Dołącz do czytelników
Brak wyników

Wspomnienia

24 maja 2019

NR 109 (Czerwiec 2019)

Był czas powitań, nadszedł czas pożegnań

237

Rzecz będzie o GIMNAZJUM. O szkole, której świadectwem ukończenia legitymują się młodzi ludzie z roczników 1986–2003, a która 1 września 2019 r. zniknie z polskiej mapy oświatowej. O szkole budzącej przez lata wiele skrajnych emocji, mającej tylu zagorzałych zwolenników, ilu przeciwników. O szkole, z którą byłam związana przez 13 lat. Wybaczcie więc, Drodzy Czytelnicy, zbyt osobistą wymowę tego tekstu. Po pierwsze – chcę pokłonić się pedagogom, którzy pracowali z uczniami w niełatwym okresie ich adolescencji. Po drugie – chcę ocalić od zapomnienia bliską mi ideę szkolnej samorządności.

Szczypta historii

Gimnazja powróciły do polskiego systemu oświaty 1 września 1999 r. za przyczyną ówczesnej reformy strukturalnej. Stały się drugim obowiązkowym etapem edukacji po sześcioletniej szkole podstawowej, a przed trzy- lub czteroletnią szkołą ponadgimnazjalną. Za zmiany odpowiadała Akcja Wyborcza Solidarność (AWS). Na czele rządu stał wówczas Jerzy Buzek, a ministrem edukacji był Mirosław Handke. Głównym założeniem reformy było wyrównanie szans edukacyjnych dzieci z zaniedbanych cywilizacyjnie i ekonomicznie środowisk. Jej pomysłodawcy zapowiadali, że gimnazjum będzie szkołą z lepszą kadrą i wyposażeniem niż przeciętna szkoła podstawowa. Tworzenie gimnazjów miało być także okazją do selekcji najlepszych nauczycieli oraz nowych, twórczych i dynamicznych dyrektorów. I tak właśnie było przez długi czas. Do momentu, aż krzywdzących stereotypów wokół gimnazjalistów narosło tak wiele, że w pewnym momencie mało kto wiedział, ile jest w nich prawdy, a obecnie rządzący ogłosili: „Gimnazja są najgorszą formą szkół, bo to się nie udaje i z wychowaniem, i z edukacją”. 

Tym słowom przeczą wyniki wszystkich dostępnych badań, raportów i analiz – polskich oraz międzynarodowych. Choć dla niektórych może to brzmieć zaskakująco, wynika z nich, że praca tysięcy nauczycieli i pracowników oświaty włożona w rozwój gimnazjów nie poszła na marne, że gimnazja były najmocniejszym elementem polskiej edukacji przełomu XX i XXI wieku, gdyż m.in.:

POLECAMY

  • zmniejszyły się różnice między uczniami o niskim i wysokim statusie społeczno-ekonomicznym, a także wpływ pochodzenia społecznego na wybór szkoły ponadgimnazjalnej;
  • wyniki naszych 15-latków w testach PISA (czytanie ze zrozumieniem, matematyka oraz nauki przyrodnicze) niesłychanie wzrosły – byliśmy na mniej więcej 60. miejscu na świecie, a znaleźliśmy się w czołówce krajów europejskich; 
  • nauczyciele gimnazjów udowodnili swoją skuteczność, wypracowując to, że poziom agresji w gimnazjach jest niższy od poziomu agresji w klasach VI szkoły podstawowej.

To prawda, że praca w gimnazjum była prawdziwym zawodowym wyzwaniem. Nie każdy nauczyciel umiał mu sprostać. Podołali pedagodzy, którzy byli autentycznie zaangażowani w kontakt z uczniami, pasjonaci kreatywnej edukacji, wychowawcy z krwi i kości, rozumiejący specyfikę dorastającej młodzieży, z całym katalogiem jej problemów i trudności rozwojowych. Poznałam takich setki. Za wspólnie spędzony czas, za współtworzenie naprawdę dobrych szkół i za to, czego mogłam się od nich nauczyć – dziękuję! Podziękowania kieruję także do gimnazjalistów, których dane mi było poznać. Za to, że byli otwarci na nieznane i nie bali się zaufać swoim pedagogom. Za to, że mobilizowaliśmy się wzajemnie do rozwoju, ciągłego uczenia się, nadążania za rzeczywistością, w której przyszło nam razem żyć. 

ŻYRAFA – budowanie samorządności uczniowskiej w gimnazjum

Samorządność uczniowska nie jest niestety najmocniejszą stroną polskiej szkoły. Podobnie jak samorządność nauczycielska. A mogło i nadal może być inaczej. Pozwólcie mi więc, Drodzy Czytelnicy, na jeszcze jedno wspomnienie. 

Zarys programu budowania samorządności uczniowskiej w gimnazjum zrodził się w głowie pedagożki Lucyny Bojarskiej, pierwszej rzeczniczki praw ucznia w Kuratorium Oświaty w Warszawie. Wyklarował się już jesienią, w trzecim miesiącu działalności gimnazjum, w gabiniecie Magdaleny Wardyńskiej-Ziółek, ówczes-
nej naczelnik menowskiego Departamentu Kształcenia i Wychowania. Jego wielką orędowniczką była niezapomniana Irena Dzierzgowska, wtedy skretarz stanu MEN-u. Do grona koordynatorów programu wszedł Ośrodek Informacji o Prawach Ucznia Fundacji „Wyzwania”, Centrum Edukacji Obywatelskiej oraz Fundacja „Edukacja dla Demokracji”. Konsultantem merytorycznym była Elżbieta Czyż z Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka.

Do udziału w programie zaproszono 16 gimnazjów z całej Polski: z Dolnośląskiego – Gimnazjum nr 2 w Górze Śląskiej i Gimnazjum Społeczne w Kłodzku, z Kujawsko-Pomorskiego – Gimnazjum nr 31 w Toruniu, z Łódzkiego – Gimnazjum w Paradyżu, z Lubelskiego – Gimnazjum nr 15 w Lublinie, z Małopolskiego – Gimnazjum nr 6 w Krakowie i Gimnazjum w Szczawnicy, z Mazowieckiego – Gimnazjum w Łochowie, Gimnazjum nr 3 w Otwocku i Gimnazjum nr 55 w Warszawie, z Podlaskiego – Gimnazjum nr 1 w Łomży i Gimnazjum w Sejnach, z Pomorskiego – Gimnazjum nr 14 w Gdyni, z Wielkopolskiego – Gimnazjum w Okonku, z Podkarpackiego – Gimnazjum w Jasienicy Rosielnej, z Opolskiego – Gimnazjum nr 2 w Strzelcach Opolskich. Pierwsze spotkanie uczestników odbyło się już w grudniu 1999 r. Do gmachu MEN-u przyjechali trzej przedstawiciele każdej ze szkół: lider samorządu uczniowskiego, nauczyciel opiekun SU oraz dziennikarz szkolnych mediów. Wtedy powstały nazwa programu – ŻYRAFA – bo jak tłumaczyli uczniowie: „Żyrafa mierzy wysoko, daleko sięga wzrokiem, wysoko nosi głowę, mocno stąpa po ziemi i nie można jej osiodłać”, oraz Manifest, który zaczynał się tak: „Chcemy promować samorządność, którą rozumiemy jako umiejętność podejmowania wspólnych decyzji w sprawach szkoły, realizowania własnych pomysłów dla wspólnego dobra, a tym samym ponoszenia odpowiedzialności za podjęte decyzje.

Chcemy przygotować uczniów do życia w społeczeństwie obywatelskim. Uważamy to za jedno z najważniejszych zadań wychowawczych współczesnej polskiej szkoły”.
„To był pierwszy rok działania gimnazjów. Fantastyczny czas, kiedy rozmaici entuzjaści rzucili się do tworzenia szkół reprezentujących nową jakość” – mówiła Lucyna Bojarska.

W następnych spotkaniach warsztatowych – do 2002 r. odbywały się one co pół roku – brali udział również dyrektorzy. Poprzez osobiste doświadczenia wszyscy uczyli się nowoczesnego, kompetentnego i skutecznego zarządzania samorządem. Zdobywali umiejętności niezwykle przydatne nie tylko w pracy tej organizacji, ale również stanowiące bazę społeczeństwa obywatelskiego. Powstało wiele cennych inicjatyw, takich jak Forum Gazet Gimnazjalnych, zorganizowano konkursy na ŻYRAFiarski proporzec szkoły i totem szkoły, najlepszą fraszkę lub limeryk o swoim gimnazjum, najlepszą gimnazjalną stronę internetową, najlepszy artykuł z cyklu „Sukcesy i porażki mojego gimnazjum”. We wrześniu 2000 r. gimnazja skupione wokół ŻYRAFY uczestniczyły w:

  • posiedzeniu Sejmowej Komisji Edukacji, Nauki i Młodzieży poświęconym podsumowaniu pierwszego roku wdrażania reformy edukacji, na którym uczniowie prezentowali swoją szkołę w kontekście funkcjonowania WSO, dyskutowali na tematy poruszone w raporcie, zadawali posłom pytania,
  • programie Jak naprawdę wyglada gimnazjum 2000, emitowanym przez TVP1, oraz audycji radiowej Co się już udało nam zrobić,
  • spotkaniu z Jerzym Buzkiem, premierem RP,
  • festynie „Moje gimnazjum”, zorganizowanym pod egidą MEN-u, Gminy Warszawa Centrum oraz Centralnego Ośrodka Doskonalenia Nauczycieli. W sercu stolicy, na Placu Zamkowym, każda ze szkół prezentowała na estradzie i we własnym stoisku swoje osiągnięcia i swój region. 

W styczniu 2001 r. w Strzelcach Opolskich świętowano pierwsze urodziny ŻYRAFY. Na zaproszenie samorządu uczniowskiego PG nr 2 pr...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 10 wydań magazynu "Głos Pedagogiczny"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych artykułów w wersji online
  • Możliwość pobrania materiałów dodatkowych
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy