Nadszedł czas, kiedy szkolny specjalista musi przeanalizować to, czym zajmował się przez ostatnie dziesięć miesięcy, wyciągnąć wnioski i podjąć zawodowo- -osobiste postanowienia. Taka autorefleksja, do tego sporządzona w formie pisemnego sprawozdania, nie jest w szkole czynnością lubianą, aczkolwiek konieczną. Po pierwsze: do rozliczenia się z działalności podjętej w bieżącym roku szkolnym. Po drugie: po to, by dać dyrekcji i radzie pedagogicznej świadectwo swojej faktycznej pracy, trudnej i odpowiedzialnej, wykonywanej profesjonalnie, z dużym zaangażowaniem. Po trzecie: do zaplanowania własnego rozwoju w różnych obszarach kompetencji zawodowych.
Autor: Małgorzata Łoskot
Dzisiejsza szkoła nastawiona jest na współzawodnictwo, konkurencję, różnego rodzaju punktowanie, porównywanie i rankingi. Nic dziwnego, że każdy dyplom, nagroda i miejsce na podium stały się wyznacznikami jej sukcesu, przynoszącymi splendor kadrze pedagogicznej. Mimo licznych badań pokazujących przewagę współpracy nad rywalizacją (m.in. A. Comlosa, R.M. Kaplana, D. Dolińskiego) w szkole wciąż wszechobecne są oceny i egzaminy, zawody, konkursy i olimpiady. Rywalizacja wpisana jest więc w życie każdego ucznia, i to od klasy I, choć wielu przeszło chrzest bojowy już w przedszkolu.
Od szkolnych specjalistów oczekuje się wielu kompetencji zawodowych, w tym umiejętności prowadzenia konstruktywnych, skutecznych i bezpiecznych rozmów z rodzicami oporującymi, nieprzekonanymi, a nawet skonfliktowanymi ze szkołą w obszarze pomocy psychologiczno-pedagogicznej. Tymi, którzy zaprzeczają problemom swego dziecka, nie zauważają ich, nie chcą przyjąć do wiadomości lub nie wyrażają zgody na udzielanie dziecku odpowiedniego wsparcia edukacyjno-terapeutycznego. Jedyną wówczas szansą na nawiązanie współpracy i osiągnięcie kompromisu jest rozmowa. Jak przeprowadzić ją skutecznie?
Różnorodność społeczności uczniowskiej w szkołach jest faktem i stanowi poważne wyzwanie dla nauczycieli. Szacuje się, że nawet 30–40% populacji dzieci i młodzieży to uczniowie ze specjalnymi potrzebami edukacyjnymi, którzy z różnych powodów wykazują znacznie większe trudności w uczeniu się lub funkcjonowaniu niż większość ich rówieśników. Są wśród nich zarówno uczniowie posiadający orzeczenie o potrzebie kształcenia specjalnego, jak i mający trudności w realizacji wymagań programowych, wynikające ze specyfiki ich funkcjonowania poznawczo-percepcyjnego, zdrowotnego bądź ograniczeń środowiskowych.
Od 16 marca 2020 r. zamknięte są żłobki, przedszkola i szkoły. Pozamykano też uczelnie, kina i teatry, restauracje, zakłady usługowe, siłownie i place zabaw. Media apelują o ograniczanie kontaktów społeczno-rodzinno-towarzyskich oraz przestrzeganie zasad wprowadzonych ogłoszeniem w kraju stanu epidemii. Wszystko ze względu na nasze bezpieczeństwo w związku ze wzrostem ryzyka zarażenia wirusem SARS-CoV-2 oraz zidentyfikowanymi przypadkami zachorowań na COVID-19. Sytuacja, w jakiej przyszło nam funkcjonować, jest stresogenna. Zaburza poczucie bezpieczeństwa, wywołuje niekomfortowe emocje, niepokój, lęk, złość, bezradność, rozdrażnienie, co sprzyja nieracjonalnym zachowaniom. Dotyczy to w równej mierze dorosłych, jak i uczniów, bez względu na ich wiek i etap edukacji. Z tymi problemami rodzice muszą teraz mierzyć się samotnie, w czterech ścianach własnego domu. Czy pedagog szkolny może im pomóc?
Obecnie w zasadzie nie ma już dzieci, które nie miałyby jakichś dysfunkcji, zaburzeń czy trudności. Tak twierdzą lekarze, psycholodzy i terapeuci, a wtórują im nauczyciele, wskazując, że nawet 30–40% uczniów w każdej klasie ma jakieś problemy edukacyjne, rozwojowo-zdrowotne, natury emocjonalnej bądź wychowawczej. Z roku na rok zwiększa się więc populacja dzieci i młodzieży potrzebujących pomocy psychologiczno- -pedagogicznej. Aby im takowej udzielić, potrzebna jest – poza wstępną diagnozą szkolną – diagnoza specjalistyczna, wykonana w poradni psychologiczno- -pedagogicznej. I tu pojawiają się trudności. Jakiego rodzaju i jak je przezwyciężyć?
Drama to jedna z metod pedagogicznych rekomendowanych w pracy z uczniami o specjalnych potrzebach edukacyjnych. Jej podstawą jest fikcja, sytuacja wyobrażeniowa, która powstaje, gdy kilka osób we wspólnej przestrzeni przedstawia coś, co nie jest w danym czasie obecne, używając jako środków wyrazu swoich ciał i głosów. A to wymaga od uczestników pełnego, uczuciowego i emocjonalnego zaangażowania w jej przedstawienie. Wczuwanie i przeżywanie mają pomóc w głębszym i bardziej osobistym dotarciu do określonego problemu, a doświadczenie fikcyjne – przekształcić się w doświadczenie rzeczywiste.
Wystawianie ocen z zachowania budzi wśród każdej społeczności szkolnej szczególne emocje. O ile oceny z przedmiotów oparte są na dość dokładnie skodyfikowanych zasadach, które zawierają informację o ocenianych formach aktywności, procentowych skalach punktów czy wadze ocen cząstkowych, o tyle ocenianie zachowania ucznia bardzo często funkcjonuje jak zwyczajny system uznaniowy.
Wpółdziałanie specjalisty z nauczycielem wychowawcą to obowiązek nie tylko ustawowy, lecz także wynikający z etyki wykonywanego zawodu. Wszak to uczeń jest podmiotem oddziaływań wychowawczo-profilaktyczno--terapeutycznych podejmowanych przez wychowawcę oraz pedagoga czy psychologa szkolnego, logopedę, terapeutę pedagogicznego lub doradcę zawodowego. Nic więc dziwnego, że współpraca między nauczycielami wskazywana jest jako kluczowa w realizowaniu statutowych zadań szkoły i stawiana na równi z wiedzą i doświadczeniem zawodowym.
Mama Bolka prosi wychowawcę o opinię na temat funkcjonowania syna w szkole. Tata Helenki potrzebuje opinię o problemach córki w uczeniu się. Kurator sądowy chce opinię o zachowaniu Kuby i jego wynikach w nauce. Opinię o Zosi – potrzebuje dzielnicowy, o Agacie – Miejskie Centrum Pomocy Rodzinie, o Jacku – adwokat jego ojca…