Dołącz do czytelników
Brak wyników

Lekcja wychowawcza z pomysłem

27 czerwca 2018

NR 97 (Marzec 2018)

Nieśmiałość

Nieśmiałość to poważny problem dla wielu dzieci i młodzieży, a także dorosłych. Nieśmiałość ma wpływ na osiągnięcia i proces uczenia się – nieśmiałym dzieciom nie tylko trudniej odnaleźć się w grupie, ale też stawiać czoło wyzwaniom. Jak więc możemy pomóc naszym podopiecznym w tej sytuacji? Jak odróżnić nieśmiałość od innych cech, które manifestują się podobnie?

Nieśmiałość może naprawdę utrudniać życie. Często nie tylko niekorzystnie wpływa na samoocenę i poczucie własnej wartości czy sprawczości, ale także powstrzymuje przed działaniami i aktywnościami, na które osoba nieśmiała w istocie ma ochotę. W konsekwencji powoduje, że osoby nieśmiałe mogą mieć mniej cennych doświadczeń niż ich rówieśnicy. Co może mieć wpływ na niższy poziom satysfakcji z życia („Żałuję, że się nie odważyłem…”), ale też sprawiać, że osoby nieśmiałe nie rozwiną w pełni swojego potencjału. Uczniowie nieśmiali mogą mieć bowiem różne talenty i zdolności, ale nie chcą ich ujawniać i rozwijać z powodu obawy przed oceną otoczenia lub niewiary w siebie. Z tego samego powodu mogą nie zabierać głosu, nie zgłaszać się do odpowiedzi czy też nie zadawać pytań, które być może wniosłyby coś wartościowego do tematu.
Co gorsza, początkowa nieśmiałość może się nasilać (choć nie musi), przechodząc w fobię społeczną czy zaburzenie osobowości sklasyfikowane w ICD-10 jako osobowość lękliwa (unikająca). Zaburzenia te polegają, najogólniej rzecz ujmując, na tendencji do wycofywania się z różnych sytuacji społecznych i wyzwań, mimo chęci zaangażowania się. Czy tak się stanie, będzie zależało przede wszystkim od życiowych doświadczeń danej osoby (im więcej tych negatywnych – tym większe ryzyko zaburzeń, natomiast doświadczenia pozytywne i wsparcie ryzyko to zmniejszają), a także od tego, czy osoba nieśmiała nauczy się w porę radzić sobie ze swoją nieśmiałością, czy też nie.
Kłopotliwe jest już jednak samo określenie tego, czym właściwie jest nieśmiałość – tym bardziej że bywa ona mylona z innymi cechami osobowości, takimi jak introwersja czy wysoka wrażliwość. Tymczasem, jeśli nietrafnie rozpoznajemy te cechy u naszych podopiecznych, trudno nam odpowiednio wspierać uczniów. Co więcej, ogromne znaczenie ma także to, aby oni sami je rozpoznawali! Co pomoże zarówno w lepszym poznaniu siebie, jak i w nawiązywaniu prawidłowych relacji z innymi (również z tymi, którzy zachowują się jak osoby nieśmiałe). Zwiększanie świadomości dzieci i młodzieży na temat nieśmiałości może być częścią profilaktyki przemocy i działaniem sprzyjającym przyjacielskiej atmosferze w klasie. Wokół nieśmiałości narosły bowiem stereotypy, które mogą utrudniać dzieciom znalezienie w grupie swojego miejsca, a nawet sprzyjać wymierzonej w nią agresji. Zwiększając zrozumienie klasy dla osób nieśmiałych, zmniejszymy ryzyko wystąpienia tych niepożądanych zachowań.

Czym jest nieśmiałość?

Nieśmiałość można rozumieć zasadniczo na dwa sposoby: jako stan, który zdarza się od czasu do czasu każdemu z nas (międzynarodowe badania prof. P. Zimbardo wykazały, że tylko 7% osób może stwierdzić, że nigdy nie doświadczyły nieśmiałości!), bądź też jako mniej lub bardziej stałą cechę, która ujawnia się w rozmaitych życiowych sytuacjach społecznych. W tym pierwszym rozumieniu nieśmiałość jest nie tyle cechą osobowości, ile po prostu przemijającym stanem onieśmielenia. Zna go przytłaczająca większość z nas. Jednak osób, które wykazują nieśmiałość częściej, jako stałą cechę charakteru, nie jest wcale mało – badania B. Carducciego wskazują, że mogą one stanowić nawet połowę populacji! Jeśli nie zauważamy tego na co dzień, to przypuszczalnie dlatego, że większość z nich ma swoją nieśmiałość „w ryzach” i nauczyło się zbytnio nie okazywać jej na zewnątrz. To jednak jeszcze zbyt mało, aby naprawdę poradzić sobie z nieśmiałością (wciąż bowiem osoby te odczuwają ją „od środka”, co może wywoływać znaczny dyskomfort).
Najbardziej znany badacz nieśmiałości prof. P. Zimbardo definiuje ją jako psychiczne ograniczenie, utrudnienie bądź też barierę związaną z lękiem odczuwanym wobec innych ludzi, zwłaszcza potencjalnie emocjonalnie zagrażających: obcych (z powodu ich nieprzewidywalności), mających władzę i autorytet lub też osób odmiennej płci (a w przypadku 
osób nieheteroseksualnych – tej samej płci).
Z kolei I. Dzwonkowska zauważa, że pełny „syndrom nieśmiałości” można stwierdzić, kiedy współwystępują następujące zjawiska:

  • charakterystyczny dla osób nieśmiałych schemat „Ja” wyrażający się w stwierdzeniu „Jestem nieśmiała(-ły)”,
  • trwała tendencja do zahamowania pożądanych zachowań w sytuacjach społecznych,
  • odczuwanie dyskomfortu i napięcia (stresu) w sytuacjach społecznych.

Wprawne oko dostrzeże tu wiele podobieństw do fobii społecznej czy osobowości unikającej. Jednak tym, co szczególnie różni te zjawiska, jest ich natężenie – trudności związane z tymi dwoma zaburzeniami są bardzo poważne, a dolegliwości psychiczne dotkliwe. Zaś nieśmiałość oznacza z reguły niższy, dający się wytrzymać, choć mimo to niekomfortowy poziom lęku społecznego.

A czym nieśmiałość nie jest…

Jak wspomnieliśmy, nieśmiałość najczęściej bywa mylona z introwersją oraz ponadprzeciętną wrażliwością. Wynika to z faktu, że wszystkie trzy cechy, choć znacząco się różnią, dają podobne objawy „na zewnątrz”, czyli w zachowaniu. W trzech omawianych przypadkach można zaobserwować, że osoby w sytuacjach społecznych: stają z boku, mają skłonność (zwłaszcza na początku) bardziej do obserwowania niż działania, są mało spontaniczne, niechętnie zwracają na siebie uwagę, rzadziej od innych zabierają głos i mniej mówią, dłużej się namyślają, zanim coś zrobią albo się odezwą lub też wycofują się z rozmaitych aktywności (zabaw, wyzwań).
Niezależnie od podobieństw bardzo różne mogą być przyczyny takich zachowań. U osoby nieśmiałej wynikają one z niepokoju i lęku (zwłaszcza przed oceną, zbłaźnieniem się) i pojawiają się, mimo że osoba ta chciałaby zachować się inaczej (np. uczestniczyć w zabawie, z której rezygnuje). U osoby introwertycznej będą zaś wynikać raczej z braku dostatecznego zainteresowania daną sytuacją społeczną. Wreszcie, osoba ponadprzeciętnie wrażliwa będzie zachowywała się w podobny sposób z jednej strony, by uniknąć przeładowania bodźcami (przestymulowania), a z drugiej – w związku ze swoją skłonnością do wnikliwego analizowania sytuacji nim się w nią zaangażuje.
Warto jednak zauważyć, że czasem zdarza się, że u dzieci z natury introwertycznych lub wysoko wrażliwych (są to cechy po części zdeterminowane biologicznie) otoczenie może nieśmiałość wywołać. Wiąże się to z opatrzeniem łatką (etykietą) „nieśmiałej” lub „nieśmiałego” i działa jak samospełniająca się przep...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów.

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 10 wydań magazynu "Głos Pedagogiczny"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych artykułów w wersji online
  • Możliwość pobrania materiałów dodatkowych
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy