nie musisz wydawać pieniędzy.
Pobierz przykładowy numer
Nasi eksperci odpowiadają na Państwa pytania do skutku! To Państwo decydujecie kiedy uznać problem za skutecznie rozwiązany!
Zadaj pytanie