Dołącz do czytelników
Brak wyników

Pracownia pedagogiczna

25 sierpnia 2018

NR 90 (Czerwiec 2017)

Kiedy „inny” znaczy „gorszy”
Jak wspierać uczennice i uczniów prześladowanych z powodu swojego wyglądu?

0 211

Z problemem szykan i niechęci ze strony rówieśników z powodu wyglądu boryka się coraz więcej i coraz młodszych dzieci. Nadwaga, otyłość, trądzik, piegi, rude włosy, widoczne znamiona, okulary, aparat na zębach, fizyczna nieporadność… Powody można mnożyć. Jak reagować, zwłaszcza kiedy ataki rówieśników zaczynają przybierać drastyczne formy?

Dzieci, które czymś się wyróżniają, w szczególny sposób zwracają uwagę rówieśników. Niestety, nie zawsze w taki sposób, w jaki by tego chciały. Kiedy ta „inność” oznacza w oczach rówieśników zbyt duże odstawanie od przyjętych i promowanych (głównie przez media) kanonów urody, może stać się przyczyną szykan, wykluczenia z grupy i innych form przemocy psychicznej i fizycznej. Dziś, niestety, problem ten dotyka coraz młodsze dzieci, bo nawet kilkulatki w przedszkolu czy dzieciaki w szkole mogą doświadczyć wyśmiewania. W skrajnych przypadkach, gdy przemoc nasila się i rozciąga w czasie, może to powodować u doświadczającego jej dziecka poważne problemy. Może skutkować m.in. zaburzeniami lękowymi (np. fobią społeczną, fobią szkolną) i depresyjnymi, zaburzeniami zachowania i jedzenia, niską samooceną, wycofaniem i trudnościami w nauce (za sprawą przeżywanego stresu). W skrajnych sytuacjach lub w przypadku szczególnie wrażliwych dzieci może dochodzić nawet do prób samobójczych.

Można czasem spotkać się z twierdzeniem, że doświadczający przemocy uczeń (lub uczennica) powinien sam stawić czoła problemowi – a to go wzmocni i dowartościuje. Część dorosłych sądzi też, że na prześladowanie i szykany nie trzeba reagować, bo „same znikną”, a sprawcom „w końcu się znudzi”. Często więc radzą prześladowanemu dziecku, by nie reagowało, udawało, że nie widzi szykan. Niestety, w praktyce takie podejście kreuje atmosferę przyzwolenia, a przemoc, zamiast zanikać, przybiera na sile.

Konieczne jest więc udzielenie prześladowanemu uczniowi pomocy i to możliwie jak najszybciej, gdyż im dłużej zwlekamy, tym bardziej problem może eskalować.

Jak reagować i rozmawiać ze sprawcą

Jeżeli w klasie ma miejsce szykanowanie któregoś z uczennic i uczniów, niezbędna jest szybka reakcja. Na bezpośrednią przemoc fizyczną lub psychiczną należy reagować tak, jak i w innych przypadkach: zwracając uwagę sprawcom, nazywając ich zachowanie, powołując się na zasadę (lub punkt regulaminu) mówiącą o niedopuszczalności takiego zachowania, a następnie informując ich, w jaki sposób powinni się zachowywać, i wyrażając swoje oczekiwanie, że od tej pory będą zachowywać się właśnie w taki sposób – w przeciwnym wypadku poniosą określone konsekwencje. Tak reagujemy jednak jedynie wówczas, kiedy obserwujemy dane zachowanie po raz pierwszy i przemoc nie jest bardzo nasilona (np. pojedyncze szturchnięcie, wyzwisko czy szyderstwo).

Jeśli zachowanie się powtarza lub mamy do czynienia z bardziej nasiloną przemocą (np. mocniejsze bicie, sekwencja uderzeń czy różnych form przemocy werbalnej, np. groźby, wyzwiska, wulgaryzmy, elementy przemocy seksualnej, niszczenie należących do prześladowanej osoby rzeczy), w ramach tej samej reakcji należy zapowiedzieć adekwatne konsekwencje i zrealizować je (może to być uwaga do dziennika, powiadomienie rodziców, rozmowa z dyrektorem, odebranie jakiegoś przywileju). Wyciągnięcie konsekwencji zawsze powinno być jednak poprzedzone rozmową, dzięki której uczniowie zrozumieją, za co i z jakiego powodu ponoszą konsekwencje oraz jak powinni poprawić swoje zachowanie, aby uniknąć konsekwencji jeszcze poważniejszych.

Można czasem spotkać się z twierdzeniem, że doświadczający przemocy uczeń (lub uczennica) powinien sam stawić czoła problemowi – a to go wzmocni i dowartościuje. Część dorosłych sądzi też, że na prześladowanie i szykany nie trzeba reagować, bo „same znikną”, a sprawcom „w końcu się znudzi”. Często więc radzą prześladowanemu dziecku, by nie reagowało, udawało, że nie widzi szykan. Niestety, w praktyce takie podejście kreuje atmosferę przyzwolenia, a przemoc, zamiast zanikać, przybiera na sile.

Rozmowa ze sprawcą lub sprawcami zawsze powinna być indywidualna, bez obecności osób trzecich. Powinna odbyć się niezwłocznie po zdarzeniu, nie należy z tym czekać, bo im mniej czasu upłynie, tym lepsze będą efekty. Ważne jest, aby uczeń dobrze skojarzył sobie swoje zachowanie z jego następstwami, a tak się nie stanie, jeśli będziemy odwlekać moment rozmowy. Jeśli sprawców jest kilku, rozmawiamy z nimi również indywidualnie, ale w miarę możliwości staramy się zrobić to jak najszybciej i rozmawiać z nimi bezpośrednio jeden po drugim, aby nie zdążyli ustalić wspólnej linii obrony.

Często uważa się, że sprawcy przemocy rówieśniczej są zakompleksieni i niedowartościowani, jednak w rzeczywistości często mają wysoką samoocenę (choć może ona być chwiejna) i potrafią sprytnie bronić się przed stawianymi im zarzutami. Mogą umniejszać powagę zdarzenia („to tylko takie żarty”), bagatelizować swój udział lub zrzucać winę na inne osoby, włączając ich ofiarę („on nas prowokuje”). Dlatego w rozmowie z nimi warto zachować stanowczość i nie tracić pewności siebie, nie okazywać zakłopotania.

Po indywidualnej rozmowie z każdym ze sprawców zbieramy ich wspólnie i ponownie informujemy, że w naszej szkole nie ma zgody na żadne przypadki gnębienia innych i jeśli takie zachowania się powtórzą, zostaną podjęte konkretne, bardziej drastyczne działania.

Warto pamiętać, że tego typu rozmowy są skuteczniejsze i łatwiejsze, jeśli już wcześniej w tej klasie poruszaliśmy temat rówieśniczego prześladowania, przemocy czy mobbingu (w zależności od tego, jak nazywamy to zjawisko w rozmowach z uczniami) i wprowadziliśmy przeciwdziałające mu zasady – dzięki temu mamy później do czego w jasny sposób odwołać się w rozmowie.

Rozmowa z osobą doświadczającą mobbingu

W sytuacji kiedy w klasie pojawia się przemoc, zwykle koncentrujemy swoje wysiłki na osobach sprawców. Jest to oczywiście zrozumiałe i uzasadnione, nie należy jednak zapominać o poszkodowanych, a także o świadkach (tym ostatnim trzeba uświadomić ich rolę w sytuacji i jasno poinformować, co mogą zrobić w sytuacjach gnębienia, np. ująć się za szykanowaną osobą, poprosić o pomoc kogoś dorosłego, ale nie obwiniać ich, że tym razem nie zrobili nic, rozumiejąc, że mogli nie wiedzieć, jak się zachować).

Z reguły ofiary szkolnych oprawców to uczennice lub uczniowie niepewni siebie, o niskim poczuciu własnej wartości, przekonani o własnej niemocy i starający się nie ściągać niczyjej uwagi – włącznie z naszą. Są raczej bierne, choć nie zawsze tak było. Początkowo ofiary bowiem na różne sposoby próbują się bronić; dopiero kiedy nie odnoszą skutku (a czasem wręcz próby obrony ściągają na nie jeszcze silniejszy odwet sprawców), przyjmują bierną postawę. Wchodzą w rolę ofiary, jednak nie znaczy to oczywiście, że im ta rola odpowiada – a na pewno bardzo im ona szkodzi.

Warto pamiętać, że prześladowane dzieci mogą być bardzo niechętne rozmowie z nami, ponieważ są zastraszone przez swoich prześladowców. Często mają też złe doświadczenia, np. wcześniej zgłaszały problem jakiemuś dorosłemu, ale nie uzyskały od niego skutecznej pomocy. Naszym zadaniem jest więc zdobyć zaufanie tego ucznia (uczennicy); niezbędne jest tutaj zapewnienie mu prawdziwego bezpieczeństwa. Trzeba postępować tak, by ryzyko kolejnych ataków było znikome, a więc by sprawcy nabrali przekonania, że nie warto kontynuować prześladowania, bo trzeba ponieść poważne konsekwencje, oraz że zaangażowani w sprawę dorośli traktują ją poważnie i „nie odpuszczą” ani nie będą udawać, że nie widzą, co się dzieje. Jeśli dostrzegą to prześladowcy, dostrzeże i odczuje to również ich ofiara.

Rozmawiać z poszkodowaną osobą trzeba empatycznie, życzliwie, bez oceniania i obwiniania. Absolutnie należy unikać sformułowań typu „jak mogłeś im na to pozwolić?” czy „musiałaś chyba jakoś ich sprowokować, inaczej dlaczego przyczepiliby się akurat do ciebie?”. Pamiętajmy, że nawet tzw. ofiara prowokująca (ten typ ofiar stanowi zdecydowaną mniejszość) tak naprawdę wcale nie musiała prowokować sprawców, a jej prowokacyjne zachowania są często następstwem przemocy, wyrazem wynikających z niej trudności emocjonalnych i zaburzeń zachowania, a nie jej przyczyną.

...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów.

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 10 wydań magazynu "Głos Pedagogiczny"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych artykułów w wersji online
  • Możliwość pobrania materiałów dodatkowych
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy