Dołącz do czytelników
Brak wyników

Pracownia specjalisty

4 listopada 2019

NR 112 (Listopad 2019)

Skuteczne motywowanie ucznia do korzystania z pomocy specjalisty

0 29

Obowiązkiem szkoły jest zorganizowanie pomocy psychologiczno-pedagogicznej każdemu uczniowi, który jej potrzebuje, zarówno ze wskazań określonych przez nauczycieli, jak i zawartych w opinii czy orzeczeniu poradni psychologiczno-pedagogicznej. Na dodatek w postaci odpowiedniej do jego indywidualnych potrzeb edukacyjno-rozwojowych, m.in. w formie zajęć specjalistycznych, prowadzonych przez osoby z odpowiednimi kwalifikacjami.

Wiadomo też, że korzystanie przez uczniów z oferowanej przez szkołę pomocy jest już dobrowolne. To oznacza, że w przypadku ucznia niepełnoletniego potrzebna jest pisemna zgoda jego rodziców, a uczeń pełnoletni wyraża ją samodzielnie. I tu zaczynają się przysłowiowe „schody”:

  • Po pierwsze: Szkoły organizują zajęcia specjalistyczne, lecz nie zawsze ich rodzaj i forma są w zgodzie z potrzebami uczniów, co pokazał ubiegłoroczny raport NIK.
  • Po drugie: O ile na pierwszym etapie edukacji nie ma problemów z frekwencją na zajęciach o charakterze terapeutycznym, to wraz z wiekiem uczniów spada liczba korzystających z tej formy pomocy – tak wynika z danych SIO.
  • Po trzecie: Przyczyną tego zjawiska nie zawsze jest lenistwo i wygodnictwo uczniów, lecz utrata motywacji do uczestnictwa w zajęciach o charakterze terapeutycznym, organizowanych sam na sam ze specjalistą lub z niewielką grupą rówieśników.

Czy można temu zaradzić? Co zrobić, co powiedzieć, aby zachęcić do pracy terapeutycznej ucznia, który traci motywację? Jakie narzędzia wykorzystać, aby zmobilizować go do aktywności podczas zajęć, ale też do wykonywania dodatkowych zadań domowych? Czego unikać, aby zniechęconego ucznia nie zniechęcić jeszcze bardziej? Co może uczynić sam specjalista – pedagog, psycholog, logopeda i terapeuta pedagogiczny – aby, jak mawia wiele osób, „tak mi się chciało, jak mi się nie chce…”? Odpowiem na przykładzie Zosi, którą mam przyjemność znać osobiście, choć nie zawodowo.

Zosia z klasy Va – dyslektyczka i dysortograficzka – od czterech lat uczęszcza w szkole na zajęcia korekcyjno-kompensacyjne, w wymiarze jednej godziny tygodniowo. W tym roku zmieniła się osoba terapeuty pedagogicznego i zmieniło się też nastawienie dziewczynki do tych zajęć. Wprawdzie nadal przychodzi na nie regularnie (rodzice tego pilnują), ale widać, że nie ma do nich serca, niechętnie wykonuje stawiane przed nią zadania i ćwiczenia, sprawia wrażenie znudzonej, czasem podenerwowanej. 


Demotywatory


„Jak motywować dzieci? – to najczęściej zadawane mi pytanie” – pisze Lisa Nalbone, amerykańska psycholog i edukatorka. „Wcale – odpowiadam. Możesz jedynie zachęcać i wspierać dzieci, by odkrywały własną, wewnętrzną motywację. I trzymać się z daleka od wszelkich działań, które tę wewnętrzną motywację spychają tam, gdzie nie jest już dostępna”.

Kto jak kto, ale specjaliści szkolni doskonale wiedzą, że każde oddziaływanie terapeutyczne to proces długotrwały i żmudny. Wymagający współpracy, zaangażowania i motywacji ze strony nie tylko terapeuty, lecz także ucznia – nie wspominając o jego najbliższym otoczeniu, rodzicach i nauczycielach. Dla każdego specjalisty idealną sytuacją jest ta, gdy uczeń z niekłamaną chęcią i zaangażowaniem korzysta z udzielanej mu pomocy. Nie przeszkadza mu, że nawet najchętniej współpracujący uczeń miewa czasem „przestoje” w rozwoju, swoje „kryzysy” motywacyjne, bo wie, że są one zjawiskiem naturalnym. Ale nie każdy specjalista jest świadomy, jak niebezpiecznie się robi, gdy spadek motywacji ucznia związany jest bezpośrednio z zajęciami, które on prowadzi. A tak się właśnie dzieje, kiedy w czasie ich trwania uczeń doświadcza przykrych emocji, odczuwa znudzenie, wyraźny spadek energii, ma zaburzone poczucie autonomii, kompetencji, relacji i więzi. Kiedy zamiast bodźców budujących i wzmacniających jego motywację, mocniej działają tzw. demotywatory – czynniki osłabiające jego chęć do pracy, którymi są m.in.:

  • Zajęcia terapeutyczne organizowane jak lekcja

„Jak mogę je lubić, gdy siedzę przy stoliku i przez całe zajęcia wypełniam tylko ćwiczenia z zeszytu Ortograffiti? Pani potem je sprawdza, mówi, kto zrobił to najszybciej i najlepiej, a kto nadal musi pilnie pracować”. Sztampa, rutyna, nuda, do tego presja i świadomość ewentualnej porażki, która ma wiele twarzy, a każda z nich działa demotywująco. Pośpiech, przymuszanie, rywalizacja, bezrefleksyjnie stosowane nagrody (jakieś punkty, naklejki, gadżety) są także rodzajem presji. Trudne, niezrozumiałe zadanie/polecenia „Jak mogę zrobić coś, jeśli nie wiem, co mam zrobić, albo zwyczajnie nie umiem? Kiedy to zgłaszam, to pani mówi, zupełnie jak mój tata – przeczytaj jeszcze raz polecenie i pomyśl”. Zrozumienie przez ucznia zadania, które stawia przed nim terapeuta, jest podstawowym krokiem w jego wykonaniu. Zadania, które wykraczają poza możliwości rozwojowe konkretnego ucznia – i w tym konkretnym czasie zajęć – mogą go zniechęcać, wywoływać nadmierne napięcie psychiczne, co z kolei generuje jego frustrację i sprzyja zachowaniom trudnym wychowawczo. 

  • Brak sensu i celu w wykonywanych zadaniach

„Jak ma mi się chcieć zrobić jakieś ćwiczenie czy zadanie, jeśli nie wiem, po co mi to, jaki to ma sens? Do czerwca mam w domu przepisać wybraną przez siebie książkę, codziennie dwie–trzy strony. Pani powiedziała mamie, że tak utrwalę wzrokowo różne wyrazy. No to przepisuję, byle szybko mieć to z głowy”. Uczniowie, podobnie jak osoby dorosłe, nie lubią wykonywać tego, w czym nie widzą sensu. Często mają wtedy poczucie marnowania czasu, są sfrustrowani, wzbiera w nich złość, stawiają opór. Dlatego warto wyjaśnić, w jakim celu proponuje się uczniowi dane ćwiczenie, dlaczego trzeba właśnie takie zadanie czy polecenie wykonać, jaki będzie skutek jego działania, co może dzięki temu zyskać, czego się nauczy, co usprawni – po prostu, co on będzie z tego miał. Uświadamiane uczniowi cel i sens zadań muszą być dostosowane nie tylko do jego potrzeb, lecz także możliwości percepcyjnych oraz niezbyt dalekiej perspektywy czasowej. 

  •  Postawa nauczyciela specjalisty

„Ta pani jest jakaś… taka sucha. Prawie z nami nie rozmawia, tylko: dzień dobry, siadajcie… zabierajcie się do pracy… czas nas goni, a zadań przygotowałam spo...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów.

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 10 wydań magazynu "Głos Pedagogiczny"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych artykułów w wersji online
  • Możliwość pobrania materiałów dodatkowych
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy