Dołącz do czytelników
Brak wyników

Szkoła XXI wieku

28 lutego 2019

NR 106 (Luty 2019)

Odurzeni dźwiękami

0 206

Muzyka łagodzi obyczaje. Okazuje się jednak, że nie jest to jej jedyne oddziaływanie na ludzi.
Są osoby, dla których odpowiednie dźwięki mogą stać się źródłem narkotycznego oszołomienia.
Artykułem o e-narkotykach zapoczątkowujemy 
kolejny dział w „Głosie Pedagogicznym”, poświęcony nowym 
i trudnym zjawiskom w rzeczywistości szkolnej 
oraz nowoczesnym rozwiązaniom w pracy pedagoga

Nie od dziś wiadomo, że muzyka ma zbawienny wpływ na funkcjonowanie organizmu człowieka. W zależności od rodzaju słuchanej melodii powoduje ona następujące reakcje: zwalnia i pogłębia oddech, zwalnia akcję serca, redukuje stres i lęk, wywołuje uspokojenie, dotlenia mózg, zmniejsza napięcie mięśniowe, prowadzi do obniżenia ciśnienia i spowolnienia przemiany materii lub też: poprawia nastrój, wywołując radość, przyspiesza bicie serca i podwyższa ciśnienie, poprawia koordynację, podnosi poziom samooceny, pobudza do działania, prowadzi do wzmożonego napięcia mięśniowego, przyspiesza przemianę materii, pobudza i aktywizuje.


Co jeszcze może zdziałać muzyka? 

Naukowcy, badający wpływ muzyki na
człowieka zauważyli przyspieszenie procesów metabolicznych przy słuchaniu muzyki, zwiększenie lub zmniejszenie energii mięśniowej oraz zmiany związane z oddychaniem. W czasie słuchania muzyki dawnej następowało przeważnie niewielkie obniżenie ciśnienia krwi, zwolnienie akcji serca oraz zmiany w EKG. Współczesna muzyka wywołuje u większości badanych przyspieszenie akcji serca i podniesienie ciśnienia tętniczego krwi. Warto podkreślić, że trwalszy efekt daje muzyka uspokajająca.
Istotny jest również fakt, że na system nerwowy człowieka odpowiadający za napięcie mięśniowe mogą wpływać pewne elementy muzyki. Stosowanie niskich lub wysokich dźwięków może powodować nadmierne napięcie bądź rozluźnienie mięśni. Oprócz tego, że muzyka jest źródłem przyjemności, to – zdaniem badających problem naukowców z Uniwersytetu McGilla – słuchanie ulubionych utworów muzycznych pobudza nasz układ nagrody, przez co ma działanie uzależniające.
Muzyka oddziałuje także na produkcję przez mózg neuroprzekaźników. 

 


Dosy i efekt ganzfeld

Młodzi ludzie często słuchają muzyki, aby wprowadzić się w określony nastrój: dobry, melancholijny bądź radosny. Jak się okazuje, wykorzystują też w tym celu specyficzne dźwięki zwane e-narkotykami lub inaczej dosami. W rzeczywistości są to szumy, dźwięki o jednej częstotliwości, powodujące zjawisko dudnienia. Podczas ich słuchania w głowie odbiorcy pojawia się pulsujący ton, charakteryzujący się narastającym i opadającym natężeniem. Całe zjawisko jest znane już od blisko 300 lat, zostało odkryte w 1839 r. przez niemieckiego fizyka i meteorologa Heinricha Wilhelma Dove’a. Ale dopiero kilkanaście lat temu firma I-Doser Labs z Nowego Jorku wpadła na pomysł wykorzystania go w sposób komercyjny. 
I-Doser promowała własne produkty jako zamiennik zakazanych środków psychoaktywnych. Wykorzystywała je w terapii rzucania palenia, uśmierzania bólu głowy, w czasie odchudzania, do szybkiego uczenia się, jak również do pobudzania różnych stanów psychicznych.
Podobnym zjawiskiem dźwiękowym cieszącym się dużą popularnością jest tzw. efekt ganzfeld, odkryty już w starożytności. Zjawisko to polega na tym, że mózg zostaje zupełnie odcięty od zewnętrznych bodźców, w konsekwencji czego wytwarza halucynacje. Taki efekt można uzyskać, słuchając przez słuchawki tzw. białego szumu, czyli jednostajnego i uspokajającego dźwięku, który może być wydawany np. przez suszarkę do włosów. Aby w pełni odizolować się od bodźców zewnętrznych, należy zasłonić oczy, eliminując w ten sposób bodźce wzrokowe. Biały szum został wykorzystany przez producentów artykułów dla niemowląt do wytwarzania szumiących zabawek. Liczne obserwacje i badania dowodzą, że odtwarzanie tych dźwięków ma właściwości relaksacyjne, uspokajające, wyciszające, a nawet usypiające. 
Niepokojące zachowanie młodzieży spowodowane słuchaniem dosów odnotowano po raz pierwszy w 2010 r., kiedy to w Mustang High School w stanie Oklahoma nauczycieli zaniepokoiło dziwne potępowanie uczniów, wskazujące na stan upojenia alkoholowego. Jak się później okazało, źródłem tych zachowań nie był alkohol, przyczyna tkwiła w słuchaniu przez młodzież dosów. Coraz częściej amerykańscy nauczyciele zaczęli odnotowywać epizody odurzania się dźwiękami, w konsekwencji czego w tamtejszych szkołach wprowadzono zakaz używania przenośnych odtwarzaczy.

 
Z Ameryki do Polski

Nie ulega wątpliwości, że zjawisko mające swój początek za oceanem dotarło do naszego kraju. Dowodem na to są obserwacje oraz analiza wypowiedzi młodzieży. Młodzi ludzie na forach internetowych relacjonują stan oszołomienia e-narkotykami następująco:

„A odczucia, hmm… zależy, po jakim narkotyku. Najczęściej korzystam z heroiny, po 50% zaczynam mieć lekkie halucynacje, i jestem na pół we śnie, na pół na jawie. Po 100% najczęściej przechodzę w stan LD; ja jeszcze dzisiaj zamierzam wypróbować któryś drg, chyba opium, bo podobno bardzo mocne jest:]; Ja parę miesięcy temu „spróbowałem” opium. Po tym incydencie postanowiłem sobie, że nigdy więcej nie wypróbuję żadnego drg’a. Miałem takie efekty – kręcenie się w głowie, lekkie halucynacje, zaburzenia słuchu i rozdrażnienie”.

„0% – Spoko loko, luz i spontan, wszystko wyłączone, tylko dosik chodzi, fotelik i szklanka wody. Telefon na biurku na wszelki wypadek (wyciszony) xd… 10% – Zaczęło coś w głowie szumieć, hmm… dziwne, pomyślałem, ale OK, jazda dalej. 20% – Tak się czuję lekko, ale w pełni świadomości. 40% – Serce zaczyna bić mocno, 50% – Serce wali, 70% – Lekkie drgawki i suche wargi (nie wiem czemu, lol). 80% – Trochę męczarnia, drgawki, nie myślę o niczym, tylko o tym… 90% – Czuję się jak jakiś chory narkoman na głodzie. 100% – Koniec, siedziałem tak ze słuchawkami jeszcze z 15 minut w bezruchu, bardzo mocne wrażenia i przemyślenia… Szklanka wody, po czym lekki namysł, jak to się dzieje, oszołomienie… Hand of God już nie wezmę na 100%, jak dla mnie to już trochę przesada, możliwe, że dam więcej relacji z innych dose’ów, dzięki!” 1.

Reklamy przekazują fałszywe informacje, jakoby I-Doser był programem, który służy do synchronizacji półkulowej, czyli
stymulowania mózgu do określonych stanów. Zgodnie z obietnicami producentów program ma zdolności wpływ...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów.

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 10 wydań magazynu "Głos Pedagogiczny"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych artykułów w wersji online
  • Możliwość pobrania materiałów dodatkowych
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy