Dołącz do czytelników
Brak wyników

Za drzwiami gabinetu

14 listopada 2018

NR 103 (Listopad 2018)

Gdy nawarstwiają się zaległości…

0 26

Od początku roku szkolnego minęło już dość czasu, by część naszych uczniów zaczęła borykać się z brakami w nauce. W jaki sposób możemy skutecznie wspierać ich w nadrabianiu materiału i przeciwdziałać spowodowanym zaległościami wagarom?

Przyczyny nawarstwiających się zaległości szkolnych u uczniów mogą być różne, jednak zwykle dają podobne efekty – wyniki poniżej możliwości dziecka, stres, niechęć do nauki i szkoły, spadek samooceny. To z kolei może mieć dalsze konsekwencje, niekiedy poważne – włącznie z zaburzeniami emocjonalnymi i zachowania, zachowaniami ryzykownymi czy też brakiem promocji do następnej klasy. Im wcześniej udzielimy dziecku adekwatnej pomocy, tym większa szansa, że będzie to pomoc skuteczna i tym łatwiej będzie nam jej udzielić. Jednak nawet gdy zaległości dziecka są duże, wciąż jest szansa, by je nadrobiło i wyszło na szkolną prostą.

Przyczyny zaległości

Przyczyny nawarstwiania się zaległości u uczniów mogą być bardzo różne; niestety też nierzadko nakładają się na siebie, tworząc wówczas wyjątkowo niekorzystne dla efektywnej nauki okoliczności.

  • Trudna sytuacja życiowa

Najpoważniejsze przyczyny wiążą się z trudną sytuacją życiową (problemy rodzinne, częste lub przewlekłe choroby, nadmierne obciążenie domowymi obowiązkami), z trudnościami osobistymi (specyficzne trudności z uczeniem się, zaburzenia rozwojowe i psychiczne, trudności adaptacyjne) czy w relacjach z rówieśnikami (wyobcowanie, wykluczenie, dyskryminacja, przemoc). Wszystko to może znacząco utrudniać dziecku skupienie się na nauce i powodować przeciążenie oraz stres utrudniający uczenie się. A jeśli trudności wiążą się bezpośrednio z placówką (np. dyskryminacja, przemoc ze strony innych uczennic i uczniów), to dodatkowo zniechęcają dziecko do szkoły.

  • Złe nastawienie do nauki

Bardzo częstą przyczyną nawarstwiania się zaległości są czynniki związane z nastawieniem do nauki. Trudności mogą wynikać zarówno ze zbyt niskiej, jak i zbyt wysokiej motywacji. Zwłaszcza jeśli towarzyszy im niekorzystny (również zbyt niski bądź przesadnie wysoki, nierealistyczny) poziom wiary w swoje możliwości. Warto o tym pamiętać, bo o ile często dorośli mają świadomość, że niska motywacja czy wiara w siebie może rodzić problemy, to już rzadziej pamiętają, że ich źródłem może być też motywacja i samoocena zbyt wysoka. Przeciwnie – często starają się jeszcze bardziej zmotywować dzieci czy wpoić im przekonanie o nieograniczonych możliwoś­ciach. Wywierają coraz większą presję na osiągnięcia, kreują atmosferę rywalizacji (np. porównując uczniów między sobą, zachęcając do bycia lepszym od innych) i dziwią się, że nie daje to pożądanych rezultatów.
Tymczasem zbyt wysoka motywacja często wiąże się z poczuciem nadmiernej presji oraz silnym lękiem przed porażką. A to z kolei może działać na dziecko paraliżująco, powodować tzw. prokrastynację, czyli nieustanne odkładane realizacji zadania na później. Najprościej mówiąc, dziecku tak bardzo zależy na sukcesie, że w obawie przed niepowodzeniem boi się zacząć na niego pracować. Efekt: praca jest coraz bardziej odsuwana w czasie, aż faktycznie tego czasu jest już za mało i dziecko ponosi porażkę. Ze zbyt wysokiej motywacji wynikają też tzw. wagary taktyczne. Dziecko opuszcza wybrane lekcje, na których spodziewa się otrzymania gorszych ocen (np. ze sprawdzianu, odpowiedzi ustnej, pracy domowej) i stara się „zaliczyć” materiał na lepszą ocenę na innej, późniejszej lekcji. W efekcie tworzą się zaległości zarówno z niezaliczonego, jak i nowego materiału. Strategia ta może na krótszą metę dawać nawet dobre efekty, jednak na dłuższą prowadzi do coraz większych zaległości. A dziecku, które raz zacznie ją stosować, bardzo trudno jest wrócić na właściwe tory; zamiast tego coraz częściej sięga po to rozwiązanie, nierzadko nie widząc już innego wyjścia.

  • Problemy z wiarą w siebie

A w czym przeszkadza zbyt wysoka, nierealistyczna wiara w siebie? Zdarza się ona stosunkowo rzadko, ale gdy już się przytrafi, może powodować, że dziecko będzie porywało się na zbyt trudne dla siebie zadania, brało na siebie zbyt wiele zadań lub niewłaściwie planowało czas – poświęcało go zbyt mało na poszczególne zadania (bo będzie wierzyło, że szybko i z łatwością się z nimi upora).
Znacznie częściej problemem – zwłaszcza u uczniów mających wyraźne trudności w szkole – jest zbyt niska wiara we włas­ne możliwości. W takim przypadku nawet dziecko o bardzo wysokiej motywacji nie będzie podejmowało starań – bo nie będzie wierzyło w ich sens. Skoro czuję, że jestem zbyt „słaba” czy zbyt „głupi”, by mogło mi się udać, to po co tracić energię i czas? Częsty błąd w pracy z takimi dziećmi polega właśnie na próbie zwiększania ich motywacji, zamiast na pomocy im w zwiększeniu wiary w możliwość odniesienia sukcesu.

  • Nieobecności

Oczywiście przyczyną zaległości są też wszystkie inne szkolne absencje – zarówno inne typy wagarów (np. wagary kompensacyjne, podczas których przeciążony uczeń chce odpocząć, czy manifestacyjne – będące wyrazem buntu), jak i odmowa chodzenia do szkoły (tzw. fobia szkolna, czyli unikanie szkoły z powodu silnego lęku) czy nieobecności usprawiedliwione, wynikające np. z choroby. Niestety zdarza się także, że rodzice usprawiedliwiają nieobecność dziecka w szkole, mimo że nie było ku temu faktycznych powodów.

  • Zmartwienia

Na koniec zwróćmy uwagę na to, że dzieci mogą doświadczać nawarstwiających się zaległości również wtedy, kiedy są obecne na lekcjach. Mogą odpowiadać za to trudności wymienione na wstępie – kiedy dziecko zmaga się z jakimś problemem, martwi się, cierpi, jest przemęczone lub po prostu głodne, to na lekcji może być obecne tylko ciałem, nie duchem – i nie jest to zależne od jego woli. Trudno mu wówczas skupić uwagę na lekcji, odczuwany przez nie stres może zaś zaburzać czy wręcz uniemożliwiać procesy uczenia się (rozumienia, zapamiętywania czy przywoływania informacji z pamięci).

  • Niedostosowanie stopnia trudności lekcji

Problemy mogą jednak wynikać także z niedostosowania poziomu trudności przekazu na lekcji do indywidualnych możliwości danego dziecka. Dotyczy to zwłaszcza podstaw omawianego akurat tematu. Jeśli dziecko tych podstaw nie zrozumie na początku omawiania tematu, to najczęściej nie jest także w stanie później pojąć i zapamiętać bardziej zaawansowanych treści. Jeśli np. nie zrozumie podstaw geometrii, to mimo obecności na kolejnych lekcjach z tego działu nie zdoła przyswoić zasad bardziej zaawansowanych operacji na figurach geometrycznych.

  • Nuda na lekcjach

Oprócz zbyt trudnego czy niejasnego przekazu przyczyną prowadzącej do zaległości nieuwagi dzieci i młodzieży podczas lekcji jest nierzadko… nuda. Znudzeni uczniowie sami często nie zdają sobie sprawy, jak mało uwagi poświęcają lekcji. Efekt: niewiele z niej wynoszą.

  • Nieumiejętność uczenia się

Wreszcie źródłem trudności uczniów jest często niedostatek osobistych kompetencji z zakresu skutecznego uczenia się i organizowania czasu nauki. Nieregularne uczenie się, stosowanie nieefektywnych technik uczenia się, nieumiejętność wytyczania celów i planowania ich realizacji – oto powody, które niezwykle często sprawiają, że dzieci i młodzież nie korzystają w pełni ze swego potencjału i mają pro...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów.

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 10 wydań magazynu "Głos Pedagogiczny"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych artykułów w wersji online
  • Możliwość pobrania materiałów dodatkowych
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy