Oto kolejna część pytań o granice kompetencji pedagogów i psychologów szkolnych oraz pedagogów specjalnych, czyli o to, jakie zadania faktycznie należą do ich obowiązków w świetle prawa oświatowego, i co je ogranicza.
Autor: Małgorzata Łoskot
Obszar orzecznictwa poradni psychologiczno-pedagogicznych doświadcza właśnie jednej z najistotniejszych przemian. Choć zmiany formalnie dotyczą pracy tejże placówki oświatowej, to w praktyce w znaczący sposób wpływają na codzienne funkcjonowanie przedszkoli i szkół. Zwłaszcza na rolę nauczycieli i specjalistów szkolnych w procesie diagnozy i planowania wsparcia dla ucznia z niepełnosprawnością, zagrożonego niedostosowaniem społecznym lub niedostosowanego społecznie. Aspektem o kapitalnym znaczeniu jest również to, że nowa procedura odchodzi od dominującej roli dokumentacji medycznej w orzecznictwie na rzecz diagnozy funkcjonalnej oraz realnej współpracy między poradnią, szkołą i rodzicami.
Od 1 września 2026 r. w polskiej oświacie planowane są istotne zmiany programowe, organizacyjne oraz dotyczące praw i obowiązków ucznia. Część z nich nadal jest procedowana albo zapowiadana, tak więc do nowego roku szkolnego może się jeszcze sporo wydarzyć. Dlatego zachęcam Państwa do śledzenia poczynań resortu edukacji również w czasie wakacji. Pomocny może być tabelaryczny wykaz wprowadzanych nowości, przygotowany zgodnie z dokumentami rządowymi oraz projektami Ministerstwa Edukacji Narodowej.
Oto kolejna porcja pytań o granice kompetencji pedagogów szkolnych i specjalnych oraz psychologów, czyli o to, jakie zadania faktycznie należą do ich obowiązków w świetle prawa oświatowego, i co je ogranicza.
Nauczyciel współorganizujący kształcenie uczniów z niepełnosprawnościami – zwany potocznie nauczycielem wspomagającym, choć nazwa ta nie występuje w żadnym dokumencie prawa oświatowego – funkcjonuje w szkole ogólnodostępnej od ośmiu lat. Jednak wciąż pojawiają się liczne zapytania związane z jego zatrudnieniem, wymiarem godzin pracy, obowiązkami oraz kwalifikacjami. Temat ważny, a dla niektórych także skomplikowany.
W roku szkolnym 2024/2025 działało w Polsce 22,3 tys. przedszkoli, w tym oddziały przedszkolne w szkołach podstawowych i punkty przedszkolne), 14 tys. szkół podstawowych dla dzieci i młodzieży (w tym specjalne) i niespełna 7 tys. szkół ponadpodstawowych dla młodzieży1. Nadzór pedagogiczny wewnętrzny pełniło więc ponad 40 tys. dyrektorów, a nadzór pedagogiczny zewnętrzny sprawowało nad nimi szesnastu kuratorów oświaty. Jedni i drudzy – w ramach swoich obowiązków – kontrolowali m.in. stan przestrzegania przepisów prawa dotyczących działalności dydaktycznej, wychowawczej i opiekuńczej oraz innej działalności statutowej ww. placówek oświatowych.
W szkołach i na portalach nauczycielsko-rodzicielskich wrzało przez kilka miesięcy. Wszystko z powodu oceny funkcjonalnej, której wdrożenie Ministerstwo Edukacji zapowiadało na 1 kwietnia 2026 r. Powstał ogromny szum informacyjny, a resort zwlekał z rzeczowymi wyjaśnieniami. To prowokowało nauczycieli do ostrej, krytycznej dyskusji, sprzyjało różnym spekulacjom, głoszeniu półprawd. Taką atmosferę podgrzewały, rzecz jasna, media. Niemal każdego dnia ich sensacyjne, ale ewidentnie kłamliwe nagłówki krzyczały: „MEN szykuje obligatoryjną ocenę funkcjonalną dla każdego ucznia!”, „Ocena funkcjonalna nowym obowiązkiem nauczyciela!”, „Ocena wszystko śledząca grozi inwigilacją rodzin!”.
W naszym systemie oświaty kwalifikacje zawodowe nauczyciela stwierdza dyrektor szkoły, który ocenia je przy zatrudnianiu kandydata na dane stanowisko pracy.
Jeśli ma jakieś wątpliwości, zawsze może zwrócić się o pomoc do kuratora oświaty, który jako organ sprawujący nadzór pedagogiczny ma prawo do weryfikacji zgodności zatrudnienia z kwalifikacjami. Taką samą możliwość ma każdy nauczyciel, gdy nie jest pewien, czy dysponuje odpowiednio wymaganymi kwalifikacjami.
Od każdego nauczyciela wymaga się nie tylko kwalifikacji i kompetencji zawodowych, ale również postępowania zgodnie z prawem, zasadami wykonywania zawodu i nauczycielską etyką. Stąd właśnie zawód nauczyciela, pedagoga/psychologa, wychowawcy – będący zawodem zaufania publicznego – podlega specjalnym rygorom oraz odpowiedzialności.
Dokumentowanie pomocy psychologiczno-pedagogicznej w szkołach i przedszkolach wciąż budzi wiele wątpliwości, choć przepisy w tym zakresie obowiązują już od kilku lat. Błędy w prowadzeniu dokumentacji ujawniane podczas kontroli pokazują, że temat wymaga uporządkowania i przypomnienia kluczowych zasad. Warto wiedzieć, jakie dokumenty są obowiązkowe, kto odpowiada za ich prowadzenie, a jakie praktyki – choć popularne – nie mają podstawy prawnej.
RODO, czyli Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych Osobowych, nakłada na przedszkola, szkoły i placówki oświatowe obowiązek ochrony danych osobowych dzieci i młodzieży. W tym artykule przedstawiono, jak postępować z danymi uczniów w zgodzie z aktualnymi przepisami prawa.
Fundacja ITAKA – Centrum Poszukiwań Ludzi Zaginionych – szacuje, że corocznie z domu ucieka ponad 4200 nieletnich. Najczęściej są to dzieci w okresie dojrzewania, w wieku 13–17 lat, z których większość stanowią dziewczęta. Uciekają dzieci z domów rodzinnych, ośrodków i placówek wychowawczych. Powody są różne, czasem mają nadzieję na lepsze życie „na gigancie”, bez kłótni, wstydu, obowiązków, z którymi nie dają sobie rady. Część z nich szuka miłości, a innym ucieczka wydaje się lepszą perspektywą niż powrót do swojego środowiska – czytamy na stronie Fundacji.