Dołącz do czytelników
Brak wyników

Pracownia pedagogiczna

26 czerwca 2018

NR 99 (Maj 2018)

Skłonność młodzieży do ryzykownych zachowań

0 242

Wiek nastoletni u dziecka to czas bólu głowy rodziców i nauczycieli. Całkiem poprawnie zachowujący się młodzi ludzie zaczynają się nagle, bez wyraźnego – wydawałoby się – powodu, „psuć”. Przestają słuchać dorosłych, gniewnie odpowiadają albo milczą, rzucając nienawistne spojrzenia, wrzeszczą i trzaskają drzwiami. Mimo świadomości zagrożeń podejmują szereg zachowań, na które w innych okolicznościach by się nie poważyli: eksperymentują z używkami, relacjami, decydują się na ryzykowne zabawy, balansując na granicy prawa, odrzucają zasady i starają się wprowadzić swoje. Co z tym fantem zrobić?

To widać na zewnątrz, na pierwszy rzut oka. Kiedy przyjrzymy się uważniej, dostrzeżemy lęki i smutek, nastroje depresyjne, trudności z akceptacją własnej osoby (w tym zmieniającego się ciała), niepewność odnośnie do własnej osoby i swojej przyszłości. Olbrzymie napięcia emocjonalne, skrajne wahania nastroju i nieznane wcześniej pobudzenie seksualne.
Dorastanie to trudny okres. Naszym zadaniem jako dorosłych jest pomoc dzieciom w bezpiecznym jego przejściu. Jak to zrobić, skoro tracimy autorytet, a nasze słowa moc? W artykule wyjaśniamy, jak zmienia się mózg nastolatka w okresie dorastania oraz co (także w sensie biologicznym) odpowiada za jego zachowania. Bo to nie brak szacunku dla dorosłych czy chęć ich lekceważenia, jak sądzą niektórzy. 

Co się dzieje w mózgu nastolatka?

Popatrzmy najpierw na rozwój mózgu jako takiego. Neurony w naszym mózgu kształtują się (w przeważającej większości) w życiu płodowym. Po narodzinach, w toku rozwoju osobnika, nabywanych doświadczeń, interakcji ze środowiskiem, pojawiają się połączenia między neuronami – mózg rozwija się, pozwalając jednostce adaptować się do zmieniających się okoliczności, uczyć się. Początkowo na rozwój ośrodkowego układu nerwowego (OUN) jednostka wydatkuje połowę energii rozwojowej. Szacuje się, że czteroletnie dziecko poświęca na rozwój połączeń neuronowych 50% swojej energii rozwojowej. Następstwem tego jest gwałtowny wzrost ich liczby, dzięki czemu powstaje gęsta sieć neuronów. Kiedy patrzymy na dziecko przedszkolne, doskonale widać ten jego ogromny potencjał rozwojowy, objawiający się ciekawością świata, otwartością na nowe doświadczenia, chęcią do poznawania wszystkiego, co je otacza, niezwykłą kreatywnością.
Jednak organizm nie może sobie pozwolić na wydatkowanie energii rozwojowej tylko na rozwój ośrodkowego układu nerwowego, musi też rosnąć. Dlatego ogranicza ten wydatek, dochodząc do 20% w wieku lat 20. Spadek wydatkowanej energii powoduje zanik połączeń nerwowych. Szacuje się, że w niektórych obszarach mózgu zanika do 85% połączeń, średnio jest to 50%. Zanik ten następuje stopniowo, ale są też dwa gwałtowne piki, czyli dwa okresy w rozwoju, kiedy połączenia zanikają szybciej niż zwykle. Pierwszy raz dzieje się to około 6–7. roku życia (co przypada na początek szkoły), drugi raz – w wieku 14–17 lat, co zbiega się z okresem dojrzewania. Jak widać, przekonanie dorosłych o „popsuciu” się dziecka nastoletniego nie jest bezpodstawne. Ma bezpośredni związek z tym, co dzieje się w mózgu nastolatka. 
Z jednej strony mamy zanikające połączenia neuronowe, z drugiej – pojawiającą się w wieku 13–17 lat nadaktywność (hiperaktywność) układu limbicznego. Układ limbiczny odpowiada za emocjonalność i reagowanie na nagrodę. Nakręca się do granic możliwości, co powoduje skłonność do impulsywnych, niekontrolowanych zachowań, do ryzyka, huśtawki nastrojów i nadwrażliwość. Młody człowiek reaguje nieadekwatnie, wybucha gniewem z błahego powodu, emocje i stany postrzegane jako pozytywne – radość, miłość, przyjaźń – przeżywa całym sobą, zaniedbując obowiązki i inne ważne dla dorosłych sfery życia. Wzrasta rola nagrody – młody człowiek ma (biologiczną) potrzebę szybkiego i częstego otrzymywania natychmiastowych wzmocnień. Mózg w tym czasie jest najbardziej wrażliwy na działanie dopaminy odpowiedzialnej za uczucie satysfakcji i przyjemności. Nastolatek teoretycznie może wiedzieć, że jakieś zachowanie jest dla niego niekorzystne bądź niebezpieczne, ale impuls do jego podjęcia pod wpływem natychmiastowej nagrody (ciekawości, zastrzyku adrenaliny, uznania kolegów itp.) wygra z racjonalnym myśleniem. 
Oliwy do ognia dolewają buzujące w młodym człowieku hormony i związane z tym zmiany w cielesności, które często są trudne do zaakceptowania. Do tego dochodzi rozbudzający się popęd płciowy. 
Dorosły człowiek ma hamulec bezpieczeństwa, który pozwala mu oceniać różne sytuacje. To racjonalność, której siedzibą w mózgu jest kora przedczołowa. Odpowiada ona za świadomość człowieka i racjonalne zachowania, takie jak: podejmowanie decyzji, planowanie, uczenie się zasad, także społecznych, przyjmowanie perspektywy drugiej osoby oraz ogólnie kontrolę postępowania, a więc powstrzymywanie się od zachowań niepożądanych bądź niebezpiecznych. 
Problem polega na tym, że mózg dojrzewa od tyłu (od części potylicznej) do przodu. Rozwój kory przedczołowej kończy się po osiągnięciu wieku 20 lat. Niektórzy naukowcy twierdzą, że nawet później – między 25. a 30. rokiem życia. Oczywiście statystycznie, co oznacza, że jedna osoba może mieć w pełni rozwinięte płaty czołowe w wieku lat 13, a druga ciągle nie osiągnąć dojrzałości mimo ukończenia 40. roku życia. Trudno więc oczekiwać od dojrzewającego nastolatka, że będzie tak zorganizowany, zdecydowany i kontrolujący się jak dorosły – odpowiedzialna za to część mózgu nie jest jeszcze w pełni rozwinięta. Dodatkowo stres i silne pobudzenie emocjonalne (charakterystyczne dla nastolatka) zaburzają działanie kory czołowej. Zatem nawet jeśli u konkretnego młodego człowieka kora czołowa dojrzała szybciej, nie przełoży się to na znaczący wzrost racjonalnych zachowań, jeżeli ten nastolatek pobudzi się emocjonalnie (a jak pamiętamy, będzie się pobudzał, bo jest w biologicznym okresie hiperaktywności układu limbicznego i wyrzutów dopaminy). 
Skłonność do niebezpiecznych zachowań u nastolatka nie wynika z wyboru, złej woli czy braku szacunku dla starszych. Odpowiada za nią nie w pełni rozwinięty system hamowania zachowań w korze przedczołowej w parze z nadaktywnym układem limbicznym. 

Zanikanie autorytetu dorosłego i bunt

Bunt jest niezbędny nastolatkowi, aby osiągnąć autonomię i stać się dojrzałym człowiekiem. Czasem przybiera formy ekstremalne (łamanie prawa), czasem jest prostym odrzuceniem dorosłego (unikanie kontaktu, milczenie), a czasem objawia się w sposób prawie niezauważalny (słuchanie nieakceptowanej muzyki, ubiór). Oczywiście ten bunt jest po coś i ma jasny cel. Biologicznie można opisać to tak: kształtująca się wciąż kora przedczołowa stara się przejąć kontrolę nad decyzjami dziecka, kontrolę, którą wcześniej spra...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów.

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 10 wydań magazynu "Głos Pedagogiczny"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych artykułów w wersji online
  • Możliwość pobrania materiałów dodatkowych
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy