Komputer to jeden z ważniejszych wynalazków współczesnego świata. Właściwie mało kto wyobraża sobie życie bez tego pożytecznego urządzenia.
Towarzyszy nam w domu, w pracy, podczas spotkań towarzyskich. Pełni tak wiele funkcji, iż wydaje się być wszechobecny. Umiejętność posługiwania się tym sprzętem jest niezaprzeczalnym atutem człowieka w każdym wieku.
Czasem jednak są sytuacje, kiedy granice świata realnego i wirtualnego zaczynają się zacierać i „komputer” stanowi problem. Mówimy wtedy o uzależnieniu od komputera. Jest to choroba dotykająca coraz więcej młodych ludzi. Początkowo rozwija się ona niezauważalnie, by z biegiem czasu spowodować psychiczną zależność od wszelakiego rodzaju zabawek elektronicznych. Objawia się to zaniedbywaniem rodziny, przyjaciół, obowiązków, brakiem troski o swoje zdrowie, zaniedbywaniem rozrywek i potrzeb innych niż przesiadywanie przed komputerem.
Jako przykład opiszę przypadek dziesięcioletniego chłopca, Jakuba K. Uczęszcza on do III klasy szkoły podstawowej. Przez nauczycielkę określany jest jako zdolny, ale leniwy (często jest nieprzygotowany do lekcji, nie ma odrobionego zadania). Wyniki w nauce nie są najgorsze, ale systematycznie się pogarszają. Wychowawczyni zauważyła też problem nadmiernego fantazjowania i wymyślania niesamowitych historii, byle tylko wytłumaczyć się z braku przygotowania do lekcji. Negatywny wpływ ma na to niewątpliwie sytuacja rodzinna chłopca. Dwa lata temu zmarła mu mama. Jest wychowywany przez ojca i starszą przyrodnią siostrę. Oprócz tego starszy przyrodni brat odsiaduje wyrok w zakładzie karnym. Mimo tego, iż ojciec dba, aby chłopcu materialnie nic nie brakowało, to nie jest w stanie zaspokoić wszystkich potrzeb emocjonalnych syna. Kuba ma kilku kolegów, jednakże nie jest liderem popularności. Trochę przeszkadza mu w tym widoczna nadwaga oraz związana z tym niechęć do wszelkich zabaw ruchowych preferowanych przez chłopców w jego wieku. Wolny czas Jakub najchętniej spędza, grając w gry komputerowe (oczywiście nieodpowiednie dla dziecka w tym wieku). Jedyną alternatywą jest bierne oglądanie telewizji. Z komputerem chłopiec ma kontakt od najmłodszych lat, jednakże od czasu śmierci mamy znacznie zwiększyła się ilość czasu spędzanego przed monitorem. Pierwszą czynnością, którą wykonuje Kuba, wracając do domu, jest włączenie komputera. Spędza tam całe godziny, niechętnie odchodząc od niego tylko na wyraźne polecenie taty lub siostry (które wydawane są bardzo rzadko). Nawet wtedy szuka okazji, aby wrócić do swojego nałogu, tłumacząc: „muszę rozwalić jeszcze jednego potwora”. Wybierając się w odwiedziny do rodziny czy znajomych (co czyni rzadko), Kubie towarzyszy nieodłączna „przyjaciółka” – konsola do gier. Fakt ten bagatelizowany jest przez ojca chłopca, który nie widzi nic niestosownego w grze podczas świątecznego obiadu lub innych uroczystości. W rozmowie Kuba odpowiada półsłówkami, ale wyraźnie ożywia się, słysząc o grach komputerowych. Posiada zadziwiająco dużą wiedzę o grach, które są dostępne wyłącznie dla dorosłych. Według niego powodem wielogodzinnych sesji komputerowych jest nuda. Nie potrafi jednak podać innych (oprócz telewizji) sposobów spędzania wolnego czasu. Ojciec chłopca wykazuje niesamowitą pobłażliwość w stosunku do syna. Myśli o nim jak o poszkodowanej przez los ofierze. Jednocześnie nie widzi zagrożeń wynikających z bezustannego przesiadywania przed komputerem. (...)
Dalsza część artykułu
Maria Dąbrowska