Dołącz do czytelników
Brak wyników

WARSZTAT PRACY

15 grudnia 2021

NR 129 (Grudzień 2021)

Jakie symptomy najczęściej występują u uczniów w kryzysie psychologicznym?

0 44

Przedstawiam Państwu opisy dwóch przypadków z własnej praktyki zawodowej, by na konkrecie pokazać, jakie zachowania czy stany mogą stanowić wskazówki do rozpoznania kryzysu psychologicznego u ucznia. Dane bohaterów każdego case study zostały zmienione tak, aby uniemożliwić identyfikację konkretnych osób.

Przypadek 1

Na konsultacje psychologiczne zgłosili się z polecenia pracowników szkoły rodzice Marty (14 lat). Z zebranego wywiadu wynikało, że dziewczynka od około miesiąca prezentuje wiele zachowań trudnych, przekraczających kompetencje wychowawcze rodziców. Na początku roku szkolnego Marta zniknęła z domu na cztery dni. Nie udało się ustalić, gdzie i z kim wtedy przebywała. W czasie nieobecności kontaktowała się z rodzicami, zapewniając, że jest cała i zdrowa. Po powrocie odmówiła jakiejkolwiek rozmowy na ten temat. Rodzice zauważyli zmianę w jej zachowaniu. Zaczęła się też inaczej ubierać, w bardzo obszerne, nawet kilka numerów za duże bluzy. Przestała podkreślać swoją figurę. Skasowała wszystkie profile w mediach społecznościowych. „Jakby nagle przestało jej zależeć na wszystkim, co do tej pory było dla niej ważne”. W domu prowokowała kłótnie, odzywała się w sposób wulgarny do rodziców i rodzeństwa. „I co mi zrobisz? Do niczego mnie nie zmusisz!”, „Oddaj mnie, wszędzie będzie mi lepiej niż tutaj”, „Jak na mnie doniesiesz, to resztę dzieci też ci zabiorą!”. Z drugiej strony chętnie wychodziła z rodzicami na zakupy, „jak gdyby nigdy nic”. Czasem prosiła, aby odebrali ją po lekcjach spod szkoły, co pogłębiało dezorientację rodziców. Zaczęła wagarować, opuściła się w nauce, przestała odrabiać prace domowe. W czasie wagarów była widywana w parku, pijąc piwo i paląc papierosy. Dziewczynka czuła się bezkarna, rodzice byli bezradni wobec jej zachowań. Z bezsilności przeszukali
pokój córki, gdzie znaleźli drogi sprzęt elektroniczny, który nie był ich własnością. Marta podczas konfrontacji wszystkiego się wyparła: „To nie moje, nie wiem, skąd to się wzięło”. Doszło do awantury, w czasie której matka uderzyła Martę w twarz otwartą dłonią. W afekcie córka dokonała aktu samookaleczenia – pocięła powierzchnię ręki ostrzem od temperówki. Dziewczynka na drugi dzień powiedziała o zdarzeniu przemocy swojej wychowawczyni, pokazała ślady po samookaleczeniu. Odbyło się spotkanie pracowników szkoły z rodzicami Marty, gdzie polecono im pilnie udać się po pomoc psychologiczną, ponieważ dziecko doznało przemocy z ich strony. Dopiero wtedy rodzice Marty przyznali się, jaki mają od kilku tygodni kłopot wychowawczy z dzieckiem. Pracownicy szkoły również połączyli fakty, które nabrały innego znaczenia w świetle wypowiedzi rodziców dziewczynki. Marta zaczęła unikać osób ze swojej klasy już pod koniec poprzedniego roku szkolnego, od września spędzała czas jedynie z koleżankami z klasy równoległej. Opuściła się w nauce, kilka razy dziennie na kilkanaście minut zaszywała się w toalecie.
W toku dalszej pracy z dzieckiem, rodziną i pracownikami szkoły okazało się, iż pierwsze oznaki zbliżającego się kryzysu były zauważalne przez dorosłych ponad 12 miesięcy przed eskalacją w postaci skumulowania się zachowań trudnych o ogromnym nasileniu. Rok wcześniej dziecko ukończyło szkołę podstawową i zaczynało kolejny etap edukacji – wtedy jeszcze gimnazjum – w większym mieście. W wakacje poprzedzające rozpoczęcie nauki w nowej szkole Marta poprzez media społecznościowe poznała osoby, z którymi miała być w jednej placówce. Za wszelką cenę chciała zostać przez nich zaakceptowana, zrobiła więc wiele, aby się dopasować. Zmieniła styl ubierania się, z kolorowych dziewczęcych ubrań na jednobarwne, najczęściej czarne, granatowe, ciemnoszare stroje, bardzo dopasowane. Matka przypomniała sobie, że po rozpoczęciu roku ginęły jej z portfela pieniądze, najpierw niewielkie sumy, na które nie zwróciła uwagi. Później, gdy Marta zabierała kwoty w wysokości 50‑100 zł, rodzice przeprowadzili z nią rozmowę – córka najpierw się wyparła, później przyznała do wszystkiego i przeprosiła, obiecała poprawę. Podkradanie pieniędzy ustało. Zaczęły się spóźnienia do domu – powroty o późniejszej porze, niż była ustalana, nieodbieranie telefonów od rodziców, początkowo sporadyczne. Ze strony nauczycieli nie było wtedy wobec Marty żadnych zastrzeżeń, uczyła się dobrze, odrabiała prace domowe, wdawała się w sprzeczki z nauczycielami, ale „nie było to nic wielkiego”. W połowie roku szkolnego matka znalazła u córki w pokoju elektronicznego papierosa, dziewczynka wyparła się, że to nie jej. Następnie przyznała się, że chciała spróbować, bo wszyscy jej znajomi już palą. Zarzekała się, że to „jednorazowa akcja”. Kilkukrotnie zdarzyło się Marcie zadzwonić do rodziców i powiedzieć, że dzisiaj zostaje na noc u koleżanki, i wyłączać telefon. W momencie rozkładania kryzysu na czynniki pierwsze. widać wszystkie symptomy wyraźnie, jednak osoby dorosłe w otoczeniu Marty zareagowały dopiero, kiedy dziewczynka zaczęła okazywać przejawy demoralizacji.
W czasie trwania procesu terapeutycznego Marta ujawniła, że gdy zniknęła z domu na kilka dni, została nadużyta seksualnie. To zdarzenie, którego się nie spodziewała ze strony osób jej bliskich, przyjaciół, kolegów i koleżanek ze szkoły, wywołało u niej załamanie psychiczne. Zaczęła unikać szkoły (wagary), przestała podkreślać swoją figurę (obszerne ubrania). Okazało się, że gdy...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 10 wydań magazynu "Głos Pedagogiczny"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych artykułów w wersji online
  • Możliwość pobrania materiałów dodatkowych
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy