Dołącz do czytelników
Brak wyników

Jak nie być czarną owcą ani kozłem ofiarnym

Artykuły z czasopisma | 25 grudnia 2017 | NR 95
76

Od lat przyglądam się zawodowym relacjom pedagogów szkolnych z nauczycielami. O tym, że nie wszędzie są one takie, jak być powinny – świadczą nie tyle moje osobiste doświadczenia, co wypowiedzi samych zainteresowanych, prezentowane w badaniach naukowych, na forach społecznościowych, podczas konferencji i szkoleń. Jawi się z nich obraz relacji trudnych, często chłodnych, zdystansowanych, wręcz niechętnych, u podłoża których ścierają się osobiste interesy, egoistyczne

Z jednej strony – pedagoga szkolnego idealizuje się, oddając cześć abstrakcyjnej jego wizji „człowieka gaszącego szkolne pożary”, z drugiej – poniża się go, krytykując to, co robi, napominając, że robi zbyt mało, lub wykorzystując do rozwiązania osobistych problemów.

Są nauczyciele, którzy widzą w pedagogu głównie „człowieka dyrektora”, więc unikają z nim kontaktu, nawet w bardzo ważnych i trudnych sprawach z udziałem uczniów. Zwyczajnie boją się oceny, posądzenia o bezradność i niekompetencję pedagogiczną. Inni z kolei – nadużywając swojej pozycji ze względu na wiek i staż pracy – traktują pedagoga jak ofiarę, zrzucając na niego nielubiane zadania oraz rozwiązywanie wszelkich spraw, z jakimi mają trudność. Chcą, by pedagog był szkolnym dydaktykiem i doradcą metodycznym z każdego nauczanego przedmiotu. Żądają wskazówek, w jaki sposób nauczyć tabliczki mnożenia ucznia klasy IV, jak przeprowadzić lekcję fizyki w klasie VII (temat taki a taki), by szóstka uczniów o SPE go zrozumiała, czy sformułować pytania na sprawdzian z biologii dla autystycznej uczennicy. Bywają też tacy, co a priori deprecjonują jego rolę – z tym najczęściej borykają się młodzi pedagodzy, tuż po studiach, z niewielkim jeszcze doświadczeniem życiowym i zawodowym. 

Oczekiwania wobec szkolnych pedagogów są tak różne, jak różni są nauczyciele. W mniejszości pozostają ci, co wiedzą, na czym polega jego rola, orientują się w zakresie jego uprawnień i kompetencji, chętnie korzystają z oferty współpracy z nim. Czy można to zmienić? Jak sprawić, by zawodowa relacja pedagog – nauczyciel była zdrową komunikacją, współdziałaniem na rzecz szeroko pojętego dobra uczniów? Nie jest to wcale łatwe w środowisku, gdzie – co również podkreśla Dariusz Chętkowski1, polonista z LO w Łodzi – krytykanctwo, komentowanie zdarzeń, zachowań kolegów, bieżących (i dawnych) doświadczeń szkolnych to cecha większości nauczycieli. Gdzie pedagodzy nader często słyszą: Jestem nauczycielem fizyki, a to pani jest specjalistą od pomocy psychologiczno-pedagogicznej – więc niech pani zrobi coś z tym Kowalskim z VIc, bo uniemożliwia mi prowadzenie lekcji… Proszę samemu opracować ten IPET dla niedowidzącej Nowackiej, przecież my jesteśmy przedmiotowcami… Co mi tu pani opowiada za dyrdymały, że Zetowska potrzebuje pomocy? Ja zrobiłam wszystko, co mogłam. Na mnie proszę już nie liczyć i samej wziąć się do pracy… Pan jest taki młody, kolego, cóż pan wie o wychowywaniu takich gagatków? Jakich to więc wskazówek może mi pan udzielić, mnie – nauczycielowi z dwudziestoletnim stażem?!

Wyjście jest, trzeba je tylko dostrzec

Dla pedagogów szkolnych – którzy nie są zadowoleni z jakości swojej zawodowej relacji z kimś z grona pedagogicznego – mam dwie wiadomości: smutną i radosną. Pierwsza: tego nie da się zmienić prawem oświatowym czy zarządzeniem dyrektora, ani groźbą, ani prośbą. Zatem nie liczcie, że coś lub ktoś was wyręczy. Żalenie się dyrekcji, wypłakiwanie w rękaw zaprzyjaźnionej anglistce – nic nie da. Druga: to da się zmienić. Pod warunkiem, że chcecie tego naprawdę i sami o to zadbacie. Przecież jesteście zawodowymi pomagaczami, więc doskonale wiecie, że z każdej sytuacji jest wyjście. Nawet jeśli to wyjście jest tylko awaryjne. Przecież sami głosicie zdesperowany...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów.

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 10 wydań magazynu "Głos Pedagogiczny"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych artykułów w wersji online
  • Możliwość pobrania materiałów dodatkowych
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy