Dołącz do czytelników
Brak wyników

Za drzwiami gabinetu

28 lutego 2019

NR 106 (Luty 2019)

Mediacje szkolne i rówieśnicze
Dlaczego warto je prowadzić?

0 210

Sprawa toczy się przed Sądem Rejonowym, w Wydziale Rodzinnym i Nieletnich. Chodzi o czyny nękania i znęcania się psychicznego nad koleżanką – Anną, jakich dopuścił się nieletni, opisane w art. 190a § 1 k.k. i art. 207 § 1 k.k. 
Nieletniego – Adama i pokrzywdzoną – Annę, na co dzień uczniów tej samej klasy, sąd kieruje na mediację. Ojciec nieletniego zdradza mediatorowi na osobności, że o problemie dowiedział się z pisma sądowego. Pedagog szkolny, do którego zgłosiła się pokrzywdzona, poinformował ją o obowiązku zgłoszenia psychicznego znęcania się nad nią przez Adama na policję. Tak oto znajdujemy się z nią już przed obliczem sądu. 
Mediacja szkolna i rówieśnicza pilnie potrzebna
Z doświadczenia wiem, że każde postępowanie sądowe, z zastosowaniem mediacji karnej dla nieletnich włącznie, pociąga za sobą ogromny stres przeżywany przez wszystkie osoby bezpośrednio i pośrednio uwikłane w konflikt. Dodatkowo pojawia się niebezpieczeństwo stygmatyzowania nieletniego w środowisku szkolnym, jako „przestępcy” czy „złego”. Dlatego też korzystniejszą metodą uczącą rozwiązywania konfliktów jest MEDIACJA SZKOLNA LUB/I RÓWIEŚNICZA. 
Jako mediator w sprawach karnych dla nieletnich, szkolący nauczycieli i uczniów w przedmiocie mediacji szkolnych i rówieśniczych, zastanawiam się nad tym, co by było, gdyby w szkole, do której uczęszczają Adam i Anna, regularnie praktykowano mediację szkolną i rówieśniczą. 
W opisanej sytuacji każde niepokojące zachowanie ucznia wychowawca zauważyłby, mając „w ręku” tę przyjazną metodę rozwiązywania sporów pojawiających się w szkole. Nie obawiałby się interwencji w konflikt, wiedząc, że może liczyć na pomoc mediatora. Rodzice nieletniego nie obwinialiby rodziców pokrzywdzonej za wybranie niewłaściwej drogi, czyli pokierowanie „typowego” problemu na drogę sądową. Pokrzywdzona uczennica opowiedziałaby o tym, jak tę sytuację przeżywała i jak zmienił się komfort jej życia w społeczności szkolnej. Chłopak usłyszałby o stanie emocjonalnym koleżanki po raz pierwszy. O doskwierającym jej od miesięcy lęku, niepokoju i poczuciu beznadziejności. I choć pewności nie mam, czy podczas posiedzeń mediacyjnych udałoby się stronom osiągnąć porozumienie, to jednego jestem pewna: że umożliwienie nie tylko dzieciom, lecz także dorosłym rozmowy w sprawach dla nich trudnych ułatwiłoby ponowne nawiązanie dawniej zerwanego kontaktu i w niektórych przypadkach mogłoby zapobiec nieprzewidzianym konfliktom. 

 

 

 

O czym nie mówią nam dzieci?

Przyglądając się przeobrażeniom, jakie w ostatnich latach dokonały się w modelu rodziny, znajduję i te, które dotyczą wzrostu znaczenia pozycji dziecka w rodzinie i szerzej – w społeczeństwie. Dzieci manifestują swoją potrzebę swobody i niezależności. Autorytarne metody wychowania, powszechnie stosowane do 2. połowy XX w., ustępują miejsca tym demokratycznym, w których liczy się współpraca dorosłego i dziecka. Ta z kolei to uważniejsze przysłuchiwanie się temu, co mają do powiedzenia dzieci w ważnych dla nich sprawach. Próba narzucenia młodym ludziom rozwiązania uznanego przez dorosłych za jedyne i słuszne spotyka się – i spotykać się będzie – ze zdecydowanym oporem tych pierwszych. Dziś, wyraźniej niż kiedykolwiek, słychać, że dzieci chcą mieć wpływ na własne sprawy i oczekują od nas tego, abyśmy im to umożliwili.


Mediacja. Prawo a praktyka użycia

Wracając do mediacji… Na początek słowo o jej ewidencji prawnej. Nie znajdziemy żadnych jej prawnych ograniczeń dla szkół. Co więcej, w rozporządzeniu Ministra Edukacji Narodowej z dnia 30 kwietnia 2017 r. w sprawie zasad udzielania pomocy psychologicznej i pedagogicznej (Dz. U. z 2017 r., poz. 1591) w § 23 czytamy: „Do zadań pedagoga i psychologa w przedszkolu, szkole i placówce należy w szczególności: (…) pkt 6) inicjowanie i prowadzenie działań  mediacyjnych i interwencyjnych w sytuacjach kryzysowych; (…)”.

   Mediacja szkolna i rówieśnicza od kilkunastu lat funkcjonuje w polskich strukturach szkół i placówek szkolnych, a szkoły, w założeniu, kształcą i wychowują młodość. „M jak mediacja” ma szansę nie tylko pomóc szkołom rozwiązywać spory między jednostkami, lecz także stać się dodatkową metodą wsparcia nauczycieli w wychowaniu poprzez kształtowanie: słuchania, werbalizowania potrzeb, umiejętności bycia i funkcjonowania pośród innych ludzi. I odnoszenia się z szacunkiem do ich wszelkich „odmienności”. Na czele z innym punktem widzenia różnych spraw. 
Metoda ta może przynieść korzyści nie tylko tym, którzy podejmują próbę naprawienia relacji z pomocą mediatora. Pomaga ona również uczniom, którzy zauważając pojawiające się u mediatorów zmiany w sposobie komunikowania się z innymi, zaczynają te „dobre nawyki” od nich przejmować, ucząc się od nich umiejętności aktywnego słuchania, zadawania pytań i empatii.


Otwieranie otwartych dla mediacji drzwi

Załóżmy, że mamy w szkole kilku, a może kilkunastu nauczycieli żywo zainteresowanych mediacją, wierzących w jej realne korzyści w postaci lepszego radzenia sobie z poczuciem bezradności wobec piętrzących się trudności i konfliktów, w jakie popadają uczniowie, nauczyciele i rodzice. Pierwszą i najważniejszą kwestią w sprawie wprowadzania mediacji do szkół jest uzyskanie zgody pracowników szkoły: dyrektora, rady pedagogicznej, rady szkoły (jeśli jest powołana) i samorządu uczniowskiego. O zgodę łatwo jest wtedy, kiedy w szkole panuje atmosfera otwartości, zaufania i współpracy między pracownikami. Potem organizuje się spotkania informacyjne dla pracowników szkoły (pedagogicznych i niepedagogicznych) oraz rodziców i uczniów. Dowiadują się, czym jest metoda, jak wygląda proces mediacji, jaki jest zakres spraw, które można do mediatora zgłaszać. I, co ważne, o konieczności zawieszenia kar, jakie w sytuacjach nagannego zachowania (np. wyśmiewania innych; chowania bądź „drobnej” kradzieży rzeczy; odrzucania ucznia z powodu wszelkich inności jak niepełnosprawność, pochodzenie społeczne, dysfunkcje) mogliby na uczniów nakładać zarówno rodzice, jak i władze szkoły. Prowadzenie mediacji z jednoczesnym nakładaniem kar za przewinienia dokonane przez uczniów pozbawione jest sensu. Czy mielibyśmy ochotę podejmować wysiłek i naprawiać błędy, wiedząc, że niezależnie od włożonej pracy, za popełnione czyny zostaniemy ukarani?


Następne kroki

Uzyskujemy zgodę społeczności szkolnej i… władze szkoły nanoszą zmiany w statucie1, regulaminie szkoły i innych dokumentach wskazujących możliwość rozwiązywania konfliktów szkolnych, do jakich doszło na linii uczeń – uczeń, uczeń – nauczyciel, nauczyciel – dyrektor, nauczyciel – rodzic na terenie placówki szkolnej za pomocą polubownej metody rozwiązywania sporów, jaką jest mediacja szkolna. Tuż przed zmianami zapisów w dokumentach szkoły rozpoczynają się przygotowania przyszłych mediatorów do pełnienia swojej roli, adekwatnie: szkolnej i/lub rówieś-
niczej. Najlepiej, by mediatorem szkolnym została osoba na co dzień zajmująca się problemami dzieci i młodzieży, wspierająca wychowawców, nauczycieli i innych specjalistów w pomocy psychologiczno-pedagogicznej, np. psycholog lub pedagog szkolny. Nic nie stoi na przeszkodzie, aby rolę mediatora szkolnego pełnił nauczyciel przedmiotu, jeśli tylko potrafi „zostawić” swoją „lekcyjną” rolę za „mediacyjnymi drzwiami”. Oddanie uczniom odpowiedzialności za spór i znalezienie rozwiązania problemu jest kluczowe w mediacjach. 
Nabywanie wiedzy i umiejętności związanych z prowadzeniem mediacji odbywa się w trakcie szkoleń. Czas trwania i ramowy program szkoleń opisany został przez Rzecznika Praw Dziecka w Standardach mediacji rówieśniczej i szkolnej w szkołach i innych placówkach oświatowych2. Czasami szkoły decydują się na bardziej strategiczne podejście i kierują na równoległe szkolenia z jednej strony nauczycieli, pedagogów czy psychologów, jako przyszłych mediatorów szkolnych, a z drugiej ucznió...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów.

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 10 wydań magazynu "Głos Pedagogiczny"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych artykułów w wersji online
  • Możliwość pobrania materiałów dodatkowych
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy