Autor: Dominika Królikowska
Kiedy w rozmowach z rodzicami pada hasło „zagrożenia cyfrowe”, w ich oczach pojawia się lęk. Wyobraźnia natychmiast generuje obrazy niemal filmowe: haker w ciemnej bluzie, złośliwe wirusy niszczące systemy, trojany kradnące hasła do banków czy mroczne zakamarki sieci, w których czai się phishing. Boimy się hejtu i cyberbullyingu – tych głośnych, medialnych dramatów, które czasem kończą się interwencją policji. To są zagrożenia, które mamy w głowach – konkretne, nazwane, zdefiniowane przez popkulturę.