Dołącz do czytelników
Brak wyników

Pracownia pedagogiczna

17 sierpnia 2018

NR 87 (Marzec 2017)

Klasowy kozioł ofiarny – jak reagować, jeśli widzimy taką sytuację w swojej klasie?

0 417

Zjawisko kozła ofiarnego w klasie powinno być traktowane przez wychowawców jako alarmujące. Świadczy ono o poważnym kryzysie w grupie i uderza nie tylko w swoją bezpośrednią ofiarę. Działać trzeba bez zwłoki, zdecydowanie, ale i z dużym wyczuciem.

Zjawisko kozła ofiarnego to coś więcej niż „zwykła” przemoc – wspólna nagonka na jedną osobę integruje grupę (w myśl zasady, że wspólny wróg jednoczy), a także umożliwia uczniom poprawienie sobie samooceny, poczucie się silniejszym czy lepszym czyimś kosztem. Ale też i obecność kozła ofiarnego w grupie jest narzędziem, za pomocą którego jej samozwańczy „liderzy” dyscyplinują pozostałych członków – w ten sposób przekazują wiadomość „podporządkuj się, bo inaczej tak właśnie skończysz”. Z tej perspektywy widać, że klasowy mobbing wobec osoby wybranej na kozła ofiarnego jest problemem złożonym, głębokim i świadczącym o poważnym kryzysie w grupie. Rozwiązania polegające tylko na karaniu agresorów czy też na przeniesieniu atakowanego ucznia do innej klasy czy szkoły z reguły nie zdają rezultatu.

Zwłaszcza w tym drugim przypadku najczęściej kończy się to tym, że grupa po jakimś czasie znajduje sobie nową ofiarę, natomiast sam uczeń, który w jednej klasie był kozłem ofiarnym, również tam, gdzie zostanie przeniesiony, może doświadczać przemocy. Co więc robić?

W roli ofiary

Atakowany uczeń może próbować różnych strategii, by uwolnić się od przemocy – może reagować złością i agresją (opresorom w to graj – łatwiej wykazać, że to on „prowokuje”), może reagować płaczem (wówczas opresorzy mogą próbować przedstawić go jako „nadwrażliwca”: „my tylko żartujemy, a on bez powodu ryczy!”), mogą też powstrzymywać się od reakcji (zwłaszcza że – niestety – często sami dorośli mówią „nie reaguj/nie prowokuj, to dadzą ci spokój”), ale to oprawcom jest również bardzo na rękę, bo czują się bezkarni.

Powstrzymywanie się od reakcji oraz dostosowanie się do oczekiwań opresorów jest typowe dla kozłów ofiarnych po nieudanych próbach bronienia się, gdy przekonają się oni, że nie mają szans z atakującą ich grupą. W takiej sytuacji ofiara może przejawiać pozornie dysfunkcjonalne zachowania, np. wygłupiać się i przeszkadzać podczas lekcji, co może ściągać na nią gniew nauczyciela, zmniejszając szanse na pomoc z jego strony. Tymczasem uczeń ten wchodzi w rolę klasowego błazna, bo taką wyznaczyli mu jego opresorzy; jeśli ją odgrywa, wówczas szykany z ich strony są mniej dotkliwe. Natomiast każdy przejaw buntu czy poszukiwania pomocy jest dotkliwie karany. Wiedząc to, łatwiej zrozumieć, czemu atakowane w klasie dzieci rzadko proszą o pomoc.

Powstrzymywanie się od reakcji oraz dostosowanie się do oczekiwań opresorów jest typowe dla kozłów ofiarnych po nieudanych próbach bronienia się, gdy przekonają się oni, że nie mają szans z atakującą ich grupą. W takiej sytuacji ofiara może przejawiać pozornie dysfunkcjonalne zachowania, np. wygłupiać się i przeszkadzać podczas lekcji, co może ściągać na nią gniew nauczyciela, zmniejszając szanse na pomoc z jego strony.

D. Olweus (2007) wymienia dwa zasadnicze typy ofiar: 

1 Ofiara bierna – bardziej od innych uczniów nieśmiała, lękliwa, niepewna siebie, wrażliwa i małomówna, słabsza fizycznie i/lub mająca jakąś charakterystyczną cechę wyglądu (okulary, aparat na zębach, rude włosy, nadwaga, niemodne ciuchy), samotna, wyobcowana, z poczuciem „niedopasowania” do reszty, a nierzadko też nielubiana i pozbawiona wsparcia. Może to być dziecko z ubogiej rodziny lub należące do jakiejś dyskryminowanej grupy, ale też klasowy „kujon”, nieumiejętnie próbujący zaimponować nauczycielom. Często są to osoby, które szybko i chętnie przyznają innym rację lub spełniają ich polecenia. Na przemoc reagują płaczem, ucieczką lub biernością (udają, że nie widzą, co się dzieje). Jest to najczęściej spotykany typ ofiary.

2 Ofiara „prowokująca” – bardziej od innych uczniów impulsywna, ruchliwa i porywcza, łatwo ją sprowokować; łatwiej ulega frustracji i emocjom, często jest niespokojna, ma zmienne nastroje i trudności z koncentracją uwagi. Na przemoc może reagować agresją, podejmuje nieskuteczne próby obrony, np. wdając się w bójki, które jej opresorzy prezentują nauczycielom jako wywołane przez nią. W efekcie ponosi ona karę za to, że próbowała się obronić.

Agresja grupy może przybierać najróżniejsze formy przemocy psychicznej (w tym cyberprzemocy), fizycznej, ekonomicznej, a nawet seksualnej i ma tendencję do eskalacji – nasila się z czasem. W obawie przed agresorami i ofiara, i reszta grupy trzymają sytuację w tajemnicy. Uczniowie nie chcą być oskarżani o „donosicielstwo” i nie wierzą w możliwość skutecznej interwencji dorosłych.

Na pomoc kozłowi ofiarnemu

Na dłuższą metę podjęte przez nas działania powinny być poprzedzone analizą zarówno sytuacji w klasie, jak i potrzeb ucznia. Należy zebrać o nim jak najwięcej informacji – z rozmowy z nim, jego rodziną, innymi nauczycielami, z analizy szkolnej dokumentacji. Natomiast na krótszą metę nasze działania powinny być nakierowane na doraźne przeciwdziałanie niewłaściwym zachowaniom innych uczniów.

Ważna jest tutaj postawa nauczyciela – zainteresowanie i troska okazywane każdej osobie w klasie, dbałość o wzajemny szacunek (w tym dawanie dobrego przykładu) i zdecydowana niezgoda na sprawiające przykrość czy agresywne zachowania. W każdym takim przypadku należy konsekwentnie reagować, stanowczo, ale konstruktywnie krytykując niewłaściwe zachowanie uczniów i wskazując im, jak powinni się zachować (np. poprzez przywołanie reguły, którą złamali). Warto też w takiej sytuacji poświęcić swoją uwagę nie tylko agresorowi, lecz także osobie doświadczającej agresji – np. spytać ją, czy już lepiej się czuje, lub zaproponować jej jakąś atrakcyjną aktywność. W ten sposób wysyłamy klasie sygnał, że troszczymy się o tego ucznia i agresja względem niego nie umknie naszej uwadze, a jemu okazujemy nasze wsparcie.
Kiedy jednak dojdzie już do sytuacji typowej dla obecności w klasie kozła ofiarnego, takie interwencje, choć niezbędne, nie wystarczą.

Najpierw rozmowa

Pierwszym naszym krokiem powinna być rozmowa z poszkodowanym uczniem – jej celem będzie udzielenie uczniowi niezbędnego wsparcia, zebranie informacji, ale też udzielenie informacji jemu (na jaką pomoc może liczyć, jakie dalsze kroki podejmiemy, jakie będą ich konsekwencje, z kim będziemy rozmawiać na ten temat, u kogo w jakich sytuacjach może szukać pomocy itp.).

Podczas rozmowy niezbędne jest zbudowanie z uczniem dobrej relacji i wzbudzenie jego zaufania, okazanie mu otwartości, zrozumienia i życzliwości, a także taktowne i empatyczne zachowanie. Ucznia nie należy o nic obwiniać wprost ani nic mu nie sugerować (np. „dlaczego nic mi wcześniej nie powiedziałeś?”, „na pewno ich nie prowokowałeś?”, „chyba nie zrobiliby czegoś takiego bez powodu?”). Nie powinno się też ani bagatelizować, ani wyolbrzymiać problemu. Należy pozwolić uczniowi na okazywanie różnych trudnych emocji i zaakceptować je, samemu zachowując emocjonalną równowagę (nie okazywać ani gniewu, ani zbyt „udramatyzowanego” współczucia, ale też zanadto nie dystansować się – okazywać uczniowi pozytywne nastawienie wobec niego, a zadaniowe – wobec problemu).

Należy zacząć od pytań otwartych, nie sugerując odpowiedzi (np. „proszę, opowiedz mi, co się dzieje w klasie”), ale stopniowo je zawężać i precyzować. Tylko jeśli uczeń się „zablokuje” lub kiedy chcemy wiedzieć coś bardzo konkretnego, zadajemy pytania zaczynające się od „czy”, na które odpowiedź to „tak” lub „nie” (uczeń może je wyrazić ruchami głowy, jeśli nie chce mówić).

Ucznia należy zapewnić o naszej trosce i gotowości niesienia pomocy, zachęcając go, by zwrócił się do nas zawsze, gdy będzie jej potrzebował, lub po prostu, gdy będzie mu smutno lub ciężko.

Cele naszego działania

W dalszej kolejności powinniśmy podejmować działania mające na celu:

  • udzielenie uczniowi emocjonalnego wsparcia,
  • odbudowę jego samooceny, poczucia bezpieczeństwa i kontroli nad sytuacją,
  • uświadomienie uczniowi, że za to, co się stało, nie ponosi on odpowiedzialności, w celu uwolnienia go od wstydu i poczucia winy,
  • umożliwienie uczniowi ekspresji tłumionych emocji i nauczenie go radzenia sobie z nimi, 
  • zintegrowanie ucznia z klasą,
  • przerwanie sytuacji przemocy, poprawienie atmosfery w klasie,
  • zadbanie o to, by rozumiał zasady, jakie panują w klasie, jakie zachowania są pożądane i niepożądane, czego (jakiego zachowania) się od niego oczekuje i jak może zmienić swoje zachowanie na właściwe – to ważne zwłaszcza w pracy z tzw. ofiarami prowokującymi,
  • rozwinięcie jego umiejętności interpersonalnych oraz radzenia sobie ze stresem, aby łatwiej nawiązywał i podtrzymywał relacje z rówieśnikami oraz wiedział, jak się zachować, kiedy ktoś go zaczepia bądź atakuje,
  • zapobieganie nawrotom problemu.

Praca z uczniem

Poszkodowanemu uczniowi warto zorganizować:

  • możliwość korzystania z porad i konsultacji z wychowawcą i psychologiem (również dla jego rodziców),
  • warsztaty psychoedukacyjne, podczas których nauczy się radzić sobie z emocjami i stresem, rozwiązywać trudne sytuacje dzięki asertywności i innym konstruktywnym zachowaniom i strategiom (np. jak radzić sobie...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów.

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 10 wydań magazynu "Głos Pedagogiczny"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych artykułów w wersji online
  • Możliwość pobrania materiałów dodatkowych
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy