W mojej pracy z dziećmi każdego dnia utwierdzam się w przekonaniu, jak ogromne znaczenie ma nauka przez działanie. Dzieci muszą doświadczać, próbować, budować, eksperymentować – tylko wtedy naprawdę rozumieją to, czego się uczą. Kiedy widzę, jak podczas zabawy klockami nagle rozbłyskuje w ich oczach iskierka zrozumienia, wiem, że to właśnie w działaniu rodzi się prawdziwa edukacja. Ćwiczenia w zeszytach są potrzebne – ale jako etap utrwalający, nie jako punkt wyjścia. Najpierw musi być ruch, rozmowa, konstrukcja, działanie. Klocki dają dzieciom przestrzeń do tego wszystkiego – uczą przez zabawę, ale nie byle jaką. To zabawa, która prowadzi do refleksji, pytań, odkryć. I to właśnie w niej tkwi ogromna siła edukacji wczesnoszkolnej.