Dołącz do czytelników
Brak wyników

Pracownia specjalisty

8 maja 2020

NR 116 (Maj 2020)

Rywalizacja na zajęciach z zakresu pomocy psychologiczno-pedagogicznej

135

Dzisiejsza szkoła nastawiona jest na współzawodnictwo, konkurencję, różnego rodzaju punktowanie, porównywanie i rankingi. Nic dziwnego, że każdy dyplom, nagroda i miejsce na podium stały się wyznacznikami jej sukcesu, przynoszącymi splendor kadrze pedagogicznej. Mimo licznych badań pokazujących przewagę współpracy nad rywalizacją (m.in. A. Comlosa, R.M. Kaplana, D. Dolińskiego) w szkole wciąż wszechobecne są oceny i egzaminy, zawody, konkursy i olimpiady. Rywalizacja wpisana jest więc w życie każdego ucznia, i to od klasy I, choć wielu przeszło chrzest bojowy już w przedszkolu.

Rywalizują ze sobą wszyscy, uczniowie w klasie i uczniowie między klasami, o nauczycielach nie wspomnę. Uczniowie walczą o wszystko, o co się da: o uwagę i uznanie nauczyciela, o wyższą średnią ocen, lepszą pozycję w klasowym i szkolnym rankingu popularności. Licytują się, kto jest lepszy, szybszy, mądrzejszy, sprawniejszy, dowcipniejszy. Dzieje się tak nie tylko w trakcie lekcji, lecz także na grupowych zajęciach organizowanych dla uczniów ze SPE w ramach udzielanej im pomocy psychologiczno-pedagogicznej. 
Uczestnictwo w tych zajęciach to dla każdego ucznia zderzenie z grupą rówieś-
ników i tym samym osób słabszych od niego, równie dobrych jak on lub od niego lepszych. Na dodatek we wszystkich obszarach, które podlegają ich ocenie. Od prowadzącego zajęcia w dużej mierze zależy, jak w tej konfiguracji uczeń się odnajdzie, jaką zajmie pozycję w grupie, jaką przyjmie strategię funkcjonowania z innymi, czy będzie to postawa nastawiona na rywalizację, współdziałanie, czy też na separowanie się, okazywanie jawnego buntu lub uległości. 

POLECAMY

Dwa oblicza rywalizacji

W literaturze pedagogicznej odnajdujemy wiele informacji na temat rywalizacji w szkole, a także o tym, że jest ona niezbędna dla dobrego funkcjonowania społecznego młodego człowieka. Dlatego zapewne niektórzy nauczyciele i specjaliści szkolni uznają rywalizację za skuteczny sposób motywowania uczniów do nauki, pracy nad sobą, pokonywania swoich trudności. Wykorzystują rywalizację pragmatycznie, bo jest ona po prostu wygodna, łatwo się ją organizuje i znacznie łatwiej nią zarządzać aniżeli współpracą. Nie zawsze pamiętając, że zgodnie z istniejącymi teoriami psychologicznymi, rywalizacja ma dwa oblicza: może być 
zdrowa albo i nie.
Ta pierwsza uczy pracowitości, współpracy, kreatywnego myślenia, zasad fair play, wyciągania wniosków i znoszenia porażki, a tym samym przygotowuje do adaptacji w różnych życiowych sytuacjach. Uruchamia ambicję, która motywuje, a ta z kolei powoduje, że uczniowie wykonują zadania chętniej i efektywniej. Podnosi też samoocenę, poczucie własnej wartości, zaspokaja potrzebę osiągnięć, uczy przekraczania słabości, daje poczucie mocy, radości z pokonania przeciwnika, przynosi sławę.
Z tą drugą mamy do czynienia, gdy dążenie do osiągnięcia celu, jakim jest wygrana, sprawia, że uczniowie nie oglądają się na nikogo i na nic. Często też pozostawia na aucie słabszych (intelektualnie, emocjonalnie, fizycznie), obniża poczucie własnej wartości i sprawia, że łatwo stracić wiarę w siebie. Obciąża emocjonalnie (stres), wpędza w poczucie osamotnienia, przeżywanie silnych uczuć złości, gniewu, zazdrości, niechęci, czucie się gorszym, wyzwala lęk przed negatywną oceną, myślenie „jestem do niczego” powoduje konflikt między „ja” realnym a „ja” idealnym (brak zgody na luz, na odprężenie). 

Dla jednej osoby rywalizacja jest motorem do działania, wyzwala ambicje i daje energię do konsekwentnego osiągania celu, do dynamicznego rozwoju. Dla drugiej – działa demobilizująco, wiąże się z ogromnym stresem i uniemożliwia osiąganie efektów pracy na miarę rzeczywistych możliwości. U innej z kolei umacnia egoizm, egocentryzm i postawy aspołeczne. Im starsze dzieci, tym większa samoświadomość dotycząca samooceny i tym większe ryzyko szkód wywołanych przez rywalizację.

Czy grupowe zajęcia bez rywalizacji są możliwe?

Zjawisko rywalizacji oraz związane z nią poczucie porażki lub sukcesu są nieuniknionym elementem rozwoju. Tam, gdzie jest grupa ludzi, zawsze jest i rywalizacja, wrodzona cecha ludzkiej osobowości. To samo dotyczy uczniów, którzy nieustannie zabiegają o uwagę dorosłych, chcą czuć się zauważeni, docenieni, lubiani. Jeśli rywalizacja ta zachowuje granice zdrowego rozsądku, nie ma powodów do obaw. Nie należy więc ograniczać sytuacji, które mogą spowodować tego typu reakcje, ale przede wszystkim budować i rozwijać pośród uczniów odpowiednie formy zachowania. Pamiętając, że każdy uczestnik zajęć grupowych organizowanych przez szkolnego specjalistę powinien po zakończeniu zajęć wyjść z przekonaniem, że jego obraz siebie na tle grupy jest pozytywny. Z założenia bowiem zajęcia z zakresu pomocy psychologiczno-pedagogicznej mają umożliwiać dzieciom i młodzieży budowanie pozytywnego obrazu samego siebie. Mają też zachęcać, zarówno do pracy i zabawy, jak i do współdziałania w grupie, a także pogłębiać naturalne systemy wsparcia grupowego: koleżeństwo, zaufanie, uczciwość i szacunek. 
Jeśli więc jakiś podopieczny wyraźnie zaczyna na zajęciach konkurować z kolegami, warto to potraktować jako sygnał, że mu czegoś brakuje, i pochylić się nad tym, co to takiego jest. 
Ważną rolą szkolnych specjalistów jest zatem:

  • Przekierowanie rywalizacji na współpracę/współdziałanie (w parach i małych grupach), tak by dać uczniom bodziec do działania i jednocześnie stworzyć okazję do tego, aby suma satysfakcji wszystkich uczniów była jak największa. Warto przy tym zwracać uwagę nawet na małe sukcesy i znaleźć słowa uznania dla każdego, kto się starał, angażował, zmęczył, przekraczał własne granice. Nagradzać wysiłek i starania poprzez kibicowanie każdemu uczniowi, oklaskiwanie, dodawanie otuchy. Na tym właśnie polega wspieranie poczucia własnej wartości ucznia, docenianie niepowtarzalności każdego z nich. Dlatego planując zadania, ćwiczenia, gry i zabawy, trzeba zrobić wszystko, by nie dopuścić do sytuacji, w której uczeń powie ze smutkiem: „Bo ja znów, proszę pani, byłem ostatni, już nigdy nie wygram… nie wyrobię się na czas…” lub wykrzyczy ze złością: „Ja już nie chcę się w to bawić… tego rysować… pisać – bo to jest głupie!”.

Na świecie istnieje wystarczająco dużo rywalizacji. Nie ma powodu, by to zjawisko dodatkowo wzmacniać w szkole.

  • Skorzystanie z cennej propozycji psychologów, którzy wskazują, że jedną z najbardziej wartościowych rywalizacji jest rywalizacja z samym sobą. Oczywiście przy jej wdrażaniu w grupie uczniów również trzeba zachować umiar i zdrowe granice. Autorywalizacja polega na porównywaniu się z samym sobą – sprzed kilku lat bądź miesięcy. Na dostrzeganiu własnego rozwoju, tego, co udało się dowiedzieć, nauczyć, wypracować. Na obserwacji siebie, swoich działań, podejmowanych decyzji, popełnianych błędów, odnoszonych sukcesów, nawet najmniejszych – bez konieczności okazywania wyższości nad innymi. To daje uczniom dobrą perspektywę do pracy nad sobą, motywuje ich do osiągania wyznaczonych celów, przynosi satysfakcję. Warto przy tym pamiętać, że warunki wyjściowe nigdy nie będą takie same dla wszystkich członków grupy. Trzeba o tym rozmawiać z uczniami. Uświadamiać im, że:
  • Klucz do sukcesu leży w konkurowaniu z samym sobą, pokonywaniu siebie, swoich słabości i ograniczeń, doskonaleniu się, rozwijaniu i osiąganiu tego, co jest...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 10 wydań magazynu "Głos Pedagogiczny"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych artykułów w wersji online
  • Możliwość pobrania materiałów dodatkowych
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy