Dołącz do czytelników
Brak wyników

Twarzą w twarz

25 września 2019

NR 111 (Październik 2019)

Budujmy komunikację z dzieckiem – rozmowa z Oliwią Pogodzińską z Fundacji „Dajemy Dzieciom Siłę”

0 68

O tym, czego nie powinno się mówić dzieciom z obniżonym nastrojem oraz jak wzmacniać w nich poczucie bezpieczeństwa, by zachęcać uczniów do opowiedzenia o swoich problemach, rozmawiamy z Oliwią Pogodzińską z Fundacji „Dajemy Dzieciom Siłę”.

Według statystyk Eurostatu Polska jest na 2. miejscu w Europie pod względem samobójstw wśród dzieci i młodzieży do 19. roku życia. Mimo to polskie społeczeństwo wydaje się nadal mało otwarte na rozmowy o zdrowiu psychicznym dzieci. Nawet w zaciszu domu rodzice obawiają się tego tematu i nie postrzegają go w kategorii zdrowia. Gdy dziecko boli brzuch, umówimy wizytę u lekarza. Gdy będzie miało obniżony nastrój nawet od kilku miesięcy, możemy tego nie zauważyć bądź bagatelizować i zrzucać winę na „taki wiek”. Dlaczego tak się dzieje?

Oczywiście powody takiej sytuacji mogą być różne. To może zależeć od tego, jak wygląda relacja rodzica z dzieckiem, ile rodzic wie na temat zaburzeń psychicznych i jakie ma do nich podejście. Wielu dorosłych Polaków nadal uważa, że dziecko depresji mieć nie może, ponieważ nie ma do tego powodu i nie wie, co to są prawdziwe problemy. Na szczęście coraz więcej rodziców ma świadomość tego, że ich dziecko może cierpieć i to niekoniecznie musi być związane z jakimś bardzo trudnym doświadczeniem, jakie ma za sobą – chociaż nawet tym rodzicom, którzy taką wiedzę mają, może być bardzo trudno przyjąć, że ich dziecko straciło chęć do życia. Dla rodzica taka sytuacja jest bardzo ciężka do skonfrontowania i też trudno się temu dziwić.
Poza tym temat zdrowia psychicznego, tym bardziej zdrowia psychicznego dzieci i młodzieży, jest w Polsce poruszany dopiero od niedawna, dlatego rodzice nie mają odpowiedniej wiedzy. Z tego wynikają z kolei takie sytuacje, że dziecko mówi rodzicowi, że nie chce mu się żyć, a w odpowiedzi słyszy: „Oj, nie gadaj głupot!”.
Z drugiej strony dzieciom również ciężko rozmawia się o swoich problemach i zwraca wprost do rodziców. Niejednokrotnie mówią, że nie chcą, żeby ich rodzice pomyśleli, że mają „nienormalne” dziecko. Ubranie w słowa tego, co się czuje, nie jest proste, dzieci nie są uczone rozmawiania o swoich problemach, nie wiedzą, jak opowiedzieć o swoich przeżyciach rodzicom, żeby ci ich nie zbagatelizowali i zaczęli działać.

Czego nie powinno się mówić dziecku, które przyszło do rodziców i powiedziało: „Smutno mi, nie mam już siły”?

Kiedy dziecko przychodzi do rodzica ze swoim problemem, nie powinno się mówić: „Nie przesadzaj”, „Nie masz powodu do zmartwień” albo „Zrób coś pożytecznego, to ci przejdzie”. To są częste komunikaty, które dzieci słyszą. Kiedy mówimy dziecku „Nie przesadzaj”, zaprzeczamy temu, co dziecko czuje – tym wszystkim kumulującym się i trudnym do zniesienia emocjom, które dziecko nosi w sobie i odczuwa je np. poprzez to, że nie jest w stanie spać, chodzić do szkoły i uczyć się.
Podobnie jest z pocieszaniem, które bez wątpienia wiąże się z dobrymi intencjami rodzica. Kiedy dziecko płacze, a my mówimy: „No już nie płacz, wszystko będzie dobrze”, to pokazujemy dziecku, że płacz, rozpacz czy żal to są niewygodne emocje i nie wiemy, co z nimi zrobić.

A co mówić dzieciom na co dzień i jak z nimi rozmawiać, żeby wzmacniać w nich poczucie bezpieczeństwa?

Warto mówić, że jesteśmy tu dla nich, że są dla nas ważne, że zawsze wysłuchamy i zrobimy wszystko, co w naszej mocy, żeby pomóc, jeśli zajdzie taka potrzeba. Kiedy dziecko przychodzi i mówi, że nie ma na coś siły, to należy je wysłuchać, ale też na co dzień zachęcać do dzielenia się tym, co przeżywa i czuje. Nie tylko w trudnych momentach, ale każdego dnia. Rozmawiajmy, budujmy zaufanie i poczucie bezpieczeństwa, żeby dziecko miało pewność, że może zwrócić się do rodzica w ważnych dla siebie sprawach – istotnych z punktu widzenia dorastającego człowieka.

Codziennie po powrocie do domu pytać, jak było w szkole?

Z doświadczenia wiemy, że takie ogólne pytanie łatwo potraktować wymijająco. Dziecko może powiedzieć „Było dobrze” i nic więcej się nie dowiemy. Jeśli odpowie zdawkowe „OK”, możemy dopytać: co było fajnego, jak układają się relacje z rówieśnikami, co dziś robiło podczas przerwy, o czym rozmawiano na lekcjach itp.
Oprócz tego zachęcamy dziecko do mówienia o swoich obserwacjach dotyczących rówieśników i tego, co się dzieje w szkole. W ten sposób mamy szansę zareagować wspierająco i rozmawiać z dzieckiem chociażby wtedy, gdy jest świadkiem przemocy rówieśniczej albo widzi, że kolega jest bardzo smutny i dzieje się z nim coś niepokojącego. W taki sposób pokazujemy mu również, jak zachowywać się w różnych sytuacjach, co można zrobić.

Jakie są pierwsze sygnały, że dziecko przeżywa trudności i potrzebuje pomocy? Czy właśnie to, że nie chce z nami rozmawiać? Jak stać się bardziej uważnym na problemy dziecka?

Nie wiem, czy to pierwszy sygnał, ale na pewno jest ważny – kiedy dziecko staje się wycofane, nie chce rozmawiać, zaczyna odpowiadać zdawkowo. To powinno zwrócić naszą uwagę i być podpowiedzią, że trzeba przyjrzeć się dziecku, temu, jak funkcjonuje na co dzień. Dzieci, które mają z czymś trudność, bywają bardziej napięte, mogą być wycofane, bardziej drażliwe niż dotychczas, kiedy usłyszą prośbę czy polecenie od rodzica.
Kolejnym istotnym sygnałem jest to, jak dziecko funkcjonuje w szkole. Monitorujmy, czy oceny nie stają się niższe, czy dziecko nie traci koncentracji albo czy nie ma trudności z nauką, jeśli wcześniej wszystko było w tym zakresie w porządku. I oczywiście niepokojąca jest utrata zainteresowania. Nie tylko tym, co dziecko wcześniej pasjonowało, ale też spotkaniami z rówieśnikami.
To wszystko, o czym powiedziałam, składa się na ogólny obraz funkcjonowania dziecka. Jeśli coś się zmienia i nas niepokoi, warto przyjrzeć się temu głębiej.

Fundacja „Dajemy Dzieciom Siłę” prowadzi ogólnopolski Telefon Zaufania dla Dzieci i Młodzieży 116 111. To bezpłatna i anonimowa pomoc świadczona przez konsultantów pracujących siedem dni w tygodniu, od 12.00 do 2.00. Czy na telefon zaufania dzwonią tylko takie dzieci, które w swoim otoczeniu nie mogą liczyć na pomoc dorosłych?

Na szczęście nie jest tak, że dzwonią do nas tylko te dzieci, które nie mają wsparcia w swoim otoczeniu. Rozmawiamy również z takimi dziećmi, które mają wokół siebie wrażliwych rodziców, dziadków, panią pedagog czy wychowawcę w szkole, ale potrzebują też porozmawiać z kimś, kto ich nie zna, dlatego że temat jest wyjątkowo krępujący albo chcą poznać perspektywę innej osoby.
Czasami zdarza się nawet tak, że po omówieniu trudnej sytuacji to rodzice zachęcają dziecko do kontaktu z naszym telefonem. Sami rodzice również do nas dzwonią, żeby porozmawiać o tym, z czym dziecko się zmaga, natomiast telefon zaufania 116 111 skierowany jest wyłącznie do dzieci i młodzieży. Dorosłych dzwoniących w sprawie bezpieczeństwa dzieci przekierowujemy do naszego drugiego Telefonu dla Rodziców i Nauczycieli w Sprawie Bezpieczeństwa Dzieci, który prowadzimy pod numerem 800 100 100. Ten telefon jest czynny nieco krócej, bo w godzinach 12.00–15.00, od poniedziałku do piątku.

Jak wygląda rozmowa z dzieckiem, które dzwoni na telefon zaufania? Jaka jest rola konsultanta, który odbiera telefon?
Trudno o jeden schemat, ponieważ każda rozmowa jest inna. Za każdym razem rolą konsultanta jest poznanie sytuacji dziecka i jego potrzeb oraz stworzenie przestrzeni na rozmowę o emocjach dzwoniącego. Ważne jest to, że konsultant nie podaje na tacy gotowych rozwiązań, a właś­nie z dzieckiem poszukuje wyjścia z sytuacji.
Wychodzimy z założenia, że to przede wszystkim dzwoniący nastolatkowie są ekspertami w swoich własnych sprawach i nikt inny nie wie od nich lepiej, jakie mają możliwości, jakie ograniczenia i czego są w stanie się podjąć. Po zakończeniu rozmowy to dziecko zostaje z tym, z czym do nas zadzwoniło, dlatego nie możemy mu podać takiego rozwiązania, które my uważamy za dobre. To musi być rozwiązanie, które będzie dopasowane do dzwoniącego i które dziecko uzna za swoje – będzie gotowe, by z niego skorzystać. To jest szczególnie ważne.

Czego najczęściej dotyczą telefony? Z jakimi problemami dzwonią dzieci? Czy są to wyłącznie myśli samobójcze?

Zauważamy wzrost potrzeby rozmowy o myślach samobójczych czy o obniżonym nastroju, jednak dzieci dzwonią do nas również z innymi problemami. To są często tematy związane z relacjami rówieśniczymi, czyli zakochania, przyjaźnie, ale też i przemoc rówieśnicza. Zdarzają się rozmowy o seksualności i o dojrzewaniu. Dzwonią do nas również dzieci, które niestety doświadczają przemocy w domu bądź w szkole i tutaj rozmawiamy zarówno o przemocy psychicznej, jak i fizycznej. Dzwoniący rozmawiają z konsultantami o swoich prawach czy o usamodzielnianiu się.
Tak naprawdę trudno znaleźć temat, który nie byłby w telefonie przez dzieci i młodzież poruszany.

Wspomniała Pani, że dzieci czasami dzwonią w sprawie doświadczania przemocy. Czy w takim momencie podejmują Państwo interwencję?

Podejmujemy interwencję tylko wtedy, kiedy mamy do czynienia z bezpośrednim zagrożeniem życia i zdrowia osoby dzwoniącej. Wówczas anonimowość, która jest jedną z zasad naszego telefonu, może przestać obowiązywać. Natomiast w przypadku przemocy, jeśli dziecko pozostaje z nami w kontakcie, wykorzystało już wspólnie wypracowane rozwiązania i widzimy, że one nie przyniosły pożądanych efektów, wówczas zdarza się, że w porozumieniu z dzieckiem podejmujemy kontakt ze szkołą albo np. z OPS-em, jeśli rodzina jest pod jego opieką, ale to są wyjątkowe sytuacje.

Telefon zaufania dla dzieci i młodzieży działa już dziesięć lat. Prawdopodobnie bez niego statystyki dotyczące samobójstw, prób samobójczych i okaleczania się byłyby jeszcze bardziej niepokojące. Znalazłam informację, że przez dekadę działania telefonu odebrano już ponad 1,2 mln połączeń, a tylko w 2018 r. podjęto blisko 1500 interwencji w sytuacjach bezpośredniego zagrożenia życia lub zdrowia. Wiemy jednak, że nie każdemu dziecku udaje się dodzwonić do telefonu zaufania. Co można zrobić, by wesprzeć akcję i mieć pewność, że jak największej liczbie dzieci uda się zapewnić choćby rozmowę i wsparcie telefoniczne?

Można dołączyć do Klubu Przyjaciół Dzieci prowadzonego przez FDDS. Można także wspierać nas jednorazowo przez akcję „Wspieraj telefon” – wszystkie informacje można znaleźć na stronie internetowej www.wspierajtelefon.pl.

Czy podejmują Państwo ...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów.

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 10 wydań magazynu "Głos Pedagogiczny"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych artykułów w wersji online
  • Możliwość pobrania materiałów dodatkowych
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy