Dołącz do czytelników
Brak wyników

Pracownia pedagogiczna

4 czerwca 2020

NR 117 (Czerwiec 2020)

Efekt Lolity, czyli o niebezpieczeństwach seksualizacji w mediach

68

Żyjemy w kulturze audiowizualnej, co sprawia, że przekaz płynący z mediów ma ogromny wpływ na zachowanie, rozwój i funkcjonowanie człowieka. Niestety, nie zawsze ten przekaz jest pozytywny, bardzo często treści zamieszczane w mediach negatywnie oddziałują na młodych ludzi. Dodatkowym czynnikiem ryzyka jest wszechobecny kult ciała, zgodnie z którym atrakcyjność fizyczna jest obowiązkiem, wymaganiem, które należy spełniać, w przeciwnym razie młody człowiek może ponieść surowe konsekwencje w postaci ośmieszania, braku akceptacji, a nawet odrzucenia przez grupę rówieśniczą.

Te sytuacje dotyczą ogólnie młodzieży, natomiast istnieją też takie, których ofiarami padają głównie dziewczęta. Najbardziej powszechnymi praktykami jest seksualizacja, która zgodnie z definicją Amerykańskiego Towarzystwa Psychologicznego ma miejsce, gdy: 

POLECAMY

  • wartość osoby wynika z jej atrakcyjności seksualnej lub zachowania – do tego stopnia, że wyklucza inne cechy; 
  • osoba jest dopasowywana do normy, według której atrakcyjność fizyczna (wąsko zdefiniowana) oznacza bycie seksownym; 
  • osoba jest uprzedmiotowiona pod względem seksualnym, czyli staje się dla innych raczej przedmiotem seksualnego wykorzystania niż osobą zdolną do podejmowania niezależnych działań i decyzji; 
  • seksualność jest narzucona osobie w niewłaściwy sposób.

Czym jest syndrom Lolity?

Jedną z form seksualizacji jest syndrom Lolity – czyli zjawisko zapoczątkowane przez producentów filmowych, polegające na manipulacji konsumenta, w celu osiągnięcia zysków. Lolita jest symbolem młodych dziewczynek, które zaludniają medialną rzeczywistość. Pewnie nie byłoby w tym nic złego, ale warto podkreślić, że ich zachowanie i wygląd zewnętrzny nie są typowe dla osób w tym wieku, są stylizowane na młode kobiety, które emanują seksem. Małe dziewczynki, które marzą o tym, by stać się dorosłymi, są podatne na tego typu manipulacje. W takim przekazie medialnym (w postaci teledysków, reklam, seriali, bajek) są różnorodne strategie mające na celu „zniewolenie” dziewcząt.
Doktor Meenakshi Gigi Durham przedstawia pięć fałszywych mitów, które składają się na efekt Lolity. To nic innego, jak zjawiska przekazywane w mediach, które tłamszą dziewczęcą pewność siebie, usprawiedliwiają uprzedmiotowienie kobiet i najczęściej są przyczyną przestępczych zachowań o charakterze seksualnym:

  1. Dziewczyny nie wybierają sobie chłopców, to chłopcy wybierają dziewczyny – ale tylko te, które są sexy.
  2. Istnieje tylko jeden obowiązujący model „bycia sexy” – ten prezentowany w mediach.
  3. Dziewczyny muszą za wszelką cenę dążyć do tego, by osiągnąć ten ideał.
  4. Im młodsza dziewczyna, tym bardziej seksowna.
  5. Przemoc w seksie jest „hot”. 

Charakterystyka syndromu Lolity:

  • Tworzy iluzję, obietnicę radosnej kobiecości, za którą należy zapłacić cenę w postaci podporządkowania się narzuconym ideałom.
  • Zmusza dziewczynę, by odważnie pokazywała to, co ma najlepsze, dopasowywała się do wyimaginowanych standardów męskich.
  • Polega na produkowanych przez media mitach dotyczących seksualności młodych dziewcząt.
  • Obiecuje dobre samopoczucie, które jednak szybko mija, by napędzać kolejne pragnienie zakupu (w odniesieniu do reklam).
  • Powoduje, że dziewczyny, a później kobiety, są wręcz pochłonięte swoją seksualnością, lękiem w tym obszarze i za wszelką cenę (wydając zawrotne sumy) dążą do uśmierzenia tego lęku.
  • Wywołuje destrukcyjne efekty uboczne, począwszy od zaburzeń odżywiania, poprzez problemy z akceptacją, pewnością siebie i obrazem własnej osoby, aż po godzenie się na przemoc w związku, wczes­ne ciąże, wykorzystywanie seksualne, pornografię i prostytucję dziecięcą.
  • Przekazuje sprzeczne hasła „przyciągaj uwagę facetów, ale broń się przed ich seksualnymi zakusami, składaj przysięgi czystości i zachowania dziewictwa, ale pamiętaj jednocześnie, że spontaniczny seks jest najlepszy”. 
  • Nie daje przestrzeni do uczuć, potrzeb, predyspozycji rozwojowych dziewcząt, nie wyznacza granic.
  • Nie traktuje seksu poważnie i świadomie.
  • Pracuje wbrew interesom dziewczyn, tworzy koncepcję kobiecej seksualności, która czyni dziewczyny obiektem, umniejsza ich wartości, wykorzystuje je.

Seksualność a seksualizacja

Seksualność jest nieodzownym elementem rozwoju człowieka i nie należy traktować jej jako czegoś złego. Jednakże seksualizacja nie powinna być traktowana na równi z seksualnością, gdyż zjawisko to jest czymś zupełnie odmiennym. Seksualizacja polega na nadmiernym wywieraniu presji związanej z przyspieszeniem rozwoju seksualności u dzieci. Przejawy seksualizacji mogą być bardzo różne i z założenia niewinne, jednak ich wpływ na rozwój dziecka może okazać się negatywny. Już małe dziewczynki kreowane są na kobiety i obiekty seksualne przez chociażby napisy na odzieży nawiązujące do sfery atrakcyjności cielesnej czy emanowania uległością wobec mężczyzn. Nie należy więc zbyt wcześnie wprowadzać dzieci w świat dorosłych i traktować ich tak, jakby dorosłe już były, co nie oznacza negowania istnienia seksu w życiu człowieka. 
Współczesne media tak kierują wizerunkiem ludzkim, że granice między byciem dzieckiem a dorosłym zacierają się. Dzieci za pomocą ubrań, makijażu i pozy kreowane są na osoby dorosłe, a dorośli, zwłaszcza kobiety, przybierają maskę niewinnego dziecka. Taki obraz kobiety niewinnej, bezbronnej i słodkiej jest niezwykle pożądany i część kobiet dąży do jego osiągnięcia. Dzieci i młodzież, jako konsumenci i odbiorcy szerokiej oferty medialnej kierowanej pod ich adresem, stały się bardzo ważną i dużą grupą docelową producentów prasy, muzyki czy filmów. Niestety, bardzo szybko wyczerpały się „dziecięce” pomysły na realizację owych przekazów, a tematyka wkraczająca w świat dorosłości okazała się bardziej pożądana i popularna. Media, a zwłaszcza internet i portale społecznościowe, już nie tylko wpływają na życie nastolatków, ale wręcz są jednym z istotniejszych jego elementów (jeśli nie najważniejszym). Na próżno szukać dobrych czy złych skutków tego zjawiska, nie jesteśmy bowiem w stanie żyć w oderwaniu od technologii, które są nieodłączną częścią szybko rozwijającego się świata. Obecność seksu w mediach i „kultura obnażania” nie jest już dzisiaj niczym szczególnym. Na każdym kroku mamy do czynienia z półnagimi modelkami reklamującymi różne produkty czy usługi, reklamami prezerwatyw, środków wzmacniających potencję czy programami telewizyjnymi opartymi na erotycznych relacjach ludzi. Również dostęp do treści erotycznych czy pornograficznych w mediach jest dziś niezwykle łatwy. Przeładowanie przestrzeni publicznej przekazami nacechowanymi seksem i erotyzmem spowodowało, iż dzieci i młodzież – bezpośredni odbiorcy – stały się obiektem ich oddziaływania bez możliwości umieszczenia ich we właściwym kontekście. 

Seksowność – jedyny słuszny wzór atrakcyjności

Innym, równie negatywnym skutkiem zjawiska seksualizacji jest zmiana postrzegania kobiet i ich atrakcyjności. Współcześ­nie atrakcyjność równa się seksowność, bycie szczupłą, młodą i emanującą seksem. Wzorce promowane przez media dopuszczają bardzo prosty obraz kobiecości jako ten jedyny właściwy i dopuszczalny. Skutkiem tego jest postrzeganie siebie w kategorii towaru, ciała, któremu stawia się coraz to wyższe wymagania, oby tylko nadążyć za wykreowanym kanonem. Wygląd traktowany jest jako priorytet życiowy, nie ma miejsca na intelekt czy indywidualność. Aparycja jest jedynym wyznacznikiem wartości dziewcząt.
Wracając do mediów, warto przyjrzeć się otaczającemu nas nurtowi seksualizacji. Można śmiało stwierdzić, że seks króluje na wszystkich płaszczyznach przekazu, niezależnie od jego adresatów. Ogromny wpływ na życie młodych ludzi ma muzyka, jednak obecnie rynek muzyczny przypomina bardziej rynek mody i seksu. Gwiazdy muzyki pop nie są kreowane na doskonałych wykonawców, lecz na ikony wyglądu. Ich zachowanie, strój nawiązują do dorosłości i seksualności, co bezpośrednio wpływa na chęć podążania tym nurtem przez młodzież. W celu zwiększenia popularności pokazuje się związki i afery seksualne z udziałem młodych celebrytów. Teledyski ociekają seksem, kobiety tańczą w sposób erotyczny i wyzywający, a ich stroje więcej odkrywają, niż zakrywają. Również teksty piosenek sprowadzają kobiety i dziewczęta do roli seksualnych partnerek, zaspokajających erotyczne zachcianki mężczyzn. Dziewczętom trudno oderwać się od tego przekazu, a sposób ich postrzegania przyjmują za jedyny i właściwy. Podobnie sprawa wygląda, jeżeli chodzi o czasopisma adresowane do młodych dziewcząt. Większość treści związana jest z wyglądem, poradami seksualnymi i sposobami na zdobycie chłopaka. Ponadto modelki, które pojawiają się na kartkach czasopism, najczęściej nie są już nastolatkami, a odkryte biusty czy nogi sprawiają, że młode dziewczęta mają poczucie niedoskonałości i bycia dziecinnymi. Otaczający nas kanon jest niezwykle surowy, wręcz nakazuje podporządkowanie się rygorowi bycia sexy. Najpopularniejszym obecnie środkiem masowego oddziaływania jest internet. Wystarczy skorzystać z jakiejkolwiek aplikacji społecznościowej, by zobaczyć, co kreuje sieć. Seksowne pozy, wydęte usta, plastikowe paznokcie i obowiązkowo skąpy strój to must have każdej wschodzącej gwiazdy mediów społecznościowych. Liczba lajków i followersów jest wyznacznikiem atrakcyjności i popularności. Komentarze pod zdjęciami dziewcząt i kobiet nacechowane są seksem i przedmiotowym traktowaniem, sprowadzają dziewczęta do kategorii obiektu. Dziewczęta natomiast prześcigają się w stylizacjach i wymyślnych zdjęciach, które ściągają na nie zainteresowanie otoczenia. 
Seks jest największą siłą napędową handlu, z jego pomocą można dziś sprzedać wszystko. Jednakże takie podejście do życia sprawia, że konsekwencje emocjonalne dla młodych dziewcząt są zgubne. Przede wszystkim stałe porównywanie się do innych i niskie poczucie własnej wartości są najpoważniejszymi z efektów seksualizacji. Poza tym obecność pornografii i jej szeroka dostępność dają ciche przyzwolenie na przedmiotowe traktowanie oraz przemoc wobec płci żeńskiej. Również przemoc rówieśnicza, brak akceptacji i nękanie związane z niedostosowaniem się do obowiązującego kanonu jest poważnym zagrożeniem. Pogoń za idealnym wyglądem powoduje, że młode dziewczęta i kobiety zapominają o tym, kim są, o tym, że ich wartość tkwi we wnętrzu i nie jest uzależniona od liczby centymetrów w talii. Zaburza to również seksualność dziewcząt, nakaz bycia uległą i podporządkowaną męskim zachciankom i potrzebom powoduje bowiem, że młode kobiety nie są w stanie czerpać przyjemności z relacji, nastawione są jedynie na dawanie przyjemności innym.

W jaki sposób sprzeciwiać się takim praktykom?

Po pierwsze: edukacja
Zwróć uwagę dziewcząt na fakt, że to wszystko gra, medialne triki, które nie mają nic wspólnego z rzeczywistością. Ważne jest, aby dziewczynka uświadomiła sobie, że jej fizyczność nie jest najważniejsza. Ponadto postaraj się wprowadzać elementy krytycznego myślenia, tak aby uczniowie mogli świadomie wybierać, weryfikować i analizować treści, z którymi się stykają. W ramach działań edukacyjnych możesz korzystać z materiałów dostępnych na stronach:

  • www.helpline.org.pl, 
  • www.dyzurnet.pl, 
  • dzieckowsieci.fdn.pl,
  • www.sieciaki.pl,
  • www.saferinternet.pl,
  • www.116 111.pl,
  • www.ponton.org.pl,
  • www.wstronedziewczat.org.pl,
  • www.wendo.org.pl.

Po dru...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 10 wydań magazynu "Głos Pedagogiczny"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych artykułów w wersji online
  • Możliwość pobrania materiałów dodatkowych
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy