Dołącz do czytelników
Brak wyników

Pracownia pedagogiczna

24 kwietnia 2019

NR 108 (Maj 2019)

Uczmy się na błędach

362

Błędy, gafy, pomyłki popełniamy każdego dnia. Jednak nie zawsze potrafimy się do nich przyznać, a jeszcze rzadziej traktujemy je jako cenne źródło doświadczeń. W przestrzeni edukacyjnej uczniowie i nauczyciele coraz częściej zmuszani są do bezbłędnej i szybkiej reakcji na dokonujące się zmiany, co – niestety – w połączeniu z presją społeczną może powodować ich wyczerpanie. Dlatego też warto podejmować dyskurs o roli i znaczeniu błędów w osiąganiu sukcesów.

Pomyłka, gafa, omyłka, przekłamanie, nadinterpretacja, byk, nieprawidłowość, przeinaczenie, potknięcie to synonimy słowa, które wprowadza sporo zamieszania w szkolną codzienność – błąd. W zależności od tego, jaką przyjmiemy perspektywę, tak będziemy interpretować błędy. Na przykład z perspektywy ewolucyjnej błędne reprezentowanie pewnych cech otoczenia jest bardziej opłacalne niż niereprezentowanie ich w ogóle. I tak np. bobry za każdym razem, gdy tylko usłyszą niepokojące dźwięki, uderzają ogonami w taflę wody, by w ten sposób odstraszyć ewentualnego drapieżnika, z którym kojarzą te dźwięki1. Zachowania niektórych nauczycieli i uczniów przypominają niekiedy zachowania bobrów i być może służą podobnemu celowi – zrobić wszystko, by tylko przetrwać. Jednak czy w przestrzeni szkoły takie reakcje powinny być pożądane? 

POLECAMY

Kult sukcesu a kultura błędu

Człowiek żyjący we współczesnym świecie stanął przed koniecznością przystosowania się do narastającej zmienności, co przyczynia się do szeregu konsekwencji w różnych obszarach jego życia. Sytuację, w której się znalazł, można – za Stanisławem Lemem – porównać do „pędzącego z góry rowerzysty, który nie może już ani skręcić, ani zahamować, ani nawet zobaczyć kamieni, na które co chwilę wpada. Może tylko z trudem trzymać się coraz szybciej pędzącego i coraz bardziej podskakującego roweru. Na razie te kamienie nie są jeszcze zbyt groźne, ale prędkość wciąż rośnie”2.

Rzeczywistość, której edukacja stanowi ważną część, coraz częściej wymusza zarówno na uczniach, jak i nauczycielach posiadanie umiejętności prawidłowej i szybkiej reakcji na dokonujące się zmiany. Na dodatek powszechnie panujący „kult sukcesu” skłania do bezbłędnego działania i osiągania wysokich efektów w możliwie najkrótszym czasie. Niestety, dokonujące się w polskim systemie oświaty reformy wzmacniają ten proces w sposób negatywny. Walka o najlepsze miejsca w szkołach średnich (w wyniku podwójnych absolwentów szkół podstawowych i wygasających gimnazjów), dwuzmianowy system lekcyjny, korepetycje dla uczniów w klasach ósmych, którzy nie radzą sobie z egzaminami próbnymi, duże oczekiwania rodziców i frustracja zmęczonych (reformami, niskim wynagrodzeniem, presją społeczną itd.) nauczycieli tworzą przestrzeń, w której z jednej strony nietrudno o błędy, z drugiej natomiast – pojawia się brak przyzwolenia na ich popełnianie. W tym kontekście droga do sukcesu powinna uwzględniać nie tylko efekt końcowy dążeń szkoły, czyli np. liczbę uczniów, którzy ukończyli szkołę, czy dodaną wartość edukacyjną, ale również konsekwencje zmian dokonujących się w osobach zaangażowanych w życie szkoły. Dostrzeganie błędów i przede wszystkim uczenie się na nich, staje się szansą na sprawdzanie własnych możliwości, poznanie i doskonalenie predyspozycji psychicznych czy kształtowanie odpowiedniego systemu wartości. Zdaniem L. Salaty-Zasackiej, „sukces to nie tylko skuteczne działanie, ale też dostrzeganie i analizowanie rzeczywistości w kategoriach zwycięstwo – porażka, sukces – niepowodzenie, trafnie – błędnie, doskonale – beznadziejnie”3.

Sukces szkoły i/czy sukces ucznia

Jednym z podstawowych błędów popełnianych w przestrzeni szkolnej jest brak dostrzegania różnicy w postrzeganiu sukcesu szkoły i sukcesu uczniów. Sukces szkoły nie zawsze musi być tożsamy z sukcesem uczniów. Jak zauważa J.Z. Górnikiewicz, sukces szkoły postrzegany jest często w kontekście interesów jednostki budżetowej, od której zależy istnienie szkoły. Taki sukces związany jest z tym wszystkim, czym szkoła może się pochwalić w swoim otoczeniu (kwestie organizacyjne, finansowe, prawne). Jednak w takiej szkole nie zawsze jest miejsce na osiąganie sukcesu przez uczniów, zgodnie z ich potrzebami i oczekiwaniami. Zgodność lub sprzeczność interesów szkoły i ucznia w zakresie postrzegania sukcesów można przedstawić schematycznie (tab. 1).
 

Tab. 1. Obszary wzajemnych wpływów szkoły i ucznia w zakresie sukcesu
Uczeń Sukces Szkoła
Sukces Porażka
Sukces szkoły – sukcesem ucznia Porażka szkoły – sukcesem ucznia
Porażka Sukces szkoły – porażką ucznia Porażka szkoły – porażką ucznia

Źródło: J.Z. Górnikieiwcz, Sukcesy i porażki dziecka w percepcji własnej i dorosłych opiekunów, w: R. Piwowarski (red.), Dziecko. Sukcesy i porażki, Instytut Badań Edukacyjnych, Warszawa 2007, s. 38.


Mając m.in. na uwadze cztery obszary wzajemnych wpływów szkoły i ucznia, można przyjąć, że budowanie szkolnej kultury błędu jest ważne w każdym z nich, jednak najbardziej potrzebne jest tam, gdzie zarówno szkoła, jak i uczeń odnoszą porażkę. Jest to szczególnie ważne w przypadku tych uczniów, którzy z różnych przyczyn nie potrafią radzić sobie z własnymi niepowodzeniami.

Mimo że żyjemy w społeczeństwie, dla którego sukces życiowy stanowi istotną kategorię poznawczo-naukową, niestety nie dla wszystkich uczniów jest on osiągalny. Tymczasem szkoła – nastawiona na sukces – nie nagradza uczniów, którzy popełniają błędy. Ponadto, jak zauważa M. Schulte-Markwort, duża potrzeba osiągnięć, połączona z presją społeczną i brakiem zgody na popełnianie błędów, powoduje wzrost wyczerpania wśród dzieci i młodzieży, co niejednokrotnie prowadzi do ich wypalenia oraz rozwoju depresji w dalszym biegu życia4. Dodatkowo media przekonują młodych ludzi, że osiągnięcie sukcesu jest jedynie umiejętnością pokonania własnego wstydu, co nie wymaga wysiłku i doskonalenia się, a w przypadku braku widocznych sukcesów dodatkowo pogarsza ich sytuację. Osoby o niskim progu odporności psychicznej w sytuacjach takich mają problemy z wyzwaniami, z presją otoczenia, ale także z własną bezradnością. Ważne więc staje się budowanie kultury błędu, czyli dostrzeganie błędów i odpowiednie reagowanie na nie w przestrzeni nie tylko szkolnej, lecz także rodzinnej. Pomoc osób dorosłych (nauczycieli, rodziców) odgrywa tutaj doniosłą rolę, bo dzięki ich postawie wobec niepowodzeń, porażek, błędów możliwa jest zmiana zachowań zarówno jednostki, jak i otaczającego ją środowiska. 

Działania takie zdają się szczególnie ważne w dalszej perspektywie, obraz siebie stworzony bowiem w czasie edukacji szkolnej ma ogromny wpływ na to, jak dana osoba odbiera siebie w życiu dorosłym, a kultura wyniesiona m.in. ze szkoły implikuje sposób postrzegania sukcesów i porażek przez dorosłych i budowanie, na tej podstawie, poczucia własnej wartości. Skutki edukacji w latach młodszych niejednokrotnie trwają w życiu dorosłym i niewątpliwie bardzo trudno jest je zmienić5.

Podejmowanie aktywności edukacyjnej na różnych szczeblach kształcenia buduje samowiedzę i ocenę własnych możliwości ucznia w relacji do różnorodnych zadań edukacyjnych. Na podstawie opinii osób znaczących w przestrzeni szkolnej (nauczyciele, wychowawcy, pedagodzy, koledzy) jednostka kształtuje przekonanie o własnych umiejętnościach i adekwatnie do nich przejawia zachowania pełne zaangażowania w proces uczenia się lub obronne, zmierzające do ominięcia formalnych reguł i procedur.

Budowanie szkolnej kultury błędu

Jeszcze raz zatem należy podkreślić, że wobec takiego stanu rzeczy niezwykle istotne staje się budowanie szkolnej kultury błędu, dzięki której zmianie ulegną postawy wobec własnych i cudzych błędów jako równie istotnego elementu budowania życiowego sukcesu. 

Zarówno nauczyciele, jak i uczniowie boją się błędów, bo te kojarzą im się z porażką. Jednak w takim podejściu nie dokonuje się rozróżnienia w stosunku do porażki, traktując ją jedynie jako przykre doświadczanie codzienności. Tymczasem sposób przyjmowania niepowodzeń, potknięć, pomyłek „może oznaczać różnicę między desperacją, z której trudno się otrząsnąć, a bodźcem do tego, by wziąć byka za rogi”6. W szkole potrzebna jest więc przestrzeń do uczenia się na błędach, bo dzięki temu proces nauczania i uczenia się może przebiegać w atmosferze wzajemnego zaufania i bezpieczeństwa. Jeżeli w klasie szkolnej jest także miejsce na współpracę, to błędy, które popełniają uczniowie, mogą stanowić źródło inspiracji do szukania poprawnych odpowiedzi czy innych rozwiązań7. Jednak to, co jest najważniejsze w takiej współpracy, to bezpieczna przestrzeń do swobodnego wyrażania swoich myśli, sądów, opinii. 

Na podstawie badań uwzględniających podejście do błędów, jako jednego z istotnych elementów osiągania sukcesów w przestrzeni szkolnej, A. Domagała-Kręcioch wyodrębniła cztery podstawowe środowiska uczenia się8. Przedstawione przestrzenie uwzględniają perspektywę uczniów, którzy dokonali oceny zachowań zarówno własnych, jak i nauczycieli w sytuacji pojawiania się błędów w klasie szkolnej.

  1. Środowisko sukcesu 
    Pozytywne podejście nauczyciela do błędu i pozytywne podejście ucznia do błędu. Umiejętność przyznawania się do błędów i ich akceptacja jako ważnych doświadczeń edukacyjnych dostarcza przeżyć akceptowalnych i staje się inspiracją do szukania innych możliwości rozwiązań.
  2. Środowisko wspierające 
    Pozytywne podejście nauczyciela do błędu i negatywne podejście ucznia do błędu. Doświadczenia ucznia związane są z przykrymi konsekwencjami popełnianych błędów, co przekłada się na jego postawę wobec nich. Nauczyciel świadomy takiej sytuacji nie karze uc...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 10 wydań magazynu "Głos Pedagogiczny"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych artykułów w wersji online
  • Możliwość pobrania materiałów dodatkowych
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy