Dołącz do czytelników
Brak wyników

Lekcja wychowawcza z pomysłem

5 grudnia 2019

NR 113 (Grudzień 2019)

Uczeń wykluczony przez hejt w mediach społecznościowych

111

Dostęp do internetu i możliwość anonimowego komentowania różnych wydarzeń oraz sytuacji pociąga za sobą liczne zagrożenia. Dotyczy to szczególnie młodych ludzi, którzy są coraz mocniej narażeni na słowną agresję i mowę nienawiści. Niestety, problem ten jest na tyle powszechny, że może negatywnie oddziaływać na młodzież i wpływać na to, że będzie ona akceptować ten stan rzeczy. Istnieje dość duże prawdopodobieństwo, że w niektórych nastolatkach zrodzi się nie tylko obojętność na taką formę komunikacji, ale mogą oni uznać, że są to działania zabawne, komiczne, takie, które należy udostępniać i którymi należy się dzielić.

Zasadniczo można uznać, że hejt spowodowany jest przede wszystkim chęcią zaistnienia w grupie oraz wyrażenia swojego zdania na jakiś temat. Nastolatki dążą do podejmowania polemiki z innymi oraz chętnie i żywiołowo reagują na to, co ich denerwuje, frustruje, irytuje. Jest to tym silniejsze, im bardziej dany komentarz obraża ich samych lub ważne dla nich osoby. Biorąc to pod uwagę, można wyciągnąć wniosek, że niezwykle łatwo jest rozpętać falę hejtu, jednak zdecydowanie trudniej ją zatrzymać. 
„Adam wygrał w jednym z internetowych serwisów konkurs graficzny – nagrodą był tablet. Wśród pochlebnych komentarzy pojawiły się również:

  • co za poziom, chomik ma więcej talentu,
  • jesteś dla mnie gnojem,
  • śmierdzi gimbazą, żałosne,
  • wywalone mam na ciebie i twoją twórczość.
Rys. 1. Piramida nienawiści (źródło: G. Allport, The Nature of Prejudice, Addison-Wesley 1954)

W tym samym czasie na stronie szkoły pojawiły się zdjęcia z przegranego meczu piłki nożnej szkolnej reprezentacji. Wśród komentarzy pojawiły się następujące:

  • to się lamusy popisały,
  • przymulone małpy lepiej by zagrały,
  • hahahaaaa, ale gadziny – padłem,
  • lubią pić wodę z kibla, dlatego się nie udało,
  • przepuszczają rudych w kolejce,
  • nie płacz już…”1.

Piramida nienawiści

Dlaczego młodym ludziom z taką łatwością przychodzi obrażanie i krytykowanie innych w sieci? Co ma wpływ na pojawianie się takich zachowań? Samo słowo „hejt” jest spolszczoną wersją angielskiego hate, które jest tożsame z czasownikiem „nienawidzić”. Miejski słownik slangu i mowy potocznej wyjaśnia, że to pojęcie oznacza negatywną opinię na temat jakiegoś wydarzenia, zachowania lub wyglądu osoby bądź grupy. Ma ona swoje początki na forach dyskusyjnych, czyli w miejscach on-
line, gdzie można swobodnie komentować działania innych ludzi. Można stwierdzić, że trudniej jest nam nienawidzić niż hejtować. To pierwsze jest bowiem prawdziwie negatywnym uczuciem, natomiast angielski synonim nie pociąga za sobą tak wielu pejoratywnych konotacji. Niestety, złośliwe żarty i mowa nienawiści mogą stać się początkiem bardziej radykalnych działań (rys. 1). 
Zjawisko hejtu, ze względu na obraźliwy i agresywny charakter, bywa klasyfikowane jako przejaw cyberprzemocy. Jest to taki rodzaj przemocy, który odbywa się z użyciem technologii informacyjnej, głównie z wykorzystaniem internetu. Ze względu na rodzaj ofiar wyróżnia się następujące typy agresji elektronicznej:

  • agresja skierowana na ofiary będące słabsze od sprawcy,
  • agresja stosowana wobec celebrytów,
  • agresja uprzedzeniowa, skierowana w stosunku do ludzi wyznających określony zestaw wartości,
  • agresja ukierunkowana na osoby nieznajome,
  • agresja mająca znamiona mobbingu elektronicznego, gdzie ofiara i sprawca są najczęściej członkami tej samej grupy. 

Skąd tyle nienawiści?

Nasuwa się więc pytanie: jakie są przyczyny stosowania mowy nienawiści we współczesnej szkole? Należy zaznaczyć, że młody człowiek, który zaczyna dopiero uczyć się tego, jak funkcjonować w społeczeństwie, chce być pozytywnie postrzegany przez rówieśników. Zależy mu na popularności i szacunku. Niestety, często błędnie to definiuje. Co gorsza, szuka zrozumienia dla siebie i swoich rozterek w świecie mediów społecznościowych, więc upodabnia się do tych, którzy byli tam przed nim. Żeby zaistnieć, zaczyna korzystać ze sprawdzonego mechanizmu, jakim jest hejt. To przynosi mu bowiem ulgę, pomaga rozładować napięcie. Kogoś, kto lepiej od niego wygląda lub odnosi więcej sukcesów, próbuje zdeprecjonować i za pomocą negatywnych sformułowań spowodować, że tamten będzie się czuł źle. Hejtującym przynosi to ulgę i chwilową satysfakcję, dzięki czemu budują zniekształcone poczucie własnej wartości. 
Wróćmy do Adama, chłopca, który wygrał konkurs internetowy, a więc osiągnął duży sukces. Zdobył też wartościową nagrodę, jaką jest tablet. Miał wiedzę i umiejętności, a jednak przeczytał wiele nieprzyjemnych zdań na swój temat. Dlaczego tak się stało? Być może innym osobom z jego otoczenia nie spodobało się, że został zwycięzcą. Chcąc podbudować siebie, wykorzystywali oni komentarze, których celem było wywołanie smutku i bezradności w drugim człowieku. 
Kolejną przyczyną agresji wzrastającej wśród młodych ludzi jest poczucie anonimowości i pośredniości. To one powodują, że wiele osób czuje się bezkarnych. Zdecydowanie trudniej jest bowiem obrazić kogoś, kto stoi naprzeciwko nas. Gdy nie widzimy drugiej osoby, możemy pozwolić sobie na dużo więcej, pozornie czujemy się bardziej odważni, pewni siebie. Co ważniejsze, hejt zawsze dotrze do osoby przez nas wybranej, jednak ona nie musi wiedzieć, kto jest autorem tego negatywnego przekazu. Daje to przewagę i poczucie, że nikt nie może wyciągnąć wobec nas konsekwencji. To dlatego dużym zainteresowaniem cieszą się portale, takie jak YouTube, Ask.fm czy 6obcy.pl, na których można ukryć swoją prawdziwą tożsamość. Podaje się bowiem nick, czyli pseudonim. 
Ofiarami hejtu są często osoby innych narodowości, o innym kolorze skóry, mniejszości narodowe, seksualne. Jeśli młody człowiek ma niewystarczającą wiedzę na temat tych grup społecznych, zaczyna posługiwać się uproszczonymi schematami myślowymi (stereotypami i uprzedzeniami). Prowadzi to do sytuacji, w której strach i niechęć do inności stają się tak silne, że można je wyeliminować tylko poprzez posługiwanie się agresywnymi sformułowaniami.

Mowa nienawiści wśród dzieci jako przedmiot badań

Badanie, które zostało przeprowadzone przez Fundację Dzieci Niczyje i Uniwersytet Warszawski, pokazuje, że aż 40% dzieci w wieku od 14. do 17. lat miało do czynienia z mową nienawiści na różnego rodzaju forach internetowych czy w mediach społecznościowych. Warto również podkreślić, że przyzwolenie na agresywne komunikaty w sieci staje się bardziej akceptowalne dla ludzi młodych niż dla osób dorosłych. W środowisku młodzieżowym nie postrzega się tego jako problemu. Jest to sposób wyrażania własnych odczuć i emocji. Uczniowie, którzy brali udział w wywiadach, twierdzili, że hejt jest naturalnym stanem rzeczy i każdy się z nim spotyka. Na forach internetowych bardzo często dochodzi do rozwiązywania sporów pomiędzy przyjaciółkami lub byłymi partnerami, a działania te opierają się przede wszystkim na wzajemnym obrażaniu się i ujawnianiu prywatnych, często krępujących informacji. 
Nastolatki czasem wysyłają swoje intymne zdjęcia do wybranej osoby i nie zdają sobie sprawy z tego, że może to zostać udostępnione innym. Bywa tak, że później znajdują te zdjęcia w sieci opatrzone różnego rodzaju wulgarnymi podpisami. Zdarza się również, że nieprawdziwe zdjęcie zostaje opatrzone imieniem i nazwiskiem realnej osoby. Mają one znamiona oferty seksualnej, do której dołączony jest prawdziwy numer telefonu. Dzieci stają się więc ofiarami głupiego kawału lub celowo zaplanowanego działania mającego je skrzywdzić, ośmieszyć, zdyskredytować. Uczniowie nie zdają sobie bowiem sprawy z tego, z jaką szybkością rozpowszechniają się informacje online. Nie mają również świadomości, że raz udostępniony post będzie tam zawsze – pomimo jego usunięcia lub zablokowania. 
Co ciekawe, powstają również w sieci hate page’e, czyli strony poświęcone znienawidzonym osobom, zarówno celebrytom, jak i rówieśnikom. Jeden z respondentów badania mówił o nich w ten sposób:

„Ktoś na przykład nie lubi jakiejś osoby, to zakłada, powiedzmy, fanpage anty-X, na przykład, to on może nie lubi, on pisze złośliwe rzeczy na temat tej osoby, wymyśla, na przykład, ludzie to lajkują, później widzą to wszystko, później to przechodzi dalej, nawet do tych, którzy nie mają internetu. To się roznosi i później taka osoba na przykład w szkole jest wyśmiewana, bo ktoś coś wymyślił”2.

Widać tutaj bardzo wyraźnie, jakie konsekwencje pociąga za sobą hejt. Gdy mamy do czynienia z konfliktami rówieśniczymi, istnieje ryzyko zaangażowania w to całej szkoły. Inni uczniowie stają się świadkami agresji i muszą opowiedzieć się po jednej ze stron. Zwycięzcą jest ta osoba, która potrafi więcej znieść i zna słaby punkt swojego przeciwnika. Należy jednak zastanowić się nad negatywnymi skutkami takiego działania. W jaki sposób rozpoznać, że nasz uczeń stał się ofiarą hejtu?

Charakterystyka ofiary hejtu

Po pierwsze, może to przyczynić się do obniżenia poczucia własnej wartości pokrzywdzonego. Dzieciom wydaje się bowiem, że udostępnianie wiadomości lub pisanie obraźliwych komentarzy jest nieszkodliwe, a przecież odciska to swoje piętno, powodując, że ofiara zamyka się w sobie i zaczyna wierzyć, że stawienie oporu i przeciwstawianie się do niczego jej nie doprowadzi. Poddaje się i pokornie przyjmuje falę krytyki, która się na nią wylewa. Żyje w ciągłym stresie, boi się wyrażania własnego zdania w sieci. Często cierpi na bezsenność, przeżywa w nocy wszystkie emocje i wydarzenia, które miały miejsce w ciągu dnia. Można też zauważyć takie objawy, jak:

  • zmiany nastrojów, płaczliwość, apatyczność,
  • gorsze wyniki w nauce,
  • niechęć do chodzenia do szkoły,
  • unikanie kontaktów z rówieśnikami,
  • brak zainteresowania rzeczami, które do tej pory były interesujące,
  • pojawienie się tików,
  • symptomy autoagresji,
  • zaburzenia somatyczne: bóle brzucha, głowy, nudności,
  • celowe zaniżanie swoich zdolności i umiejętności oraz niechętne dzielenie się przemyśleniami, żeby nie narazić się na hejt.

Taki stan może niekorzystnie oddziaływać na układ nerwowy, prowadząc do nerwicy, depresji, a nawet prób samobójczych. Co niepokojące, poszkodowane osoby rzadko rozmawiają z innymi o swoich problemach. Zamykają się w swoim świecie, wstydzą się tego, co inni piszą na ich temat, a czasem winią siebie za zaistniałą sytuację. Jednocześnie często obawiają się tego, że zostaną potraktowane jak donosiciele i wyrzucone z grupy, do której (mimo wszystko!) należą. Pojawia się więc swego rodzaju dysonans, z którym nie mogą sobie poradzić. Z jednej strony czują się źle, nie mogą zaakceptować tego, że są wyśmiewane, a z drugiej – chcą być członkami jakiejś społeczności, nawet jeśli są w niej źle traktowane. 

Niezbędne działania i pożądane reakcje na problem hejtu

Hejt jest zjawiskiem stosunkowo nowym – nau...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów.

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 10 wydań magazynu "Głos Pedagogiczny"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych artykułów w wersji online
  • Możliwość pobrania materiałów dodatkowych
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy