Zaloguj
Nie pamiętasz hasła Dołącz Nie masz jeszcze konta?

Strona główna > Numer 35 > Odwrócić uwagę od choroby

Kamila SekułowiczOdwrócić uwagę od choroby

Rozmowa z Grażyną Lidią Michalczuk, dyrektorem Zespołu Szkół Specjalnych nr 78 przy Instytucie „Pomnik-Centrum Zdrowia Dziecka” w Warszawie na temat problemów dzieci z chorobą przewlekłą.

Na czym polega specyfika pracy w Zespole Szkół, którym Pani kieruje? Czym różni się szkoła szpitalna od zwykłej szkoły?
Mimo iż szkołę przyszpitalną obowiązuje to samo prawo oświatowe, co inne szkoły, to jesteśmy placówką bardzo specyficzną, różnimy się niemal w każdym elemencie od placówek masowych. Przede wszystkim nauka i wychowanie w naszej szkole przeplatają się z leczeniem ucznia, z jego terapią, różnymi formami pomocy. Bardzo istotne jest podporządkowanie nauczania funkcji terapeutycznej, ponieważ musimy pomóc dziecku zaakceptować chorobę i wynikające z tego ograniczenia. Ważne jest również to, że ono kontynuuje w szkole przyszpitalnej naukę. To tutaj powinno nadrobić zaległości, aby wracając do szkoły macierzystej, było na tym samym etapie edukacyjnym, na którym są jego rówieśnicy.

Chociaż szkolnictwo szpitalne funkcjonuje w Polsce od pięćdziesięciu lat, wiedza społeczeństwa na jego temat jest bardzo ograniczona.
Tak, szczególnie widać to wtedy, gdy dziecko przyjeżdża do nas po raz pierwszy. Mimo informacji na stronie internetowej, że należy przyjechać ze swoimi podręcznikami i pomocami edukacyjnymi, konieczność ich posiadania nadal budzi bardzo duże zdziwienie zarówno małych pacjentów, jak również ich rodziców. Bardzo ważne jest zatem, aby uświadamiać rodzicom, że takie szkoły w szpitalach funkcjonują i to w pełnym zakresie.

Czy w szkole przyszpitalnej istnieją tradycyjne klasy, czy też nauczanie odbywa się w formie indywidualnej?
Kieruję największą szkołą szpitalną w Polsce, w której mamy zarówno dzieci w szóstym miesiącu życia, prowadzone w ramach WWR,jak i młodzież w wieku maturalnym. Wszystkie dzieci realizują podstawę programową zgodnie z zakresem materiału realizowanymw placówce macierzystej. Świetnie, gdy dziecko przyjeżdża do nas z wytycznymi ze swojej szkoły, bo wtedy możemy dostosować naukę do jego potrzeb.
W momencie kiedy młodzi pacjenci przebywają u nas długo, czasami nawet do roku, lub też wracają do szpitala dwa-trzy razy w roku szkolnym na trzy-czterotygodniowe turnusy rehabilitacyjne, to taka absencja mogłabyspowodować zaległości, gdyby nie nasza szkoła. Dziecko, które przybywa do szpitala, przeżywa ogromny stres związany z chorobą, z oddzieleniem od środowiska rówieśniczego, od macierzystej szkoły, od domu rodzinnego. Dlatego nasi nauczyciele zwracają uwagę przede wszystkim na minimalizowanie tego stresu, na umożliwienie dzieciom kontynuacji nauki i nadrabianie zaległości tak, aby wracały do szkół macierzystych bez konieczności uzupełniania braków.

Aby zobaczyć pełną wersję artykułu

Zamów prenumerate

BEZPŁATNY EGZEMPLARZ - SPRAWDŹ!

Aby upewnić się, że warto zamówić nasze czasopismo, nie musisz wydawać pieniędzy.

Pobierz przykładowy numer

ZNAJDŹ NA PORTALU

PYTANIE DO EKSPERTA

Zadaj pytanie ekspertowi Nasi eksperci odpowiadają na Państwa pytania do skutku! To Państwo decydujecie kiedy uznać problem za skutecznie rozwiązany! Zadaj pytanie

POLECAMY

Twoja ankieta w 3 krokach

REKLAMA