Gdy nawarstwiają się zaległości…

Za drzwiami gabinetu

Od początku roku szkolnego minęło już dość czasu, by część naszych uczniów zaczęła borykać się z brakami w nauce. W jaki sposób możemy skutecznie wspierać ich w nadrabianiu materiału i przeciwdziałać spowodowanym zaległościami wagarom?

Przyczyny nawarstwiających się zaległości szkolnych u uczniów mogą być różne, jednak zwykle dają podobne efekty – wyniki poniżej możliwości dziecka, stres, niechęć do nauki i szkoły, spadek samooceny. To z kolei może mieć dalsze konsekwencje, niekiedy poważne – włącznie z zaburzeniami emocjonalnymi i zachowania, zachowaniami ryzykownymi czy też brakiem promocji do następnej klasy. Im wcześniej udzielimy dziecku adekwatnej pomocy, tym większa szansa, że będzie to pomoc skuteczna i tym łatwiej będzie nam jej udzielić. Jednak nawet gdy zaległości dziecka są duże, wciąż jest szansa, by je nadrobiło i wyszło na szkolną prostą.

Przyczyny zaległości

Przyczyny nawarstwiania się zaległości u uczniów mogą być bardzo różne; niestety też nierzadko nakładają się na siebie, tworząc wówczas wyjątkowo niekorzystne dla efektywnej nauki okoliczności.

POLECAMY

  • Trudna sytuacja życiowa

Najpoważniejsze przyczyny wiążą się z trudną sytuacją życiową (problemy rodzinne, częste lub przewlekłe choroby, nadmierne obciążenie domowymi obowiązkami), z trudnościami osobistymi (specyficzne trudności z uczeniem się, zaburzenia rozwojowe i psychiczne, trudności adaptacyjne) czy w relacjach z rówieśnikami (wyobcowanie, wykluczenie, dyskryminacja, przemoc). Wszystko to może znacząco utrudniać dziecku skupienie się na nauce i powodować przeciążenie oraz stres utrudniający uczenie się. A jeśli trudności wiążą się bezpośrednio z placówką (np. dyskryminacja, przemoc ze strony innych uczennic i uczniów), to dodatkowo zniechęcają dziecko do szkoły.

  • Złe nastawienie do nauki

Bardzo częstą przyczyną nawarstwiania się zaległości są czynniki związane z nastawieniem do nauki. Trudności mogą wynikać zarówno ze zbyt niskiej, jak i zbyt wysokiej motywacji. Zwłaszcza jeśli towarzyszy im niekorzystny (również zbyt niski bądź przesadnie wysoki, nierealistyczny) poziom wiary w swoje możliwości. Warto o tym pamiętać, bo o ile często dorośli mają świadomość, że niska motywacja czy wiara w siebie może rodzić problemy, to już rzadziej pamiętają, że ich źródłem może być też motywacja i samoocena zbyt wysoka. Przeciwnie – często starają się jeszcze bardziej zmotywować dzieci czy wpoić im przekonanie o nieograniczonych możliwoś­ciach. Wywierają coraz większą presję na osiągnięcia, kreują atmosferę rywalizacji (np. porównując uczniów między sobą, zachęcając do bycia lepszym od innych) i dziwią się, że nie daje to pożądanych rezultatów.
Tymczasem zbyt wysoka motywacja często wiąże się z poczuciem nadmiernej presji oraz silnym lękiem przed porażką. A to z kolei może działać na dziecko paraliżująco, powodować tzw. prokrastynację, czyli nieustanne odkładane realizacji zadania na później. Najprościej mówiąc, dziecku tak bardzo zależy na sukcesie, że w obawi...

Pozostałe 90% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 10 wydań magazynu "Głos Pedagogiczny"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych artykułów w wersji online
  • Możliwość pobrania materiałów dodatkowych
  • ...i wiele więcej!

Przypisy