Dołącz do czytelników
Brak wyników

Twarzą w twarz

1 kwietnia 2021

NR 123 (Kwiecień 2021)

Motywowanie uczniów do nauki. Czy na pewno wiemy, jak to robić?

155

Nauczyciele pytani o motywowanie uczniów przyznają, że mają z tym duży problem. Wprawdzie stosują różne strategie i metody aktywizujące, indywidualne rozmowy interwencyjne oraz statutowy katalog nagród i kar, ale zazwyczaj nie przynosi to oczekiwanych efektów. Podobny obraz wyłania się również z raportów IBP i licznych opracowań specjalistów: motywacja uczniów i zamiłowanie do nauki sukcesywnie spada od III do ostatniej klasy szkoły podstawowej i tendencja ta utrzymuje się aż do zakończenia obowiązkowej edukacji. Co jest tego przyczyną?

Opinie, jak zwykle, są podzielone. Jedni twierdzą, że dzisiejsze czasy charakteryzuje powszechna u uczniów moda na nieuczenie się, zniechęcenie i brak wiary w sens zdobywania wiedzy. Drudzy – że nauczyciele skupiają się bardziej na wprowadzaniu dyscypliny na lekcji niż wzbudzaniu w uczniach motywacji do nauki. Coraz częściej słychać też głosy, że to nie brak motywacji u uczniów jest problemem, tylko jej rodzaj. Przyjrzyjmy się zatem tej kwestii.

POLECAMY

Nowe spojrzenie na motywację

Przez dziesiątki lat system motywowania uczniów opierał się na założeniach behawioralnych, proponujących spektrum nagród i kar, które miały zachęcić młodych ludzi do uczenia się. Tymczasem liczne badania prowadzone od lat 70. XX w. wykazały, że systemy behawioralne – krótkoterminowo całkiem skuteczne – na dłuższą metę są ślepą uliczką, ponieważ opierają się całkowicie na motywacji zewnętrznej. A gdy tej zewnętrznej stymulacji zabraknie, wówczas uczniowie od razu tracą chęć do podejmowania wysiłku i nauki. 
Niestety ten rodzaj motywacji wciąż jest wykorzystywany w systemie edukacyjnym. Nauczyciele stosują kary w postaci „jedynek” za brak zadania domowego, nieuważanie na lekcji, nienauczenie się na sprawdzian, niezrozumienie tematu oraz nagrody – wysokie oceny za dobre sprawowanie, odrabianie zadań, nauczenie się – choćby na pamięć, bez cienia zrozumienia nowych zagadnień przerobionych na lekcji, po to, by otrzymawszy pożądany stopień, uczeń natychmiast mógł zapomnieć, czego się nauczył. Nikt nie dostrzega tego paradoksu, że gdyby oceny niedostateczne motywowały do nauki, to przecież ci, którzy dostają ich najwięcej, kończyliby najlepsze uczelnie. Tak się jednak nie dzieje. Mało kto zauważa, że ten cały system motywowania behawioralnego po prostu nie działa, a liczne badania z ostatnich lat podważają dotychczasowy pogląd, że kary i nagrody stymulują motywację. Małą skuteczność kar udowodniono wielokrotnie, ale okazuje się, że również nagrody mogą działać destruktywnie w tworzeniu trwałej motywacji do uczenia się, zwłaszcza tam, gdzie stanowi ono działalność długotrwałą. Skuteczne uczenie się dla nagrody występuje jedynie w sytuacji podejmowania zadań doraźnych, np. uczenie się na sprawdzian, gdzie nagrodą jest pozytywna ocena. Trwałość i praktyczność takiej wiedzy jest jednak na ogół bardzo mała. Po osiągnięciu nagrody motywacja ucznia radykalnie spada.
Potrzebne jest więc nowe podejście do wzbudzania motywacji w kontekście uczenia się wśród dzieci i młodzieży, które będzie wzmacniało motywację wewnętrzną, np. z wykorzystaniem teorii autodeterminacji (samoukierunkowania) Richarda Ryana i Edwarda Deciego, zwanej też metodą SDT (Self Determination Theory)1. Zgodnie z tą teorią zarówno rozwój motywacji wewnętrznej, jak i procesu internalizacji (czyli przechodzenie od regulacji zewnętrznej w kierunku integracji) są naturalnymi procesami rozwojowymi. Jednak aby te procesy mogły zajść, muszą być zaspokojone potrzeby w trzech następujących obszarach:

  • Potrzeba autonomii – definiowana jako pragnienie, żeby samemu organizować własne zachowania i doświadczenia w taki sposób, aby były one zgodne z naszym poczuciem tożsamości. Wszelkie sytuacje, które będą dawały osobie możliwość wpływu i decydowania o własnych działaniach, pozwalają zaspokoić tę potrzebę.
  • Potrzeba kompetencji – obejmuje pragnienie szukania rozwoju i osiągania jak najlepszych rezultatów w tym, co się robi, co wiąże się też z kontrolą rezultatów.
  • Potrzeba relacyjności – definiowana jako uniwersalna chęć interakcji z ludźmi oraz wywierania pozytywnego wpływu na ich losy. 

Motywacja to proces psychiczny wewnętrznie popychający człowieka do postawienia sobie celu i przyjęcia odpowiednich środków działania. Aby proces ten zaistniał, muszą być spełnione dwa warunki: 

  • Wynik czynności musi zostać oceniony przez daną osobę jako potrzebny, pożądany.
  • Osoba ta musi mieć przekonanie, że pożądany wynik może w danych warunkach osiągnąć.

Od dawna wiadomo, że wśród motywów rozwijania aktywności edukacyjnej wyróżnić można dwie grupy:

  1. Kierowanie się autoteliczną wartością samodoskonalenia, np. rozwój zdolności, zainteresowań, sprawdzenie siebie, zaspokojenie ciekawości, zyskanie indywidualnego oblicza, odnalezienie sensu życia (tzw. motywacja wewnętrzna).
     
  2. Kierowanie się intencjami utylitarnymi, np. akceptacja w środowisku, dobre oceny, nagroda (tzw. motywacja zewnętrzna). 

Oba rodzaje motywacji mają dużą wartość dla edukacji, ale motywacja wewnętrzna gwarantuje większą trwałość i efektywność tego procesu, uniezależnia od „zewnętrznych” nagród. Ważnym zadaniem oświaty jest dążenie, by motywacja zewnętrzna przekształcała się pod wpływem oddziaływań edukacyjnych w motywację wewnętrzną, taki rodzaj energii wewnętrznej, która będzie skłaniać ucznia do zrobienia czegoś – czytaj: do uczenia się. Jednak takiej motywacji wewnętrznej nie da się wywołać przymusem, presją czy manipulacją. Dlatego właśnie motywacja, jako siła sprawcza napędzająca działania ucznia, powinna być raczej wywołana czy ujawniana, niż ustanawiana z zewnątrz. 
W odniesieniu do nauki szkolnej pojęcie „motywacji ucznia” stosowane jest do wyjaśnienia, do jakiego stopnia uczniowie poświęcają uwagę i wysiłek na rozmaite przedsięwzięcia pożądane albo niepożądane przez ich nauczycieli.
Motywacja dotyczy subiektywnych doznań ucznia, zwłaszcza jego chęci angażowania się w lekcję i czynności uczenia się oraz powodów takiego zaangażowania. Optymalny poziom motywacji występuje, gdy uczeń:

  • nie musi bać się niepowodzenia;
  • przedmiot nauki traktuje jako osobiście dla niego znaczący;
  • może liczyć na wsparcie nauczyciela;
  • ma możliwość podejmowania decyzji i sprawowania pewnego nadzoru nad procesem uczenia się;
  • rozumie relacje między swoimi poglądami, uczuciami i motywacją;
  • ma świadomość tego, że może kontrolować lub aktywnie wywierać wpływ na treść myśli i sposób myślenia o sytuacjach związanych z uczeniem się.

Niektóre rzeczy trzeba robić codziennie

Sercem metody SDT, którą opracowało wspomnianych wcześniej dwóch profesorów psychologii z Uniwersytetu w Rochester, jest zjawisko motywacji wewnętrznej, takiej formy motywacji, której nie sposób „kupić” ani nikogo do niej przymusić poprzez serię nagród i kar. U podstaw leży przekonanie, że efektywniej jest wspierać automotywację ucznia, niż angażować się w – z góry skazane na porażkę – planowanie i wdrażanie różnych, często nieskutecznych, motywatorów oraz skomplikowanych narzędzi motywacji. Trafnie to obrazują zdania: 
Nie motywuj, tylko pozwól działać. Im mniej nauczyciel mówi, a więcej uczniowie, tym dla procesu nauczania lepiej. Wówczas to rolą nauczyciela jest głównie organizowanie warunków do efektywnej nauki oraz niwelowanie przeszkód, które utrudniają uruchamianie się automotywacji.

Reguła wzajemności w relacji nauczyciel–uczeń 
W skład procesu interakcji wchodzą dwa zjawiska: postrzeganie się i porozumiewanie się. Dobre relacje między nauczycielem i uczniem oparte na szacunku, akceptacji i zainteresowaniu są gwarancją wykorzystania potencjału ucznia. Rolę relacji w motywowaniu uczniów oddaje anegdota opowiadająca o Janie Bosko, salezjańskim mistrzu wychowania i nauczania, oraz jego rozmowie z chłopakiem zagrożonym wykluczeniem społecznym. Bosko pyta go: – Co ty umiesz? Czy umiesz pisać? – Nie umiem – odpowiada chłopak. – A umiesz czytać? – Nie umiem. – Umiesz się modlić? – Nie umiem. – A może umiesz gwizdać? – Umiem gwizdać – odpowiada chłopak. – To zagwiżdżmy razem – odparł wychowawca. To słowo „razem” jest w tym wypadku kluczem do wzbudzenia motywacji i wsparcia ucznia.

Reguła autorytetu nauczyciela 
Nic tak nie rozbudza ciekawości ucznia i nie motywuje go do wysiłku jak osoba nauczyciela. Nie jest tajemnicą, że uczniowie nie uczą się od nauczycieli, których nie lubią. Polubić nauczyciela znaczy dla ucznia spotkać na swojej drodze takiego pedagoga, który nikogo przed nim nie udaje i który potrafi go akceptować, zaufać mu, otoczyć poczuciem bezpieczeństwa i uwagi. Przy czym akceptacja wcale nie oznacza zgody na przekraczanie norm zachowań i regulaminów. Uczeń liczy na to, że jego nauczyciel będzie rzetelny, sprawiedliwy i że można na nim polegać.

Reguła wzmacniania poczucia autonomii ucznia 
Polega na zrozumieniu i docenieniu perspektywy widzenia ucznia i sposobu jego rozumowania. Zapraszaniu do wspólnego dialogu, zachęcaniu do refleksji, samodzielnego myślenia, poszukiwania, analizowania i wyciągania wniosków. Na dawaniu wyboru, albowiem nawet najmniejsza możliwość podejmowania samodzielnego wyboru wzmacnia zaangażowanie w wykonywaną aktywność. Udzielaniu dobrych, kryterialnych, czytelnych i pozytywnych informacji zwrotnych o wykonanej pracy, gdzie kładzie się większy nacisk na to, co uczeń wykonał dobrze, zamiast uwypuklać popełnione przez niego błędy. A gdy udziela się informacji o błędach, to skupia się na stronie pozytywnej – co uczeń może zmienić i jak to może zrobić, ze wskazaniem, gdzie może szukać pomocy, oraz przy wspólnym szukaniu rozwiązań.

Reguła wzmacniania poczucia kompetencji ucznia 
Polega na wzmacnianiu w uczniu nastawienia na rozwój, czyli przekonania, że każdy może rozwijać swoje kompetencje, zdolności i inteligencję. Wszak badania pokazują, że nasza inteligencja i zdolności nie są cechami stałymi, ale że mamy realną możliwość ich rozwoju. Jeśli uczeń jest świadom, że to, co robi, wzbogaca go, rozwija jego zainteresowania, daje mu osobiste korzyści rozwojowe – wtedy nie potrzebuje współzawodnictwa, ocen, ponagleń, przymusu. 

Reguła sensu i celu 
Nic tak nie wzmacnia motywacji do pracy, jak poczucie celu i sensu. Jeżeli uczeń wie, po co wykonuje tę czy inną czynność, to jego chęci i proces uczenia się, a także efekt, są lepsze. Odnajdywanie celu, nadawanie sensu to fundamentalne narzędzia motywacyjne. Dryden i Vos, autorzy książki Rewolucja w uczeniu się, twierdzą, że rzeczy osobiście dla nas ważnych uczymy się dziewięciokrotnie szybciej. Dlatego należy tak określać cele, aby uczniowie mogli je osiągnąć.

Reguła nauczycielskiego tutoringu 
Nauczyciel może stymulować motywację wewnętrzną ucznia, skupiając się na dostrzeganiu jego możliwości i zasobów oraz ich wzmacnianiu. O skuteczności nauczyciela decydują: osobista relacja z uczniem, indywidualny sposób pracy z nim, dopasowa...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 10 wydań magazynu "Głos Pedagogiczny"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych artykułów w wersji online
  • Możliwość pobrania materiałów dodatkowych
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy