Dołącz do czytelników
Brak wyników

Pracownia rozwoju zawodowego

12 października 2018

NR 102 (Październik 2018)

Dzień Nauczyciela – zrób sobie święto

0 277

Dzień Edukacji Narodowej, zwany popularnie Dniem Nauczyciela, to idealna okazja, by przyjrzeć się sobie oraz swojej pracy i zastanowić się nad tym, co możemy zmienić w naszym życiu, by poprawić swój nastrój i samopoczucie.

Dzień Edukacji Narodowej wypada w tym roku w niedzielę. Bardzo dobrze się składa – możemy tego dnia urządzić sobie swój prywatny Dzień Nauczyciela. Sprawić sobie przyjemność, wypocząć, zrelaksować się, ale też poświęcić trochę czasu na autorefleksję i wyciągnięcie konstruktywnych wniosków. Może też wprowadzenie kilku drobnych, ale korzystnych dla naszego samopoczucia zmian? I może od teraz każda nasza niedziela mogłaby wyglądać podobnie? 

Czy nadmierny pośpiech i stres to Twój problem?

Szkoła stawia przed nami wiele obowiązków i wyzwań, którym nieraz ciężko podołać. Niekoniecznie dlatego, że są dla nas trudne, ale często po prostu z powodu ich nagromadzenia. W efekcie wiele osób pracuje na wysokich obrotach, aby ze wszystkim zdążyć – a to z kolei może powodować przemęczenie i wrażenie potrzeby ciągłego pośpiechu, nawet w chwilach, kiedy moglibyśmy korzystać z czasu wolnego. Żyjąc w warunkach takiej presji, możemy odczuwać napięcie, mieć trudności ze zrelaksowaniem się, rozgraniczeniem pracy od życia osobistego (zwłaszcza jeśli poza pracą często o niej myślimy) i efektywnym wypoczynkiem.
Być może należysz do osób, które nie borykają się z takimi trudnościami. Jeśli tak jest, to wspaniale! Możliwe też, że jesteś w gronie ludzi obdarzonych przez naturę ponadprzeciętną życiową energią i bardzo dobrze funkcjonujesz, kiedy dużo się dzieje i sporo jest do zrobienia. Wciąż jednak warto urządzić sobie w Dzień Nauczyciela swoje prywatne święto i zastanowić się nad tym, czy możesz zrobić coś, aby Twoja satysfakcja z życia i wykonywanego zawodu była jeszcze większa. Dzięki temu wzrośnie również szansa, że unikniesz opisanych wyżej problemów w przyszłości.

Prywatny Dzień Nauczyciela

Wyobraź sobie, że masz wolny cały dzień i możesz go spędzić tak, jak tylko chcesz. Możesz go w całości przeznaczyć na wypoczynek, przyjemności, lubiane aktywności i relaks. Z całą pewnością na to zasługujesz. Co zrobisz? Aby odpowiedź na to pytanie była realistyczna, weź pod uwagę swoje ograniczenia: geograficzne, finansowe, związane ze stanem zdrowia lub wynikające z innych obiektywnych czynników, na które nie masz wpływu. Jeśli np. na co dzień opiekujesz się chorą osobą, może to znacznie utrudniać Ci wzięcie wolnego, ale w takim razie prawdopodobnie tym bardziej go potrzebujesz. Może jest w Twoim otoczeniu ktoś, kto tego dnia mógłby Cię zastąpić? A może w jakiś inny sposób uda się pogodzić obowiązek z wypoczynkiem? Być może w grę wchodzi rozwiązanie połowiczne: ograniczenie obowiązków do niezbędnego minimum i przeznaczenie zaoszczędzonego w ten sposób czasu na wypoczynek. Jeśli tak, postaraj się jak najwięcej swoich zadań zrealizować w pierwszej połowie dnia, by w czasie relaksu nie myśleć o obowiązkach, które jeszcze na Ciebie czekają.
Jeśli masz już zarys tego, co możesz (i chcesz) tego dnia robić, postaraj się to zaplanować właśnie na Dzień Nauczyciela lub inny wolny dzień – Ty wybierasz i to Tobie ma to odpowiadać. Jeśli wraz z Tobą mieszkają inne osoby, możesz wcześniej je uprzedzić, że planujesz tego dnia czas dla siebie i liczysz na ich zrozumienie i wsparcie, ponieważ potrzebujesz odpoczynku. A jeżeli spoczywają na Tobie różne domowe obowiązki, jak porządki, gotowanie obiadu czy pomoc dzieciom w lekcjach, spróbuj tak umówić się z bliskimi, aby Cię w tym odciążyli bądź wyręczyli. Warto przy tej okazji przyjrzeć się temu, jak rozkładają się obowiązki domowe w Twojej rodzinie. Może się okazać, że bierzesz na siebie trochę za dużo, a zadania można bardziej sprawiedliwie rozdzielić czy nawet z niektórych zrezygnować lub ograniczyć je do niezbędnego minimum.

Wartość odpoczynku

Czy leniuchowanie jest cnotą? W naszym kręgu kulturowym „nicnierobienie” bywa oceniane negatywnie. Dużo mówi się o tym, by nie marnować czasu, planować go i wykorzystywać efektywnie, angażować się tylko w konstruktywne aktywności, pracę czy samorozwój, jak najlepiej wykorzystywać każdą minutę… Oczywiście dobrze jest wypełnić swoje życie wartościowymi aktywnościami, źle jednak, jeśli odbieramy sobie jednocześnie prawo do wypoczynku, relaksu i przyjemności.
Jeżeli istotnie uważasz, że leniuchowanie jest stratą czasu, a jeśli wypoczywać, to tylko aktywnie, spójrz na to z innej strony – badania naukowe dowodzą (fascynująco opisuje je U. Schnabel w książce Sztuka leniuchowania. O szczęściu nicnierobienia), że wysypianie się, odpoczynek, a od czasu do czasu nawet odrobina lenistwa (np. siedzenie na ławce w parku i patrzenie na drzewa bądź nieco dłuższe wylegiwanie się w łóżku) korzystnie wpływają nie tylko na nasze zdrowie i samopoczucie, lecz także na produktywność i jakość procesów umysłowych. Wypoczynek, a nawet okazjonalne „nicnierobienie” paradoksalnie mogą więc być inwestycją w siebie.
Wszystko jest oczywiście kwestią umiaru; warto starać się zachować równowagę między pracą a życiem osobistym, między wysiłkiem i wypoczynkiem, między obowiązkiem a przyjemnością. Najlepiej robić to, wsłuchując się w siebie, starając się poznać swoje indywidualne potrzeby – i w miarę możliwości je zaspokajać. Jeśli np. śpimy sześć godzin na dobę i czujemy, że nie funkcjonujemy najlepiej, wydłużmy czas snu przynajmniej do siedmiu godzin (jest to dolna granica zalecanego czasu dobowego snu dla dorosłych – górna to dziewięć). Może się okazać, że choć wprawdzie w efekcie będziemy mieć czas czuwania krótszy o jedną godzinę, to nasza produktywność na tyle wzrośnie, a samopoczucie się poprawi, że odczujemy tę zmianę pozytywnie.

Efektywny wypoczynek, czyli jak zorganizować dzień wolny?

A jak najlepiej wypoczywać? Specjaliści zalecają zmiany aktywności. Dzięki temu jesteśmy w stanie zaspokoić różne nasze potrzeby i unikamy wrażenia marnowania czasu, jakie pojawia się często, jeśli np. cały dzień spędzimy przed komputerem czy telewizorem. Kiedy więc robimy sobie wolny dzień, warto zaplanować sobie różne aktywności (i braki aktywności…). Przykładowo, możemy po przebudzeniu jakiś czas spędzić jeszcze w łóżku (jeśli mamy ochotę), następnie wstać, rozpocząć dzień tak, jak lubimy (dobrym pomysłem będzie gimnastyka, zdrowe śniadanie i ożywczy prysznic), i później na zmianę np. odwiedzić jakieś ciekawe miejsce w naszej okolicy lub po prostu pójść na spacer, poczytać książkę, zdrzemnąć się, spotkać się z przyjaciółmi, obejrzeć dobry film, potańczyć lub poćwiczyć (najlepszy jest umiarkowany, a nie zbyt forsowny wysiłek), zająć się naszym hobby, pograć w gry planszowe (jeśli je lubimy)… Dzień możemy zakończyć relaksującą kąpielą, smaczną i zjedzoną bez pośpiechu wspólną kolacją z bliskimi i dowolną inną przyjemną wieczorną aktywnością.
Warto pamiętać jednak o tym, by dobierać sobie intensywność wysiłku w zależności od pory dnia. Rano zwykle lepiej sprawdzają się aktywności bardziej pobudzające (np. ćwiczenia, wyprawy w plener), a im bliżej nocnego wypoczynku – tym bardziej wyciszające i relaksujące. Zwłaszcza jeśli mamy trudności ze snem, nie powinniśmy się forsować na blisko trzy godziny przed pójściem spać.
Aby nasz wolny dzień był jeszcze bardziej satysfakcjonujący, dobrze jest zrobić w jego trakcie coś w jakimś sensie wyjątkowego. Zaplanować sobie nie tylko swoje „zwykłe” ulubione aktywności, ale także np. nową czynność, wyprawę w nowe miejsce (nawet jeśli leży ono w tej samej miejscowości) bądź też coś, co bardzo lubimy, ale na co często brak nam czasu. Ważne tylko, by było to coś, co naprawdę nam odpowiada i pasuje do naszego temperamentu. Ludzie mogą pod tym względem znacznie się różnić: dla jednych (bardziej introwertycznych) szczytem szczęścia może być np. spokojne czytanie ulubionej książki w wygodnym i zacisznym miejscu czy też oddanie się swojemu kameralnemu hobby, dla innych (ekstrawertyków) – wesoła zabawa w dużej grupie ludzi lub też poszukiwanie przygód i intensywnych przeżyć (np. sporty ekstremalne). Wielu z nas jest gdzieś pośrodku między tymi...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów.

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 10 wydań magazynu "Głos Pedagogiczny"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych artykułów w wersji online
  • Możliwość pobrania materiałów dodatkowych
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy