Holizm (z gr. holos – całość) jako pojęcie wprowadził do filozofii we wczesnych latach 20. ubiegłego wieku Jan Christiaan Smuts, południowoafrykański polityk, filozof i wojskowy. Współcześnie koncepcja holizmu obecna jest w wielu naukach (medycyna, socjologia, pedagogika, psychologia), także w sporcie czy przedsiębiorczości.
Autor: Małgorzata Łoskot
Epidemia koronawirusa odciska piętno na każdym obszarze naszego życia i zmienia je bezpowrotnie. Trzeba się z tym pogodzić i otworzyć na nową rzeczywistość, również szkolną. W przypadku nauczycieli szczególnie istotna okazuje się teraz umiejętność obserwacji uczniów, by jak najwcześniej dostrzec niepokojące symptomy w ich zachowaniu, mogące świadczyć o przeżywanych trudnościach emocjonalnych i psychicznych. Wszystko po to, by jak najszybciej udzielić im odpowiedniego wsparcia.
Od ponad 100 lat jednym z zadań szkoły jest udział w przygotowaniu dzieci i młodzieży do dbałości o zdrowie własne i innych ludzi. Początkowo działania te określano jako „wychowanie higieniczne”, potem „oświatę zdrowotną” i „wychowanie zdrowotne”, a obecnie zwie się je „edukacją zdrowotną”. W nowym cyklu „Głosu Pedagogicznego” skupimy się na – często zaniedbywanym – jej aspekcie, a mianowicie na zdrowiu psychicznym uczniów i koniecznej jego ochronie.
Nastał kolejny rok szkolny i tym samym przyszedł czas na podjęcie czynności planistycznych, których większość z nas nie lubi. Już sam akt planowania kojarzy się z coroczną biurokratyczną rutyną, wywołuje niechęć, rozdrażnienie i zniecierpliwienie. Skoro jednak planowanie pracy wpisane jest w naszą profesję, kolejny raz podejmuję ten temat, by pomóc pedagogom i psychologom szkolnym sprawnie się z tym uporać.
Od 12 marca 2020 r. w całym kraju mieliśmy zamknięte przedszkola i szkoły. Początkowo na dwa tygodnie, potem do zakończenia ferii wiosennych, do 26 kwietnia i jeszcze dłużej, aż nastał czerwiec. Tak oto wirus SARS-CoV-2 wywrócił do góry nogami życie szkolnej społeczności. Nauczyciele najpierw zostali zobowiązani do bycia w gotowości, e-powtarzania i utrwalania z uczniami przerobionego wcześniej materiału, a następnie do prowadzenia powszechnego zdalnego kształcenia, realizacji podstawy programowej i oceniania uczniów. Rzecz jasna online. Od tego momentu e-szkoła w polskim wydaniu stała się przysłowiowym „chłopcem do bicia”.
Nadszedł czas, kiedy szkolny specjalista musi przeanalizować to, czym zajmował się przez ostatnie dziesięć miesięcy, wyciągnąć wnioski i podjąć zawodowo- -osobiste postanowienia. Taka autorefleksja, do tego sporządzona w formie pisemnego sprawozdania, nie jest w szkole czynnością lubianą, aczkolwiek konieczną. Po pierwsze: do rozliczenia się z działalności podjętej w bieżącym roku szkolnym. Po drugie: po to, by dać dyrekcji i radzie pedagogicznej świadectwo swojej faktycznej pracy, trudnej i odpowiedzialnej, wykonywanej profesjonalnie, z dużym zaangażowaniem. Po trzecie: do zaplanowania własnego rozwoju w różnych obszarach kompetencji zawodowych.
Dzisiejsza szkoła nastawiona jest na współzawodnictwo, konkurencję, różnego rodzaju punktowanie, porównywanie i rankingi. Nic dziwnego, że każdy dyplom, nagroda i miejsce na podium stały się wyznacznikami jej sukcesu, przynoszącymi splendor kadrze pedagogicznej. Mimo licznych badań pokazujących przewagę współpracy nad rywalizacją (m.in. A. Comlosa, R.M. Kaplana, D. Dolińskiego) w szkole wciąż wszechobecne są oceny i egzaminy, zawody, konkursy i olimpiady. Rywalizacja wpisana jest więc w życie każdego ucznia, i to od klasy I, choć wielu przeszło chrzest bojowy już w przedszkolu.
Od szkolnych specjalistów oczekuje się wielu kompetencji zawodowych, w tym umiejętności prowadzenia konstruktywnych, skutecznych i bezpiecznych rozmów z rodzicami oporującymi, nieprzekonanymi, a nawet skonfliktowanymi ze szkołą w obszarze pomocy psychologiczno-pedagogicznej. Tymi, którzy zaprzeczają problemom swego dziecka, nie zauważają ich, nie chcą przyjąć do wiadomości lub nie wyrażają zgody na udzielanie dziecku odpowiedniego wsparcia edukacyjno-terapeutycznego. Jedyną wówczas szansą na nawiązanie współpracy i osiągnięcie kompromisu jest rozmowa. Jak przeprowadzić ją skutecznie?
Różnorodność społeczności uczniowskiej w szkołach jest faktem i stanowi poważne wyzwanie dla nauczycieli. Szacuje się, że nawet 30–40% populacji dzieci i młodzieży to uczniowie ze specjalnymi potrzebami edukacyjnymi, którzy z różnych powodów wykazują znacznie większe trudności w uczeniu się lub funkcjonowaniu niż większość ich rówieśników. Są wśród nich zarówno uczniowie posiadający orzeczenie o potrzebie kształcenia specjalnego, jak i mający trudności w realizacji wymagań programowych, wynikające ze specyfiki ich funkcjonowania poznawczo-percepcyjnego, zdrowotnego bądź ograniczeń środowiskowych.
Od 16 marca 2020 r. zamknięte są żłobki, przedszkola i szkoły. Pozamykano też uczelnie, kina i teatry, restauracje, zakłady usługowe, siłownie i place zabaw. Media apelują o ograniczanie kontaktów społeczno-rodzinno-towarzyskich oraz przestrzeganie zasad wprowadzonych ogłoszeniem w kraju stanu epidemii. Wszystko ze względu na nasze bezpieczeństwo w związku ze wzrostem ryzyka zarażenia wirusem SARS-CoV-2 oraz zidentyfikowanymi przypadkami zachorowań na COVID-19. Sytuacja, w jakiej przyszło nam funkcjonować, jest stresogenna. Zaburza poczucie bezpieczeństwa, wywołuje niekomfortowe emocje, niepokój, lęk, złość, bezradność, rozdrażnienie, co sprzyja nieracjonalnym zachowaniom. Dotyczy to w równej mierze dorosłych, jak i uczniów, bez względu na ich wiek i etap edukacji. Z tymi problemami rodzice muszą teraz mierzyć się samotnie, w czterech ścianach własnego domu. Czy pedagog szkolny może im pomóc?