Dołącz do czytelników
Brak wyników

Twarzą w twarz

24 kwietnia 2019

NR 108 (Maj 2019)

Przeżywanie żałoby przez ucznia

447

O tym, jak dorośli mogą wspierać dzieci przeżywające żałobę, w jaki sposób rozmawiać z uczniami o śmierci i jak przygotować klasę na powrót kolegi po stracie, rozmawiamy z psycholog Matyldą Skubikowską-Gocławską. 

Kiedy mówimy o żałobie, zazwyczaj mamy na myśli ekstremalnie trudny stan, który dotyka dorosłych. Jednak bywa, że na wczesnym etapie życia, w dzieciństwie, również trzeba skonfrontować się z odejściem kogoś bliskiego. Jak przebiega żałoba dziecka? Czy możemy porównać ją do żałoby osoby dorosłej?
Mówi się, że każde dziecko, które wie już, co znaczy kochać, jest na tyle dojrzałe, by przeżywać żałobę. Podobnie jak u dorosłych w tym trudnym momencie może u dziecka pojawić się cała gama emocji, niekoniecznie tylko smutek. Dzieci nie zawsze potrafią nazwać i wyrazić to, co przeżywają, ale one też doświadczają straty – często w bardzo bolesny i dramatyczny sposób. Dlatego niezwykle ważne jest, by w tym trudnym momencie dziecko miało wsparcie ze strony dorosłego, który pomoże mu zrozumieć to doświadczenie. 

Jakie reakcje i uczucia mogą pojawiać się u dziecka, które jest pogrążone w żałobie? Czy coś szczególnego powinno zwrócić uwagę dorosłych i być sygnałem do poszukania profesjonalnej pomocy?
Tak jak w przypadku osób dorosłych, każde dziecko doświadcza żałoby na swój indywidualny sposób. Za najbardziej typową emocję towarzyszącą żałobie uważamy smutek, ale jeśli dziecko go nie okazuje, to wcale nie znaczy, że nie przeżywa żałoby. Równie często pojawiają się złość, poczucie winy, wstyd, lęk przed własną śmiercią albo przed stratą pozostałych bliskich… Wszystkie te emocje są w procesie żałoby czymś naturalnym. Niektóre dzieci mogą też odsunąć żałobę w czasie – o parę miesięcy, a czasem nawet o kilka lat. Wynika to z tego, że najczęściej dzieci zaczynają przeżywać żałobę dopiero wtedy, kiedy poczują się bezpiecznie. Dochodzi więc do dziwnej, z perspektywy dorosłego, sytuacji, kiedy rodzina pomału wraca do swojej codzienności, odbudowuje życie „sprzed żałoby”, a dziecko dopiero wtedy zaczyna ją okazywać. Najważniejsze jest, by dziecko miało wsparcie ze strony dorosłego, gotowego odpowiedzieć na wszystkie jego pytania i wytłumaczyć to, co się stało. Dzieci potrafią dobrze radzić sobie w trudnych sytuacjach, ale potrzebują przy tym mądrego wsparcia. 

Czy rodzice, nauczyciele oraz pedagodzy mogą wcześniej przygotowywać dziecko do zmierzenia się z tak trudnym tematem jak śmierć? W jaki sposób rozmawiać o śmierci z kilku- czy kilkunastolatkiem?
Śmierć jest nieodłączną częścią życia i choć często nie chcemy tego widzieć, to w świecie dzieci też jest obecna. W każdej klasie zapewne znajdzie się dziecko, które widziało, jak smutna była mama, kiedy umarła babcia, albo doświadczyło straty kotka czy pieska. Już najmłodsze dzieci, choć nie potrafią jeszcze na poziomie intelektualnym zrozumieć, czym jest śmierć, mogą emocjonalnie doświadczać straty. Od szóstego roku życia dzieci zaczynają rozumieć, że śmierć jest procesem nieuniknionym i nieodwracalnym, a od około ósmego roku życia  zdają sobie sprawę, że może ona dotknąć także ich samych albo kogoś z ich najbliższego otoczenia. Doświadczenie śmierci w rodzinie któregoś z rówieśników może wpłynąć na całą klasę, wyzwalając pytania typu: „Babcia Ani umarła, czy moja babcia też umrze?”. Na pewno warto wtedy podjąć tę rozmowę. Nie unikać tematu, nie zbywać dziecka słowami, że jest jeszcze za młode na tak trudne tematy. Warto udzielać spokojnych i realistycznych odpowiedzi na pytania, dostosowanych do możliwości poznawczych podopiecznego. 

Dziecko, które doświadczy straty bliskiej osoby, straty nagłej lub w wyniku choroby, potrzebuje pomocy. Jak wspierać dziecko pogrążone w żałobie? Co mówić i jakie działania podjąć, a jakich słów unikać?
Przede wszystkim – nie ukrywać przed dzieckiem prawdy. Nawet jeśli nie jest ono jeszcze w stanie zrozumieć i opisać swoich uczuć, to emocjonalnie doświadcza żałoby tak mocno jak dorośli. Chronienie go przed tym trudnym doświadczeniem nie przyniesie ulgi, a tylko odsunie przeżycie żałoby w czasie. Warto zacząć od tego, by zapytać dziecko, jak rozumie to, co się stało, a potem w delikatny i zrozumiały sposób odpowiedzieć na jego pytania. Ponieważ kilkuletnie dzieci rozumieją rzeczy dosłownie, lepiej uważać na słowa, których używamy, i unikać np. zbytnich eufemizmów czy metafor. Jeśli powiemy np., że zmarły „zasnął”, dziecko zrozumie to dosłownie. 
Warto też zwrócić uwagę na to, by zapewnić dziecko o tym, że chociaż osoba zmarła nie wróci do domu, to nie stało się to z powodu jego winy czy dlatego, że przestała je kochać. Jeśli śmierć była nagła, można też zachęcić dziecko, by na swój sposób pożegnało się ze zmarłym, np. po-
przez narysowanie dla niego obrazka czy napisanie listu. 

Żałoba dotyka nie tylko dziecko, lecz także jego rodzinę bądź klasę. Czy w takiej sytuacji dorośli powinni przed dziećmi ukrywać swój żal i smutek, czy raczej otwarcie mówić o emocjach?
Ukrywanie emocji nie jest dobrą drogą. Dzieci są uważnymi obserwatorami i na pewno zauważą, że coś zmieniło się w zachowaniu dorosłych. Kiedy rodzinę spotyka trudne doświadczenie, dzieci często przypisują sobie jego sprawstwo. Jeśli więc doświadczane przez rodziców emocje nie zostaną dziecku wyjaśnione, może ono pomyśleć, że to ono jest winne zaistniałej sytuacji. Dlatego zachęcam do tego, by o wszystkich emocjach – również tych nieprzyjemnych – otwarcie rozmawiać z dzieckiem. A jeśli doświadczenie jest tak trudne dla dorosłych, że w danym momencie ich przerasta – przerwać i powrócić do rozmowy w spokojnym momencie, kiedy będą w stanie zaopiekować się emocjami dziecka. 

Po śmierci bliskiej osoby uczeń może być nieobecny przez kilka dni czy tygodni w szkole. Jak mogą mu pomóc nauczyciele i szkolni pedagodzy po powrocie do klasy? Jak przygotować pozostałych uczniów na powrót koleżanki lub kolegi?
Myślę, że najważniejsze jest przygotowanie klasy na to, że żałoba to bardzo indywidualna sprawa. Wciąż silne jest w nas przekonanie, że przeżywanie straty powinno odbywać się w jeden określony sposób i trudno nam zaakceptować zachowania odbiegające od tego stereotypowego wzorca. Warto więc uczulić klasę na to, że po powrocie kolega lub koleżanka może zachowywać się na różne sposoby. Może dużo płakać i unikać aktywności, które do tej pory z chęcią podejmował. Może być niecierpliwy i łatwo wpadać w gniew. A może zachowywać się tak, jak wcześniej, jakby nic się nie stało. Ważne, by ucznia wracającego do klasy po śmierci bliskiej osoby powitać z życzliwością i akceptacją. Stworzyć klimat zaufania i otwartości na jego potrzeby, ale nic konkretnego mu 
nie narzucać. 

W styczniu doszło do tragicznej śmierci czterech uczennic jednej z koszalińskich szkół. Żałoba dotknęła nie tylko rodziny zmarłych, ale i całą społeczność szkolną. Jak pedagodzy i psycholodzy szkolni mogą przygotować się na takie sytuacje, by wspierać w żałobie dzieci i młodzież?
Niestety, nie ma na to złotej recepty. W tak trudnych sytuacjach na pewno warto przede wszystkim...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów.

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 10 wydań magazynu "Głos Pedagogiczny"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych artykułów w wersji online
  • Możliwość pobrania materiałów dodatkowych
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy