Dołącz do czytelników
Brak wyników

Relacje i emocje

16 sierpnia 2021

NR 126 (Wrzesień 2021)

Jak zbudować most porozumienia i współpracy z rodzicami w roku pełnym wyzwań?

33

Przygotowanie do pracy z rodzicami w sytuacji pandemii wydaje się wielkim wyzwaniem. Kluczowe jest uwzględnienie perspektywy emocji i potrzeb wychowawcy, rodziców i dzieci. W tym artykule skoncentruję się na tych elementach, które pozwolą zabezpieczyć przygotowanie się do pracy z rodzicami w taki sposób, by mogły one stanowić materiał do budowania mostu porozumienia i bezpieczeństwa we współpracy.

Można w obecnej sytuacji wskazać trzy ważne wyzwania. Po pierwsze, rodzice są pełni lęku, niepokoju i obaw, co zwyczajnie przekłada się na to, że w komunikacji mogą pojawiać się ataki, pretensje, zarzuty. Warto zauważyć, że ich potrzeby przewidywalności i bezpieczeństwa są bardzo sfrustrowane, są bezradni wobec sytuacji, która ich dotyka, i to powoduje wybuchy agresji. Zrozumienie tych potrzeb i wyjście im naprzeciw pozwoli zadbać o to, żeby wszystkim, a zwłaszcza dzieciom, było łatwiej w kolejnym bardzo trudnym roku. Drugi aspekt tego przygotowania to zniechęcenie, napięcie, niepokój i bierność dzieci, które wrócą do szkoły. Ponieważ pracuję dużo z nastolatkami, wiem, że do tego dokłada się lęk przed tym, czy sobie poradzą, a co za tym idzie – lęk przed kolejną falą negatywnych ocen. Trzeci obszar tego wyzwania stanowi niepewność i czasami bezradność samych nauczycieli. 

POLECAMY

Jak zadbać o kluczowe potrzeby?

Zapraszam do przygotowania się do pracy z rodzicami z uwzględnieniem potrzeby bezpieczeństwa, przewidywalności, a także struktury, które zostały bardzo mocno zachwiane w ostatnim roku. Warto popatrzeć na siebie w roli nauczyciela i wychowawcy jako na przywódcę, którego zadaniem jest określenie swojej misji, sformułowanie zasad i zakomunikowanie swoich wartości we współpracy z rodzicami. Te elementy warto wziąć pod uwagę, by przygotować się do pierwszego spotkania z rodzicami. Spotkania te stanowią świetną okazję do budowania solidnych fundamentów współpracy, do których można się potem odwoływać w trudnych sytuacjach, które przecież są nieuniknione. 
Jest taka piękna zasada w Porozumieniu bez Przemocy (NVC), która mówi, że aby siebie dać, trzeba siebie mieć. Ludzie, którzy mają jasność swoich potrzeb, wartości i swojej tożsamości, postrzegani są jako autorytety, dają poczucie stabilności i bezpieczeństwa, a co więcej, są przewidywalni dla otoczenia. W związku z tym na początek dobrze jest „siebie mieć”. W tym budowaniu i wzmacnianiu siebie jako nauczyciela pomocne mogą być następujące pytania, które zadaj sobie i znajdź czas, by zapisać swoje odpowiedzi:

  • Jaka jest twoja misja jako nauczyciela?
  • Jakim chcesz być nauczycielem?
  • Jakim chcesz być wychowawcą?
  • Jaką masz wizję pracy z daną klasą i rodzicami?
  • Jakie są potrzeby rodziców?
  • Co jest dla ciebie ważne?
  • Jakimi zasadami chcesz się kierować?
  • Co chcesz zakomunikować rodzicom, by zaprosić ich do współdziałania?

Misja to takie określenie, które jako nauczyciel chciałabyś/chciałbyś usłyszeć od swoich wychowanków, kiedy po latach będą rozmawiali ze sobą o szkole. Misja to też określenie, którego warto użyć wobec rodziców przy pierwszym spotkaniu, ponieważ to ono określa cię jako osobę, której powierzają swoje dzieci, daje poczucie bezpieczeństwa, ale też buduje twoją tożsamość jako wychowawcy i towarzysza w rozwoju ich dzieci. 
Warto pomyśleć o zdaniu, które napawałoby cię dumą, które w głębi serca chciałabyś/chciałbyś usłyszeć po latach od swoich wychowanków. Misja może być krótka, długa, złożona, prosta – ważne jest, żeby była nazwana, ponieważ to ona nadaje sens i jest bazą do budowania wizji prowadzenia innych, bycia wychowawcą, przewodnikiem, wiarygodnym autorytetem. Kiedy myślę o swojej drodze wychowania i wzrastania, mogę śmiało powiedzieć, że miałam niezwykły przywilej spotykania nauczycieli, którzy byli dla mnie autorytetami, wiarygodnymi towarzyszami, a nawet jeden z nich był dla mnie Mistrzem i przewodnikiem w moim samorozwoju. Dzięki niemu uwielbiałam się uczyć i wiedziałam, że to, co robię, ma sens. Co mogłabym powiedzieć o moich nauczycielach i o moim Mistrzu?

  • Wierzył we mnie i zawsze widział we mnie to, co dobre.
  • Był jak ojciec – kochał i wymagał, co dawało poczucie bezpieczeństwa.
  • Kochał to, co robił, i zależało mu na tym, żebyśmy my także kochali literaturę.
  • Był sprawiedliwy i uczciwy jak matematyka, której uczył.
  • Nauczył mnie tego, że mogę mieć inne zdanie i że można dyskutować z dorosłymi, a oni słuchają. 

Kiedy sama uczyłam na uniwersytecie, moją misją było to, żeby psychologia pomagała moim studentom być dobrymi i dojrzałymi ludźmi. Z wielką przyjemnością i poruszeniem czytam maile, które potrafią napisać do mnie po 15 latach z wdzięcznością za to, że tak właśnie stało się w ich życiu. Czuję wtedy sens tego, co robiłam. Nie zawsze było łatwo. Czasami studenci głośno wyrażali niezadowolenie z tego, jak ich uczyłam, ja jednak ufałam swojej misji, a ci najbardziej krzyczący są z perspektywy lat najbardziej wdzięczni. 
Poczułam się bardzo bezpiecznie, kiedy wychowawczyni mojej córki na pierwszym zebraniu rodziców w gimnazjum powiedziała nam, że jej celem w pracy z naszymi dziećmi jest wzmacnianie ich talentów i budowanie w nich przekonania, że prawość jest pożądaną cechą. Powiedziała też coś, co zachęciło mnie do współpracy i dało dobrą bazę do zaufania: „Bardzo państwa proszę, żebyście to, co wasze dziecko powie o mnie, podzielili na pół, ja ze swojej strony obiecuję zrobić to samo, gdy będzie mówiło o was”. Bardzo to potem pomagało, kiedy pojawiały się konflikty i wyzwania. 

Rola lidera

Wizja pracy z daną klasą to wizja przywództwa. Bycie wychowawcą to rola lidera. Jest wiele teorii przywództwa, więc przyjrzyjmy się temu, jakich cech oczekuje się od lidera i co może pomóc w przygotowaniu się do spotkania z rodzicami w kwestii określania swoich cech i składania wobec nich obietnic. Covey wraz ze współpracownikami przeprowadził ankietę, w której poprosił, by podać cechy przywódcy. Na pierwszym miejscu znalazła się prawość, czyli sumienie, co wskazuje jednoznacznie na to, że ludzie chcą współpracować z uczciwymi, moralnie nieskazitelnymi przywódcami. Sumienie i prawość zobowiązują prowadzącego grupę do moralnego zachowania nie tylko w pracy, lecz także w sytuacjach pozazawodowych. Tylko w ten sposób może zbudować swoją wiarygodność i zaufanie do siebie. Najistotniejsze w tym procesie jest:

  • kierowanie się zasadami, które są etyczne i moralne,
  • mówienie prawdy,
  • dotrzymywanie obietnic,
  • odważne mierzenie się z trudnymi sprawami,
  • empatia, czyli patrzenie na sprawy nie tylko z własnej perspektywy,
  • kierowanie się filozofią obfitości, czyli „dla wszystkich wszystkiego jest wystarczająco” i „zwycięzców może być wielu”.

Santorski wymienia cztery kluczowe cechy, które są niezbędne, aby być liderem mobilizującym innych do działania:

  • uczciwość – ludzie chcą ufać liderowi; zanim za nim podążą, chcą mieć pewność, że lider nie nadużyje ich zaufania w imię osobistych korzyści;
  • kompetencja – ludzie potrzebują wierzyć, że lider wie, co robi, i podejmie adekwatne, słuszne decyzje;
  • decyzyjność – ludzie potrzebują jasnych, klarownych decyzji, które będą przyspieszały pracę;
  • wizjonerstwo – ludzie wolą liderów, którzy potrafią zbudować obraz przyszłości i pokazać, gdzie w niej będzie ich rola.

Potrzeby rodziców

We współpracy z rodzicami dobrze jest zobaczyć, że tworzą oni grupę, w której również przyglądają się sobie nawzajem, boją się oceny, mają swój stres. By móc poradzić sobie z tymi emocjami, powinni się jakoś poznać. Przekazywane informacje o sobie dają poczucie bycia widzianym, zrozumianym oraz stanowią dobrą bazę do budowania norm dla danej grupy. Normy grupowe (tworzone przez uczestników i lidera) stanowią obowiązujący wzorzec zachowania w danej grupie – dają strukturę, bezpieczeństwo, budują zaufanie i zapewniają przewidywalność. 
W związku z tym warto podczas pierwszego spotkania stworzyć rodzicom przestrzeń do wzajemnego poznania się, a przy okazji – poznania ich oczekiwań wobec siebie nawzajem. Można np.poprosić ich, by przedstawiając się, powiedzieli coś o sobie, kończąc przykładowe wypowiedzi (jedną lub kilka):

  • W zachowaniu ludzi najbardziej lubię…
  • Nie lubię, kiedy ludzie w stosunku do mnie…
  • Dobrze czuję się w grupie, w której zawsze…
  • Dobrze czuję się w grupie, w której członkowie nigdy…
  • Źle czuję się, gdy ktoś w jakiejś grupie…
  • W pracy z ludźmi najbardziej cenię…
  • Najważniejsze we współpracy jest dla mnie…

Zebrane wypowiedzi mogą być świetnym materiałem i punktem odniesienia do prezentowanych przez wychowawcę ważnych dla niego zasad. Pozwala to też pokazać, że obie strony mają podobne potrzeby, więc są „po tej samej stronie”.

Zaproszenie do współpracy – czego potrzebuję jako wychowawca

W pracy z rodzicami dobrze jest zakomunikować swoje potrzeby i wartości oraz zaproponować zasady, które pomogą zadbać o te potrzeby. Uniwersalnych potrzeb ludzkich jest ponad 100, można jednak wybrać takie, które mogą być bazą do pracy nauczyciela, pr...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 10 wydań magazynu "Głos Pedagogiczny"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych artykułów w wersji online
  • Możliwość pobrania materiałów dodatkowych
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy