Dołącz do czytelników
Brak wyników

Pracownia rozwoju zawodowego

29 sierpnia 2018

NR 101 (Wrzesień 2018)

Perfekcjonizm - kiedy nam szkodzi i jak sobie z nim poradzić?

0 18

Wysokie standardy osobiste i dbałość o jak najlepszą jakość swojej pracy są najczęściej uważane za cenną zaletę. Co jednak, kiedy zaczynają nam szkodzić?

Prawdziwą tragedią perfekcjonisty jest fakt, że osiągnięcie 95% lub nawet 99% tego, co było jego celem, spostrzega zwykle jako porażkę.
Ascher Roger Patch

Pragnienie perfekcji może czasami przybliżać nas do sukcesu, ale też bardzo utrudnić nam życie – na wielu poziomach. Jak więc utrzymać je w ryzach, po czym poznać, kiedy wymyka się nam spod kontroli, i jak wówczas sobie pomóc?

Perfekcjonista, czyli kto?

Rozmowę o perfekcjonizmie utrudnia fakt, że pojęcie to bywa różnie rozumiane. Zdarza się, że używa się go w jednoznacznie pozytywnym kontekście i stawia znak równości między perfekcjonizmem a wysokimi osobistymi standardami czy dbałością o jakość wykonanej pracy. To jednak nieporozumienie, ponieważ perfekcjonizm to coś znacznie więcej i niestety nie jest to zjawisko pozytywne – w rzeczywistości, zwłaszcza na dłuższą metę, może przynosić szkodę zarówno danej osobie, jak i jej otoczeniu. Jeśli więc chcemy kogoś skomplementować, mówiąc, iż jest perfekcjonistą, to jedynie ironicznie.

Perfekcjonizm jest skłonnością do wymagania od samego siebie i/lub od innych ludzi realizowania wysokich, ponadprzeciętnych standardów w przynajmniej jednym obszarze życia (a więc nie tylko w pracy), i to mimo doświadczania negatywnych konsekwencji.

Skłonność ta wiąże się z nadmiernym samokrytycyzmem (lub krytycyzmem wobec innych) oraz z przypisywaniem zbyt dużej wartości opiniom innych na temat danej osoby czy jej pracy.

Dopóki więc czujemy satysfakcję z pracy, jesteśmy zadowoleni z życia i samych siebie, a nasze wysokie standardy powodują, że osiągamy swoje cele, nie powinniśmy nazywać się perfekcjonistami, ale właśnie – osobami sumiennymi i o wysokich standardach osobistych. Kiedy jednak standardy te powodują, że my sami lub nasze otoczenie odczuwa ich negatywne konsekwencje, znaczy to, że perfekcjonizm zaczyna być dla nas realnym problemem.

Dobry czy zły?

Zdania wśród fachowców są podzielone – nie brakuje takich, którzy dostrzegają w perfekcjonizmie i dobre, i złe strony, ale też jest wielu zgodnych, że perfekcjonizm jest zjawiskiem jednoznacznie negatywnym. Wynika to jednak przede wszystkim z różnego sposobu definiowania perfekcjonizmu. W tym drugim przypadku definicja jest po prostu węższa i o perfekcjonizmie mówimy tu dopiero wtedy, kiedy wysokie osobiste standardy stają się zbyt wysokie (nierealistyczne lub wymagające za dużo wysiłku), zwykła sumienność zmienia się w obsesję, a temu wszystkiemu towarzyszy wyraźne poczucie niezadowolenia z siebie lub innych ludzi.

Zwolennicy tego pierwszego spojrzenia wskazują, że perfekcjonistyczne, wysokie standardy, a także wyższa skłonność do porządku i zorganizowania, mogą motywować do większej staranności i prowadzić do lepszych rezultatów. A te z kolei będą korzystnie wpływały na naszą samoocenę i poczucie własnej skuteczności.

Osoba taka będzie miała większą szansę osiągania życiowych celów i sukcesów. Autorzy ci zaznaczają jednak przy tym, że wymaga to standardów wysokich, ale realistycznych – dostosowanych do naszych faktycznych możliwości – a także stabilnej samooceny, która nie będzie uzależniona od zewnętrznych ocen.

Jak widać, podejście to nie kłóci się wcale z węższym, negatywnym rozumieniem perfekcjonizmu – po prostu, jak już wspomnieliśmy, różni się definicją tego zjawiska. Dla uproszczenia poruszanej kwestii, w tym artykule będziemy posługiwać się jednak właśnie tą drugą, węższą definicją, zgodnie z którą perfekcjonizm jest zjawiskiem niepożądanym i szkodliwym – w przeciwieństwie do pożądanych cech, takich jak wysokie standardy osobiste oraz sumienność.

Osoby, które się nimi charakteryzują, nie muszą się martwić – sumienność i wysokie standardy nie oznaczają, że perfekcjonizm realnie nam zagraża; jednocześ-
nie mogą być powodem do satysfakcji i dumy, bo to naprawdę cenne i pożądane cechy. Warto jednak trzymać rękę na pulsie i przyglądać się sobie – czy nie zaczynamy dryfować w kierunku szkodliwego perfekcjonizmu.

Konsekwencje perfekcjonizmu

Rozwijający się perfekcjonizm może powodować wiele niekorzystnych konsekwencji nie tylko dla nas, lecz także dla osób z naszego otoczenia. Oto najważniejsze z nich:

  1. Spadek efektywności pracy – nawet jeśli początkowo perfekcjonizm sprawia, że dobrze wywiązujemy się z obowiązków, z czasem może nam to utrudniać. Troska o najdrobniejsze szczegóły sprawia, że nasza praca nad jednym zadaniem coraz bardziej się przeciąga (bo nigdy nie jesteśmy całkiem zadowoleni z efektów i stale coś poprawiamy), w efekcie czego możemy nie ukończyć pracy w terminie bądź też zaniedbać inne, ważne zadania czekające w kolejce.
  2. Pracoholizm – czyli nadmierne angażowanie się w pracę o charakterze wewnętrznego przymusu (uzależnienia psychicznego); utrzymująca się, obsesyjna potrzeba wykonywania pracy kosztem innych sfer życia, w tym rodziny, snu i odpoczynku.
  3. Przemęczenie, wypalenie, stres, zniechęcenie – perfekcjonizm może sprawiać, że poświęcamy na realizację naszych zadań (w pracy czy w domu) bardzo dużo czasu i energii, w efekcie czego jesteśmy przeciążeni i odczuwamy tego przykre, często przedłużające się konsekwencje. Kiedy długi czas nie jesteśmy zadowoleni z efektów naszych starań, możemy się w końcu poddać i zrezygnować – dojść do wniosku, że skoro nie możemy zrobić czegoś „idealnie”, to nie będziemy wcale próbować.
  4. Chwiej...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów.

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 10 wydań magazynu "Głos Pedagogiczny"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych artykułów w wersji online
  • Możliwość pobrania materiałów dodatkowych
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy