Dołącz do czytelników
Brak wyników

Temat miesiąca

3 stycznia 2018

NR 93 (Listopad 2017)

Świat żałoby dzieci i młodzieży

0 343

Każdego roku bywamy na pogrzebach. Odchodzą bliscy nam ludzie z rodziny, grona przyjaciół i znajomych. Odchodzą – po ciężkiej chorobie, ze starości, w wyniku wypadku, samobójstwa – pozostawiając nas w rozpaczy, bólu i smutku, w żałobie.

Żałoba zazwyczaj kojarzy się z tym, co przeżywa wówczas osoba dorosła. Rzadko myślimy o tym, że śmierć i żałoba dotykają również dziecka, które straciło rodzica, brata/siostrę, ukochaną babcię, ciocię, koleżankę z klasy czy kolegę z podwórka. Dawniej, gdy pod jednym dachem żyły rodziny wielopokoleniowe, dzieci w naturalny sposób oswajały się z chorobą, starością i śmiercią. Był czas na wspólne czuwanie przy umierającym, na płacz, ważne gesty i pożegnanie. Dzisiaj wszelkimi sposobami staramy się uchronić dzieci przed całym zestawem trudnych emocji, jakie towarzyszą stracie kogoś bliskiego. 

Zupełnie tak, jakby śmierć nie dotyczyła dzieci – a przecież dotyczy

To, w jaki sposób dzieci tłumaczą sobie śmierć, czego nie są w stanie zrozumieć, w jaki sposób przeżywają żałobę i jak różne mają potrzeby z tym związane, zależne jest od etapu rozwoju poznawczego, emocjonalnego i fizycznego. Każdy z tych etapów ma swoją specyfikę i przekłada się na sposób funkcjonowania dziecka, o czym świadczą liczne badania wskazujące, że percepcja śmierci przez dziecko w wieku od 2. do 9. lat idzie zgodnie ze stadiami rozwoju poznawczo-rozwojowego Piageta. Jednocześnie zwracają uwagę, że nawet niemowlęta – które chłoną świat za pomocą swych zmysłów – odczuwają brak bliskiej osoby. Potrafią już dostrzec, że coś się zmieniło, wyczuwać w otoczeniu dysonans emocjonalny. 

  • W wieku przedszkolnym dzieci znają już pojęcie śmierci, jednakże nie rozumieją, że jest ona nieodwracalna, więc potrzebują konkretnych wyjaśnień, np. „Jeśli ktoś umarł (jest martwy), wówczas nie oddycha, nie wstaje rano z łóżka, nie śpiewa piosenek, niczego nie je i nie możesz się już z nim spotkać na podwórku, na spacerze”. Gdy stracą kogoś bliskiego, potrzebują nie tylko dużo ciepła i uwagi, lecz także wiele cierpliwości. Szczególnie, gdy zadają masę pytań związanych ze śmiercią, gdy pytają, czy to przez nich ktoś umarł, bo np. były niegrzeczne, źle się zachowały. Przedszkolaki często nie potrafią wyrazić swoich emocji słowami i jeśli nie rozładują tak silnego napięcia, mogą wystąpić u nich objawy psychosomatyczne: moczenie się, odczuwanie różnego rodzaju bólów, brak apetytu, zaburzenia snu, jawny bunt, w tym zachowania agresywne. 

 

Żałoba ma silny oddźwięk u każdego dziecka, bez względu na jego wiek, i jeśli nie jest właściwie kierowana, może pojawić się ryzyko wystąpienia poważnych skutków dla przyszłego zdrowia psychicznego.

 

  • Mniej więcej między 6. a 8. rokiem życia dzieci wiedzą już, że śmierć jest nieodwracalna, ale przekonane są, że dotyczy ona tylko ludzi starych. Myślą też, że umrzeć można za karę, za bycie niegrzecznym, niedobrym dla innych. Jest to czas, kiedy dzieciom w dalszym ciągu trudno poradzić sobie z traumatycznymi przeżyciami. Na tym etapie ważne jest, by zachęcać dziecko do okazywania uczuć, a nie skrywania ich. 
  • Dzieci w wieku od 8 do 12 lat już dokładnie rozumieją naturę śmierci. Często jednak próbują „dodać sobie powagi” pozorną obojętnością na śmierć bliskiej osoby, co niestety spotyka się z dezaprobatą dorosłych, upomnieniami i karami, potęgując izolowanie trudnych emocji i rozpaczy. 
  • U nastolatków doświadczenie straty i przeżywanie żałoby nakłada się na naturalne zmiany okresu adolescencji i brak równowagi emocjonalnej wynikającej z dojrzewania. Potrafią oni niezwykle szybko przejść od jednej emocji do drugiej. W jednym momencie płaczą, są smutne i apatyczne – a za chwilę zaczynają bawić się grami komputerowymi. W jednej chwili czują ogromny gniew, nienawiść i rozpacz – w drugiej umawiają się ze znajomymi na wyjście do klubu. Dlatego właśnie żałobę po starcie bliskiej osoby przeżywają na dwóch poziomach: na zewnątrz podobnie jak osoba dorosła, wewnątrz bardziej jak dziecko. 

Żałoba to proces naturalny, w którym czas, sposób i intensywność przeżywania są bardzo osobiste, dla każdego inne. U dzieci niekoniecznie musi wiązać się z łzami, poczuciem bycia przybitym, smutnym wyrazem twarzy. Czasem się nam wydaje, że skoro dziecko czy nastolatek nie mówią o trudnym dla siebie doświadczeniu, to oznacza, że radzą sobie z żałobą. Trzeba jednak pamiętać, że żałoba u młodych ludzi – podobnie jak u dorosłych – również przebiega w kilku etapach. 

I Etap – faza szoku i zaprzeczania. Ma miejsce na samym początku, kiedy dziecko dowiaduje się o śmierci bliskiej osoby. Wiąże się ona z brakiem wiary w to, co się stało, z otępieniem, czasem gwałtowną reakcją lub odcięciem się od zaistniałej sytuacji. Odczuwane są silne emocje, występuje płacz, krzyk, agresja. Może również pojawić się reakcja przeciwna – odrętwienie, zablokowanie uczuć, obojętność oraz problemy zdrowotne: płytki oddech, problemy żołądkowe. Szok i zadziwienie często mają związek z reakcją rodzica, nauczyciela czy innej osoby, której dziecko jest świadkiem. Etap ten czasem trwa kilka minut, kilkanaście dni, a czasem przedłuża się do miesięcy. 

II Etap – dezorganizacja zachowania. Wiąże się z zaburzeniami snu, brakiem apetytu, apatią, niechęcią do zabaw i nauki, odczuwaniem chaosu i dezorganizacji. Temu etapowi towarzyszy również izolowanie się od innych ludzi, postawa pełna złości i gniewu w stosunku do osoby, która odeszła, ale również do osoby, która pozostała. Zdarza się również, że dziecko może kierować złość przeciw sobie samemu.

III Etap – faza smutku, żalu, a nawet depresji. To czas, w którym pomalutku opadają złość i rozpacz, a silniejsza staje się tęsknota. Stopniowo wraca zdolność odczuwania emocji pozytywnych. W pewnym sensie to czas na opłakanie osoby, która zmarła. To ważna chwila, w której dziecko potrzebuje wiele zrozumienia i ciepła.

IV Etap  – faza akceptacji zaistniałej sytuacji. To moment, w którym dziecko zaczyna pomału wracać do codzienności, do rutynowych zajęć, swoich ulubionych aktywności. Coraz łatwiej jest mu rozmawiać o osobie, która zmarła, wspominać wydarzenia z nią związane.

Co może zrobić szkoła?

Z punktu widzenia rozwojowego, żałoba ma silny oddźwięk u każdego dziecka, bez względu na jego wiek, i jeśli nie jest właściwie kierowana, może pojawić się ryzyko wystąpienia poważnych skutków dla przyszłego zdrowia psychicznego. Specjaliści uważają, że większość dzieci dobrze potrafi radzić sobie w tak trudnej sytuacji, ale pod warunkiem, że dorośli pomogą im ją zrozumieć. Zwrócił na to uwagę m.in. Lawrence Le Shan, amerykański psycholog rozwojowy, głosząc, że Dziecko poradzi sobie z każdym bólem, dopóki będziemy mówili prawdę i dopóki będzie się mogło dzielić z dorosłymi uczuciami, które towarzyszą wszystkim cierpiącym ludziom. 

Takim miejscem, w którym dziecko doświadczające żałoby powinno otrzymać od dorosłych ważne dla siebie wsparcie – jest właśnie szkoła, odpowiednio wcześniej przygotowana do realizacji oddziaływań pomocowych na trzech poziomach.

  1. Podstawowa pomoc – czyli naturalny, najbardziej terapeutyczny środek wsparcia ze strony wychowawcy klasy i nauczycieli pracujących bezpośrednio z uczniem, oparty na relacjach wyrażających troskę, na zaufaniu, otwartości, akceptacji uczuć, tworzeniu poczucia bezpieczeństwa, stwarzaniu możliwości rozmowy. Tego typu pomoc powinna obejmować wszystkie aspekty funkcjonowania dziecka w szkolnej społeczności. Wymaga zatem współpracy z jego rodzicami, poznania ich oczekiwań oraz przedstawienia im, co dla ich dziecka chcą i mogą zrobić nauczyciele teraz oraz w przyszłości, a także jakie wsparcie jest dostępne w środowisku lokalnym, np. grupa wsparcia dla dzieci i ich rodzin będących w żałobie.

Ponieważ śmierć kogoś bliskiego wiąże się zazwyczaj z czasową nieobecnością ucznia w szkole, ważne jest przygotowanie rówieśników na jego powrót do klasy. Można to realizować na wiele sposobów, zawsze jednak z uwzględnieniem wieku uczniów i w porozumieniu z ich rodzicami, m.in. poprzez: 

  • Umożliwienie uczniom odreagowania emocji na wieść o tym, co spotkało ich koleżankę/kolegę oraz podzielenie się myślami na temat śmierci – jakiekolwiek by one nie były i jakkolwiek różniłyby się od tego, co czuje sam nauczyciel. Wychowawca może również podzielić się własnymi doświadczeniami i przeżyciami związanymi z utratą bliskiej mu osoby – modelując w ten sposób otwartość u uczniów.
  • Uwrażliwienie uczniów, by nie wpatrywali się i nie pokazywali palcami kolegi w żałobie, bez względu na ewentualne jego zachowania, by dziecko w tym okresie nie było narażone na krytykę, by akceptowali, że chwilami może być ono nadmiernie pobudzone i niemiłe dla nich, a innym razem milczące i płaczące.
  • Poinformowanie uczn...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów.

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 10 wydań magazynu "Głos Pedagogiczny"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych artykułów w wersji online
  • Możliwość pobrania materiałów dodatkowych
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy