Dołącz do czytelników
Brak wyników

Współpraca z rodzicami

21 lutego 2020

NR 114 (Luty 2020)

DZIECKO Z ZA W KLASIE – JAK ROZMAWIAĆ Z RODZICAMI UCZNIÓW?

111

Otoczenie, w którym wzrasta dziecko ze spektrum autyzmu, ma wpływ na budowanie jego poczucia własnej tożsamości i wartości. Przez sporą część dnia stanowi je społeczność szkolna. Jednym z działań, jakie może podjąć pedagog czy wychowawca, zmierzającym do tego, by klasa dla ucznia z zespołem Aspergera była środowiskiem wspierającym, jest wyposażenie rodziców wszystkich jej uczniów w odpowiednią wiedzę na temat specyfiki funkcjonowania osoby z ZA.

Nietowarzyski dziwak 


Kiedy dziecko z zespołem Aspergera trafia do klasy, natychmiast znajduje się w centrum zainteresowania dzieci i ich rodziców. Specyficzne reakcje i obsesyjne pasje budzą ciekawość zespołu klasowego. Rówieśnicy wracają do domu po całym dniu spędzonym w szkole i opowiadają rodzicom o zachowaniu „dziwnego” kolegi, a często również o reakcjach nauczycieli, które nierzadko są dla dzieci niezrozumiałe. To poczucie niesprawiedliwości wzmacnia w klasie niechęć do „niegrzecznego” ucznia, który nie spędza z nimi przerw, mówi o sobie niechętnie lub wcale, natomiast godzinami może popisywać się wiedzą z jednej dziedziny. Bywa, że zaczepia, prowokuje, a za niepożądane zachowania nie ponosi konsekwencji, jakich oczekiwaliby koledzy. Zarówno uczniowie, jak i ich rodzice często nie rozumieją, dlaczego nauczyciel staje w obronie dziecka, które prowokuje, stuka, wykrzykuje, klaszcze i wybucha śmiechem w najmniej odpowiedniej chwili. Taka sytuacja jeszcze bardziej je izoluje i utrudnia funkcjonowanie w społeczeństwie. Dlatego tak ważne jest wyposażenie rodziców całego zespołu klasowego w wiedzę na temat ZA.


Tony Attwood w swojej książce Zespół Aspergera. Kompletny przewodnik przekonuje, że najistotniejszym celem w terapii i rozwoju osoby z ZA jest zrozumienie i akceptacja samego sobie, tego, kim się jest. To otoczenie, w którym wzrasta dziecko ze spektrum autyzmu, ma wpływ na budowanie jego poczucia własnej tożsamości i wartości. Od otaczających go ludzi zależy, czy pozwolą mu być sobą, czuć się sobą, a to z kolei stanie się możliwe, jeśli zrozumieją oni istotę zespołu Aspergera, poznają jego specyfikę. Przez sporą część dnia otoczenie dziecka stanowi społeczność szkolna, klasa. Często jest to klasa integracyjna, w której uczeń może liczyć na pomoc nauczyciela wspomagającego. Ale nie zawsze tak się dzieje. Zdiagnozowanie zespołu Aspergera trwa często bardzo długo, od pierwszych symptomów do diagnozy może minąć nawet kilka lat. Dlatego zespół Aspergera bywa diagnozowany późno, w starszych klasach szkoły podstawowej, a wtedy rodzice podejmują decyzję o pozostawieniu dziecka w licznym zespole, który nie ma charakteru integracyjnego. Zdają sobie bowiem sprawę, że każda zmiana dla ich pociechy jest trudna, a zmiana klasy i nauczycieli oraz przyzwyczajanie się do innej specyfiki grupy to narażenie go na dodatkowy silny stres. Tymczasem do dziecka zdąży przylgnąć łatka niegrzecznego dziwaka. 

Trzynastolatek z ZA Luke Jackson, autor książki Świry, dziwadła i zespół Aspergera, apeluje do rodziców, aby jak najwcześniej poinformowali swoje dziecko z ZA o przyczynach jego trudności, nie ukrywali przed nim diagnozy, bo – jak pisze Jackson – dziecko dzięki temu przestanie myśleć, że jest głupie. Ta sama zasada będzie działała, kiedy najbliższe otoczenie otrzyma konkretną, rzetelną informację. „Czy dziecko nie dostanie lepszej szansy na postęp w każdym aspekcie, jeśli wszyscy wiedzą, na czym polega jego problem i jak sobie z nim poradzić?” – pyta Luke Jackson. 

W trosce o dobro wszystkich dzieci w klasie

Podczas spotkania wychowawcy czy pedagoga z rodzicami uczniów klasy, w której uczy się dziecko ze spektrum autyzmu, możemy stworzyć szansę, o jakiej mówi Luke, informując ich o tym, z czym i dlaczego każdego dnia zmaga się jeden z uczniów w zespole klasowym.

Prowadzący zebranie może spotkać się z zarzutem, iż zostało ono poświęcone jednemu dziecku. Warto więc wyjaśnić, że rozmowa będzie dotyczyła dysfunkcji, jaka dotyka jednego ucznia w klasie, ale wiedza, z którą rodzice zostaną zapoznani, będzie miała wpływ na funkcjonowanie całego zespołu. Należy podkreślić, iż na uwadze mamy dobro wszystkich dzieci. Powszechna świadomość trudności, o jakich będzie mowa, pomoże uczniowi z ZA pokonać trudności, a pozostałym dzieciom wzrastać w atmosferze akceptacji i szacunku, którą same będą tworzyć. Wpłynie to na wzajemne zrozumienie i integrację grupy. 

Spotkanie zorganizowane dla rodziców przyniesie korzyści uczniowi z zespołem Aspergera, pomoże dorosłym i dzieciom poznać jego świat, wspierać umiejętnie i mądrze. Efekty zauważymy po obu stronach. Zależy nam przecież na wychowaniu wszystkich dzieci w klasie i wspieraniu w tym wychowaniu każdej rodziny. Mamy więc okazję, by uczyć cały zespół klasowy niesienia pomocy, tolerancji, wzbogacić o wiedzę na temat odmienności, dysfunkcji i zaburzeń, z którymi borykają się ludzie, oraz wyposażyć w praktyczne umiejętności reagowania. Poznanie jest kluczem do zrozumienia i bycia razem. Poznanie potrzeb kolegi i przyczyn jego odmienności stanie się początkiem dobrych relacji. Możemy nauczyć dziecko, jak być dobrym kolegą, kiedy zachowanie innego ucznia bywa trudne, dziwi lub śmieszy. 

Zadbajmy o to, by uczniowie zamiast poczucia niesprawiedliwości, rodzących się frustracji, odczuwali chęć niesienia pomocy, empatię. Wiedza na temat zaburzenia, na które cierpi kolega, może spowodować, że dzieciom będzie łatwiej radzić sobie z własnymi emocjami. 

Uczeń z zespołem Aspergera objęty jest indywidualnym programem edukacyjno-terapeutycznym, z którego realizacją wiąże się wiele zmian dotyczących stosowanych na lekcji metod pracy i wymagań stawianych uczniowi. „Dlaczego on/ona nie musi…?”, „Dlaczego jemu/jej wolno…?” – to pytania, które uczniowie zadają nam dość często lub stawiają je w domu. Niech więc nie będą to pytania retoryczne, wyrażające jedynie rozczarowanie, sprzeciw, poczucie niesprawiedliwej oceny. Niech będą to pytania, na które kompetentny rodzic będzie potrafił odpowiedzieć. 


Gdzie ta niepełnosprawność?


Zespół Aspergera jest niepełnosprawnością, a zdiagnozowane dziecko otrzymuje orzeczenie o potrzebie kształcenia specjalnego. 

Szkoła realizuje zalecenia wynikające z orzeczenia, uczeń uczestniczy w zajęciach rewalidacyjnych, zespół specjalistów tworzy IPET, dokonuje wielospecjalistycznej oceny poziomu funkcjonowania dziecka i gromadzi dokumentację w indywidualnej teczce ucznia. Ale trzeba podkreślić, że niepełnosprawność mieszcząca się w spektrum autyzmu jest specyficzna, bo często dla otoczenia niezauważalna. Dzieci w klasie odbierają kolegę z ZA nie jako osobę z niepełnosprawnością, bo przecież widzi, słyszy, chodzi, dobrze się uczy. Niepełnosprawność społeczna jest niewidoczna dla rówieśników, a często również dla ich rodziców, którzy na podstawie opowieści własnego dziecka traktują ucznia z ZA jako inteligentnego, ale niegrzecznego kolegę czy niewychowaną koleżankę. Niewiedza powoduje, że nieudolne próby nawiązania kontaktu odbierane są jako celowe i złośliwe działania, nierespektowanie osobistych granic – jako nachalne zaczepki, a nieumiejętność podtrzymania rozmowy – jako ignorancja i lekceważenie. Ten nietowarzyski, łatwo irytujący się uczeń bez poczucia humoru nie może być kolegą mojego dziecka. Powinien otrzymywać kary i natychmiast powstrzymać się od zachowania, którego inni sobie nie życzą. Z takimi reakcjami ze strony rodziców spotykają się wychowawcy. 

Niepełnosprawność społeczna nie wywołuje natychmiastowego współczucia i chęci niesienia pomocy. Wywołuje natomiast złość, niechęć, śmiech. Dorośli z ZA wspominają szkołę jako koszmar. Wychowawca, pedagog szkolny, psycholog to osoby odpowiednie, by wprowadzić rodziców dzieci danej klasy w temat i sprawić, że dzieci z ZA będą mogły z tego koszmaru się obudzić, a może nawet go uniknąć. 
 

 

Zadaniem pedagoga czy wychowawcy będzie uświadomienie rodzicom, że to zaburzenie mieszczące się w spektrum autyzmu polega na upośledzeniu zdolności społecznych, a nie intelektualnych czy ruchowych, choć te ostatnie mogą współwystępować i utrudniać dziecku funkcjonowanie np. w czasie lekcji wychowania fizycznego, zabaw na świeżym powietrzu. W przypadku zespołu Aspergera mówi się o triadzie zaburzeń: komunikacyjnych, społecznych i wyobraźni. Wszystko to, co obserwujemy podczas codziennego przebywania w szkole, a co wydaje się dziwne, np. fiksacje, brak umiejętności abstrakcyjnego czy metaforycznego myślenia, szczerość w wyrażaniu myśli, niezdolność do przyjmowania na siebie ról społecznych, to cechy definiujące niepełnosprawność określaną jako zespół Aspergera. 

Wiedza na jej temat ciągle jest nie dość powszechna, stąd przekonanie, że brak pewnych zdolności łatwo nadrobić, a rozmowa z kolegami wymaga jedynie pokonania nieśmiałości i chęci ze strony dziecka z ZA. Część społeczeństwa ciągle domaga się od osób niepełnosprawnych widocznych oznak ich inwalidztwa. 

Niepełnosprawność osób z ZA jest najczęściej kompensowana wysokimi kompetencjami w innych obszarach. Omówienie w gronie rodziców wszystkich dzieci w klasie mocnych stron ucznia z zespołem Aspergera, przedstawienie jego zalet, umiejętności i zainteresowań może sprawić, że w oczach całego zespołu klasowego ten „niegrzeczny” chłopak stanie się interesującym kolegą. Przedstawienie obszarów, w których dziecko radzi sobie gorzej lub nie radzi sobie wcale, wskaże pole do niesienia pomocy. Umiejętności, których brakuje uczniowi z ZA, są w szkole niezwykle istotne, a ich brak częściej postrzegany jako wynik błędów wychowawczych czy przejaw cech charakterologicznych niż jako niepełnosprawność. Grupa rówieśnicza zaczyna w pewnym wieku odgrywać kluczową rolę w życiu nastolatków. Zrozumienie podłoża problemów, postrzeganie ich w kategoriach niepełnosprawności, na którą kolega nie ma wpływu i która nie minie, może uchronić go przed niewłaściwymi reakcjami, zintegrować zespół klasowy i stworzyć okazję do poszerzenia wiedzy o drugim człowieku. 


Bądź rodzicem kumpla


Dzieci z zespołem Aspergera częściej niż inne stają się ofiarami przemocy w szkole i na podwórku. Przyczyn takiej sytuacji jest kilka. Po pierwsze, brak umiejętności interpersonalnych powoduje, że nie wyrażą stanowczo swojego sprzeciwu, nie zaprotestują. Nie usłyszymy też z ich ust ciętej riposty, która powstrzyma agresora przed kolejnym atakiem. Przeciwnie – potulna postawa raczej go zachęci, dostrzeże on łatwy cel. Po drugie, brak kolegów, spędzanie przerw w miejscach, gdzie nikt inny nie przebywa i do których rzadziej zagląda dyżurujący nauczyciel, stwarza okazję do aktów agresji. Nikt nie stanie w obronie atakowanego kolegi, a jeśli już znajdzie się świadek, będzie udawał, że nie widzi, szydził lub cieszył się, że nie on stał się ofiarą. Dzieci z ZA są mniej zwinne, wolniejsze. To również powód, dla którego obierane są za obiekt kpin. 

Tony Attwood proponuje działanie systemowe. Ustalmy z rodzicami, a potem także z dziećmi w klasie, kodeks, który nauczy zapobiegać takim sytuacjom i właściwie reagować, jeśli już do nich dojdzie. 

Nauczmy...

Dalsza część jest dostępna dla użytkowników z wykupionym planem

Przypisy