Dołącz do czytelników
Brak wyników

Pracownia pedagogiczna , Otwarty dostęp

27 sierpnia 2020

NR 118 (Wrzesień 2020)

Kryzys epidemiczny w szkole − dynamika i konsekwencje

124

Świat nadal mierzy się z poważnym problemem, jakim jest pandemia koronawirusa. Bez wątpienia jest to sytuacja trudna, u każdego z nas wywołuje emocje powodujące nie do końca przyjemne odczucia. Duża część społeczeństwa jest zdezorientowana, odczuwa strach czy niepokój; to wszystko spowodowane jest utratą kontroli nad własnym życiem i brakiem poczucia bezpieczeństwa. Duża liczba ofiar zarówno w Polsce, jak i na całym świecie przyczyniła się do ograniczenia działalności placówek oświatowych w drugim semestrze roku szkolnego 2019/2020. Taka sytuacja nigdy wcześniej się nie zdarzyła, stąd nasz lęk przed nieznanym, który jest naturalną reakcją, i brak pomysłu na własne miejsce w tym wszystkim. Niezwykle ważną kwestią jest udzielenie wsparcia psychologiczno-pedagogicznego w tej niecodziennej sytuacji.

Obecny rok szkolny pokaże nam skalę indywidualnych problemów uczniów oraz pozwoli zaobserwować konsekwencje zdalnego nauczania i izolacji społecznej. Powinniśmy mieć świadomość, że globalny kryzys zdrowotny nadal trwa i być może będziemy musieli ponownie wykazać się umiejętnością pracy zdalnej. Jeśli do tego dojdzie, warto podkreślać zarówno nauczycielom, jak i rodzicom, że rzeczywistość w stanie pandemii to nie czas na jakieś wielkie dokonania, wymagania, wyzwania, ponieważ one generują nadmierny stres; to czas, w którym powinniśmy troszczyć się o siebie, dbać o własne zasoby i o relacje, bo tylko w ten sposób mamy szansę zbudować pewnego rodzaju tarczę obronną w postaci odporności, która pomoże nam podjąć walkę z koronawirusem. 

POLECAMY

Sytuacja dzieci i młodzież podczas pandemii

Bezpośrednio po ogłoszeniu zamknięcia szkół dzieciom i młodzieży towarzyszyły radość, euforia i ogólne szczęście. Szkoła jest obowiązkiem, a mało która osoba lubi obowiązki, więc każda szansa na możliwość ich niewypełniania jest atrakcyjna. Ten pozytywny stan nie trwał jednak długo, ponieważ oprócz ograniczenia działalności placówek wprowadzono społeczną izolację, co okazało się bardzo dotkliwe w skutkach i wywołało emocje typowe dla sytuacji kryzysowej. W dużym uproszczeniu można powiedzieć, że kryzys pojawia się nagle, w wyniku nieprzewidzianych okoliczności, i charakteryzuje się tym, że dotychczasowe strategie przestają być skuteczne. W przypadku pandemii większość społeczeństwa, niezależnie od wieku, doświadczyła podobnych trudnych emocji. Tyle że analizując stany dzieci i młodzieży, warto podkreślić, że ich przeżycia w dużej mierze zależą od buforu, w którego skład wchodzą środowisko (rodzina, bliższe i dalsze otoczenie) oraz czynniki wewnętrzne, czyli te dotyczące samej jednostki, np. cechy osobowości.

Dynamika kryzysu

Każdy kryzys ma swoją dynamikę, przechodzimy go poprzez następujące etapy1:

  • Doświadczenie napięcia jako konsekwencja narastających w nas emocji (lęku, niepewności, złości i gniewu itp.). Prowadzi to do uruchomienia naszych zwykłych reakcji adaptacyjnych (poszukiwanie informacji, racjonalizacja, poszukiwanie wsparcia u bliskich, uciekanie w czynności zastępcze itp.). Napięcie może objawiać się niemal obsesyjnym śledzeniem przyrostu zachorowań w Polsce i na świecie, czasem nawet kosztem zaniedbywania codziennych obowiązków. Nasze rozmowy dotyczą głównie pandemii i jej scenariuszy na przyszłość. Mogą pojawić się też reakcje zupełnie przeciwne – ucieczka od rzeczywistości w oglądanie seriali, granie w gry komputerowe, po to, żeby nie myśleć o sytuacji zewnętrznej. 
     
  • Tkwienie w sytuacji, która się nie zmienia, a bodźce ciągle do nas napływają, sprawia, że napięcie w nas narasta. Dochodzi do tego świadomość, że nasze metody radzenia sobie z sytuacją nie są skuteczne. Refleksja ta powoduje, że pojawia się w nas poczucie bezradności i frustracji. Po pierwszych próbach zaadaptowania uświadamiamy sobie, że sytuacja szybko się nie poprawi, a nasze pomysły na poradzenie sobie z nią nie do końca się sprawdzają. 
     
  • Narasta w nas dyskomfort, który sprawia, że sięgamy po nadzwyczajne środki wewnętrzne lub zewnętrzne (zmieniamy perspektywę spojrzenia na problem, weryfikujemy cele życiowe, szukamy oparcia w autorytetach lub instytucjach, staramy się zrobić coś pożytecznego dla innych, szukamy pomocy u specjalistów itp.). Powyższe działania dają nam poczucie stabilizacji i odzyskiwania kontroli nad życiem, objawy ulegają złagodzeniu. Skoro pandemia nie przemija, a proste sposoby na poradzenie sobie z jej konsekwencjami nie działają, rozpoczynamy proces przebudowywania naszych celów – nie możemy mieć tego, co chcemy, to zaczynamy wykorzystywać to, co mamy. W codziennym życiu przekłada się to na nadrabianie zaległości. 
     
  • Jeśli w trzecim etapie kryzys nie ulegnie złagodzeniu, to przechodzi on w ostrą fazę, która przyjmuje postać poważnych dysfunkcji w zachowaniu i/lub utraty kontroli emocjonalnej. Czwarta faza radzenia sobie z kryzysem jest właściwie doświadczaniem konsekwencji niemożności poradzenia sobie z zaistniałą sytuacją. Jeśli nie opanujemy narastających emocji, nie znajdziemy nowych sposobów realizacji celów lub nie wyznaczymy sobie nowych atrakcyjnych celów życiowych, to zasoby nasze wygasają i popadamy w marazm oraz bezradność. Może to zaowocować depresyjnymi myślami, niestabilnością emocjonalną (która może przejawiać się w postaci nerwic, fobii, psychosomatyzacji) lub nadużywaniem substancji psychoaktywnych.

Konsekwencje kryzysu w zależności od sytuacji ucznia

Warto podkreślić, że każda osoba posiada indywidualne predyspozycje, zasoby, potrzeby, różnorodną sytuację życiową, co powoduje, że konsekwencje obecnego stanu nie będą jednakowe dla wszystkich. Analizując literaturę przedmiotu, możemy wyodrębnić trzy główne grupy uczniów:

  • Uczniowie posiadający bogate zasoby – w tej grupie znajdują się dzieci wspierane przez rodzinę i przyjaciół, ponadto są to osoby realizujące własne pasje, rozwijające zainteresowania, co wpływa na konstruktywne spędzanie czasu wolnego i rozładowanie napięcia. Wszelkie niepowodzenia nie są u nich podstawą do frustracji, a raczej do wyciągania wniosków i podejmowania nowych innych wyzwań czy aktywności. Dzięki tym zasobom radzenie sobie z kryzysem nie powoduje trudności. 
     
  • Uczniowie mający duże wsparcie ze strony rodziny, ale posiadający jednocześnie deficyty społeczne i osobiste – to osoby, które nie posiadają stabilnej samooceny, dowartościowują się poprzez szkolną aktywność, dlatego przerwa w nauce jest dla nich szczególnie trudna. Mają tendencje do zamartwiania się, porównują się do innych, dominuje u nich krytyczna samoocena. Nawiązywanie i podtrzymywanie relacji rówieśniczych nie jest ich mocną stroną. Niezwykle istotną kwestią jest udzielenie im wsparcia informacyjnego oraz emocjonalnego. 
     
  • Uczniowie nieposiadający odpowiedniego wsparcia rodziny – charakterystyczne dla tych osób jest szukanie oparcia poza rodziną (najczęściej w środowisku rówieśniczym), tam też zaspokajają większość swoich potrzeb. Powodem takiego stanu rzeczy mogą być utrudnione relacje rodzinne lub też dużo poważniejsze problemy (rodzina dysfunkcyjna, uzależnienia, przemoc, choroby). Grupa rówieśnicza jest przestrzenią do rozładowania emocji, podważania samooceny i budowania poczucia własnej wartości. Te osoby z dużą trudnością przechodziły przez społeczną izolację i skutki tego mogą odczuwać przez długi czas. Brak oparcia w rodzinie i konieczność wspólnego przebywania bez możliwości „ucieczki” jest źródłem negatywnych emocji, które nie miały ujścia, ponieważ zostały odebrane tym osobom „wolność” i sposobność na odreagowanie. Ponadto często zdarza się, że dzieci w tych rodzinach doznają krzywdy od osób dorosłych, co jeszcze bardziej pogarsza ich psychiczną kondycję. W konsekwencji dzieci te pozostawione są samym sobie w tej trudnej sytuacji i silnie odczuwają skutki kryzysu zarówno związanego z pandemią, jak i tego rodzinnego. Naszym obowiązkiem jest otoczyć te dzieci opieką nie tylko podczas ich pobytu w szkole, lecz także w trakcie ewentualnej ponownej izolacji. 
     

Wnioski z badania sytuacji uczniów i nauczycieli w okresie edukacji zdalnej

Od 12 maja do 12 czerwca 2020 r. w 34 szkołach podstawowych i ponadpodstawowych z całej Polski realizowane było badanie online „Zdalne nauczanie a adaptacja do warunków społecznych w czasie epidemii koronawirusa”2. W każdej szkole badaniu zostali poddani:

  • uczniowie klas VI–VIII szkół podstawowych oraz uczniowie szkół ponadpodstawowych (liceów, techników, liceów zawodowych); 
  • rodzice badanych uczniów – przy czym kwestionariusz badania wypełniał tylko jeden rodzic/opiekun w gospodarstwie domowym; 
  • nauczyciele wszystkich przedmiotów prowadzący zajęcia w klasach badanych uczniów.

Oto najważniejsze wnioski z przeprowadzonych badań:

  • Uczniowie, rodzice oraz nauczyciele twierdzą, że ich aktualne samopoczucie psychiczne oraz fizyczne jest gorsze w porównaniu do czasu sprzed pandemii. 
  • Obniżenie samopoczucia psychicznego oraz fizycznego dotyka przede wszystkim nauczycieli, w drugiej kolejności rodziców. Czas spędzony przed ekranem i w internecie w okresie zdalnego nauczania zasadniczo wzrósł w grupie badanych uczniów i nauczycieli. Dotyczy to nie tylko dni powszednich, lecz także weekendów. 
  • Wśród uczniów, rodziców i nauczycieli widoczne są wyraźne symptomy nadużywania mediów cyfrowych. Przemęczenie, przeładowanie informacjami, niechęć do korzystania z komputera i internetu oraz rozdrażnienie z powodu ciągłego używania technologii informacyjno-komunikacyjnych to najczęściej występujące objawy zmęczenia cyfrowego. Ponad połowa rodziców twierdzi, że psychicznie czuje się dużo gorzej lub trochę gorzej w porównaniu do czasu sprzed pandemii koronawirusa, a nieco ponad 45% z nich uważa, że pogorszeniu uległo również ich zdrowie fizyczne. Prawie 1/3 uczniów biorących udział w badaniu często lub cały czas odczuwała smutek (28,9%), samotność (27,4%) oraz przygnębienie (28,4%). Po zamknięciu szkół prawie połowa uczniów (49,5%) i nauczycieli (51%) wskazała, że w dni robocze korzysta z internetu dziennie 6 godzin lub więcej. Prawie co trzeci uczeń (28,4%) oraz nauczyciel (29,5%) korzysta z internetu 6 godzin lub więcej również w weekendy. Warto wskazać, że wzrost czasu ekranowego w grupie badanych uczniów i nauczycieli – w porównaniu do czasu sprzed pandemii koronawirusa – dotyczy przede wszystkim korzystania z internetu w ciągu tygodnia. 


Warto podkreślić, że prowadzone badania jasno wskazują, że czas edukacji zdalnej jest okresem trudnym, nie tylko ze względu na nową formułę prowadzonych zajęć, ale przede wszystkim z powodu cyfrowego przemęczenia. Wydłużony czas ekranowy, przeładowanie informacjami, jak również izolacja od kolegów i koleżanek mogą obniżać samopoczucie psychiczne i fizyczne badanych osób. Chcąc poprawić zaistniałą sytuację, należałoby rozpocząć rzetelną dyskusję na temat negatywnych konsekwencji związanych z nadużywaniem nowych technologii. Zachowanie odpowiedniego poziomu higieny cyfrowej – w szczególności w okresie zdalnej edukacji – jest kluczem dla poprawy koncentracji, podniesienia wyników w nauce oraz samej jakości nauczania. Jedną z koniecznych zmian jest wypracowanie strategii umożliwiającej realizację procesu uczenia się z wykorzystaniem technologii w minimalnym stopniu. 
Mimo iż pozornie mogłoby się wydawać, że cyfrowi tubylcy będą zachwyceni zaistniałą sytuacją, to jest wręcz przeciwnie – połowa badanych uczniów ocenia lekcje prowadzone zdalnie jako mniej atrakcyjne niż przed pandemią. Dodatkowo wielu uczniów uważa, że ich relacje z rówieśnikami, nauczycielami, wychowawcami były dużo lepsze przed panowaniem wirusa. 
To czas próby również dla nauczycieli, którzy wskazali sytuacje powodujące największe trudności:

  • Kontakt cyfrowy może zacierać granice między pracą a życiem prywatnym.
  • Komunikowanie się za pomocą mediów może również przyczyniać się do pogorszenia jakości życia.
  • Niektórzy poza brakiem granic wskazują także na ograniczenia w pracy z pewnymi grupami uczniów i z uwagi na brak dostępu do odpowiednich pomocy.
  • Problemy ze sprzętem i miejscem do pracy oraz konieczność korzystania z własnych zasobów finansowych w celach pracowniczych przekładają się również na relacje rodzinne nauczycielek i nauczycieli, kiedy mówią, co zmieniło się w stosunku do czasu sprzed pandemii.
  • Brak relacji fizycznej, twarzą w twarz, bez korzystania z ekranów, dłuższy czas poświęcony na pracę odbijają się, zdaniem niektórych, nie tylko na ich zdrowiu fizycznym, lecz także ogólnym dobrostanie.

Przed nami trudny czas i jedna wielka niewiadoma, nie jesteśmy bowiem w stanie przewidzieć tego, co wydarzy się za kilka dni czy tygodni. Niewykluczone, że ponownie będziemy musieli realizować zdalne nauczanie z uwagi na intensywność rozprzestrzeniania się wirusa. Należy również pamiętać, że dla wielu to czas ponownej adaptacji i rozwiązywania problemów, które pojawiły się na skutek ograniczenia działalności szkół. Dlatego warto przez pierwsze miesiące kierować się zasadą, że najważniejsze są potrzeby psychologiczne naszych uczniów, a dopiero później dydaktyka. Zauważmy, że uczeń mający problemy natury psychologicznej nie będzie w stanie w pełni wywiązywać się z zadań edukacyjnych, a proces uczenia się będzie u niego przebiegał znacznie gorzej. 
 

W październikowym wydaniu „Głosu Pedagogicznego” w Temacie miesiąca przedstawimy szczegółowe wskazówki, jakie działania podjąć w szkole, by poradzić sobie z kryzysem poepidemicznym.

 

  1. W. Poleszak, J. Pyżalski, Psychologiczna sytuacja dzieci i młodzieży w dobie epidemii, w: J. Pyżalski (red.), Edukacja w czasach pandemii wirusa Covid-19, EduAkcja, Warszawa 2020.
  2. G. Ptaszek, M. Bigaj, M. Dębski, J. Pyżalski, G.D. Stunża, Zdalna edukacja – gdzie byliśmy, dokąd idziemy? Wstępne wyniki badania naukowego „Zdalne nauczanie a adaptacja do warunków społecznych w czasie epidemii koronawirusa”, Warszawa 2020.

Przypisy