Dołącz do czytelników
Brak wyników

Faktografia

14 listopada 2018

NR 103 (Listopad 2018)

Cała prawda o półkulach mózgu

0 289

Fakt: nasz mózg jest znakomicie funkcjonującą całością, jego półkule efektywnie współpracują w wykonywaniu różnych zadań i żadna z nich nie dominuje nad drugą. Poznaj prawdę o micie kreatywnej prawej oraz logicznej lewej półkuli i dowiedz się, co naprawdę sprzyja rozwojowi naszych mózgów.

Mózg fascynuje ludzi od dawna, jednak obecnie cieszy się wyjątkową popularnością. Ostatnie dwie dekady to okres niebywałego rozwoju badań nad mózgiem, które przyniosły szereg niezwykłych odkryć. Choć daleko nam jeszcze do pełnego poznania najbardziej fascynującego z naszych organów, to już teraz wiemy o nim całkiem sporo i otrzymujemy od badaczy cenne wskazówki m.in. na temat tego, jak możemy lepiej rozwijać i wykorzystywać potencjał naszego umysłu. Badania umożliwiły nam jednak coś jeszcze – obalenie mocno zakorzenionych mitów dotyczących ludzkiego mózgu. Mitów, które mogą istotnie wpływać na nasze życie, w tym również na zawartość naszych portfeli…

Dlaczego wierzymy w mit?

Chyba każdy z nas słyszał kiedyś o tym, że można być rzekomo „lewopółkulowcem” albo „prawopółkulowcem”. Możliwe nawet, że sami mówiliśmy tak o sobie. „Twardo stoję na ziemi, jestem lewopółkulowa”, „Jestem prawopółkulowy jak każdy artysta” – od lat możemy spotkać się z takimi opiniami. A jednak, w świetle wyników badań naukowych, jedyną prawidłową odpowiedzią na takie wyznania jest: „Nie, to nie tak. Tak naprawdę nie ma czegoś takiego jak prawy mózg czy lewy mózg, żadna z półkul nie dominuje nad drugą i żadna z nich w prosty sposób nie determinuje naszych zdolności czy charakteru”.
A co, jeśli naprawdę czujesz, że w Twoim przypadku ten mit się sprawdza? Można to wyjaśnić dzięki co najmniej dwóm dobrze znanym zjawiskom psychologicznym: samospełniającej się przepowiedni i efektowi horoskopowemu. Efekt horoskopowy zachodzi wtedy, kiedy ktoś, czytając mocno ogólny opis rzekomo swojej osobowości, uważa go za trafny, podczas gdy w rzeczywistości opis ten pasowałby do bardzo wielu (różnych) osób, bądź też zawiera treści zarówno trafne, jak i nietrafne. Z kolei samospełniająca się przepowiednia polega na tym, że kiedy ktoś wierzy w jakieś przekonanie na swój temat, nieświadomie dąży do tego, by je potwierdzić, np. dziewczynka, która często słyszy, że tylko chłopcy są uzdolnieni matematycznie (co jest nieprawdą!), nie będzie rozwijała swoich zainteresowań matematyką i w efekcie może faktycznie mieć wyniki słabsze od średniej chłopców w klasie.
Przede wszystkim jednak tak wiele osób wierzy w ten mit, ponieważ jest on bardzo często popularyzowany – w mediach, książkach i artykułach, a czasem nawet na szkoleniach dla nauczycieli czy rodziców.

Konsekwencje mitu

Na mit „lewego” i „prawego” mózgu składa się kilka powiązanych ze sobą koncepcji… i wszystkie są błędne. Ich oś stanowi teza, jakoby półkule mózgu człowieka różniły się między sobą w zakresie swoich silnych stron – lewa miałaby być bardziej racjonalna, logiczna i praktyczna, prawa zaś – kreatywna, emocjonalna i intuicyjna. Dalej mit głosi, że u każdego z nas któraś z tych półkul dominuje i ma to przełożenie na nasze zdolności i cechy charakteru. Cechy związane z „niedominującą” półkulą miałyby być stłumione, a sama półkula – słabiej rozwinięta (cokolwiek to znaczy). Wreszcie częstym elementem mitu jest przekonanie, że obie półkule są ze sobą słabo związane i niezbyt dobrze się komunikują.
Otwiera to ogromne możliwości przed rozmaitymi pop-psychologami i guru samorozwoju. Również możliwości finansowe. Za odpowiednią kwotę możemy wykupić szkolenia, poradniki, pomoce naukowe, a nawet aplikacje na smartfona, które powiedzą nam, „jak rozwijać prawą (lub lewą) półkulę mózgu”, „jak zwiększyć swoją kreatywność (lub wręcz „odblokować swoje talenty”) poprzez stymulację prawej półkuli mózgu” bądź „jak usprawnić komunikację między półkulami mózgu, by w pełni wykorzystywać ich potencjał”. Możemy też łatwo zrobić sobie test na to, czy jesteśmy bardziej lewo-, czy prawopółkulowi; internet jest ich pełen. Osoby sprzedające te rzekomo skuteczne metody sięgają po różne argumenty – twierdzą np., że szkolna edukacja jest zbyt „lewopółkulowa” i może tłumić kreatywność prawej półkuli – dlatego (oczywiście) trzeba kupić swojemu dziecku (za niemałe pieniądze) zestaw ćwiczeń, który będzie temu przeciwdziałał. To doskonały chwyt marketingowy skierowany do ogromnej grupy potencjalnych odbiorców – w końcu niemal wszystkie dzieci chodzą do szkoły, a więc zgodnie z tym przekazem każde z nich wymaga wsparcia dla rozwoju prawej półkuli mózgu, która rzekomo jest przez szkolną edukację tak bardzo poszkodowana.

Ziarenko prawdy

W tym naukowym micie, podobnie jak w wielu innych, tkwi istotnie ziarenko prawdy. Faktycznie półkule mózgu pod pewnymi względami nieco się różnią, jednak dla potrzeb tego mitu różnice te znacznie wyolbrzymiono i poddano szeregowi nadinterpretacji.
Prawdopodobnie wszystko wzięło się z wyników XIX-wiecznych badań nad skutkami uszkodzenia mózgu. Na uwagę zasługują tu zwłaszcza dwa nazwiska – to C. Wernicke i P. Broca, prekursorzy nowoczesnej neurobiologii. Dzięki ich badaniom świat dowiedział się, że uszkodzenia konkretnych obszarów leżących w lewej półkuli mózgu powodują poważne zaburzenia mowy (tzw. afazje). W efekcie w 1861 r. zlokalizowano w mózgu tzw. ośrodek Broki (nazwa pochodzi od nazwiska odkrywcy), pełniący bardzo ważne funkcje związane z rozumieniem i generowaniem mowy. Wernicke też ma nazwany swoim nazwiskiem ośrodek w ludzkim mózgu – odpowiadający za inicjowanie i kierowanie procesami rozpoznawania głosek, wyrazów i zdań, a także procesem ich wypowiadania. Oba te ośrodki zlokalizowano w lewej półkuli mózgu, co prawdopodobnie zapoczątkowało kojarzenie jej ze zdolnościami językowymi. Jednocześnie odkrycia te spowodowały, że zaczęto uważać, iż w mózgu człowieka mieści się wiele różnych ośrodków zawiadujących poszczególnymi funkcjami czy zdolnościami. A stąd już tylko krok do wiary w to, że każda z półkul specjalizuje się w czymś innym.
Na wzmocnienie tego mitu duży wpływ miały także badania R. Sperry’ego i M. Gazzanigi, którzy już w latach 60. XX w. zrewolucjonizowali leczenie pacjentów z ciężką, lekooporną padaczką. Otóż odkryli oni, że ataki padaczki można złagodzić poprzez przecięcie tzw. ciała modzelowatego (spoidła wielkiego), które jest najważniejszym „pomostem” łączącym półkule mózgu i służącym do przekazywania informacji między nimi. Zabieg ten dawał różne, niekiedy zdumiewające efekty uboczne, jednak w tak dużym stopniu poprawiał jakość życia chorego, że nadal jest rekomendowany w przypadkach, których nie można skutecznie leczyć inną metodą. Badania nad tymi efektami ubocznymi istotnie wskazywały, że półkule mózgowe do pewnego stopnia różnią się pełnionymi funkcjami.

Jak to jest faktycznie?

Rzeczywistość jest jednak dalece inna od tej, którą chce nam wmówić mit. Ośrodki tak wąsko wyspecjalizowane, jak Broki czy Wernickego, stanowią w naszym mózgu raczej wyjątki niż regułę. Przy okazji warto wspomnieć, że z czasem okazało się, iż nie zawsze są umieszczone w lewej półkuli – u niektórych osób znajdują się w prawej (częściej u leworęcznych, u praworęcznych bardzo rzadko). Co więcej, najnowsze prowadzone nad nimi badania wskazują, że ośrodki te nie są wcale tak wąsko wyspecjalizowane, jak długi czas sądzono. Badacze mózgu są współcześnie raczej zdania, że choć ośrodki te są bardzo ważne dla naszej zdolności rozumienia i artykułowania mowy, to jednak w procesie tym udział biorą również inne struktury czy obszary mózgu. Co ciekawe, u osób, które doznały uszkodzenia tych ośrodków, a więc i zaburzeń mowy, dzięki wytrwałym ćwiczeniom udało się uzyskać pewną poprawę w tym zakresie. Było to możliwe dzięki tzw. neuroplastyczności, czyli specyficznej zdolności tkanki nerwowej do tworzenia nowych połączeń, która pozwala jej na reorganizację, adaptację i samonaprawę, a także umożliwia procesy uczenia się i pamięci (których kluczowym elementem jest właśnie tworzenie, wzmacnianie i reorganizacja połączeń nerwowych).
I tutaj dochodzimy do sedna sprawy – otóż w świetle badań naukowych mózg doskonale pracuje jako spójna całość. Ciało modzelowate (o ile się go nie przetnie) znakomicie wywiązuje się z zadania przekazywania informacji między półkulami mózgu. I robi to w bardzo ważny...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów.

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 10 wydań magazynu "Głos Pedagogiczny"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych artykułów w wersji online
  • Możliwość pobrania materiałów dodatkowych
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy