Jak wiadomo, obecnie dzieci mają dostęp do różnego rodzaju narzędzi i zewsząd docierają do nich różnorodne bodźce. To sprawia, że dużo trudniej przychodzi im uczenie się nowych treści, zwłaszcza w tradycyjny sposób. Muszą bowiem mieć zapewnioną ciągłą, zróżnicowaną stymulację, która będzie zaspokajała potrzeby ich układu nerwowego.
Dział: Warsztat pracy pedagoga
W artykule w listopadowym wydaniu „Głosu Pedagogicznego” przedstawiłam podstawowe założenia teorii przywiązania1, starając się wyjaśnić, jak dalekosiężny wpływ na całościowe funkcjonowanie człowieka (nie tylko w dzieciństwie, ale i w dorosłości) ma jakość relacji z głównym opiekunem. Ten wpływ będzie zatem dotyczył również etapu szkolnego w życiu dziecka. Na gruncie niniejszego tekstu zastanowimy się, jaką rolę – w kontekście teorii przywiązania – może odegrać nauczyciel wobec ucznia. Przyjrzymy się także pozornie nieoczywistemu związkowi pomiędzy jakością więzi uczeń–nauczyciel a osiągnięciami szkolnymi.
Niełatwo być nastolatkiem – to właśnie na tym etapie rozwoju zachodzą ogromne zmiany, z którymi młody człowiek nie potrafi sobie poradzić. Najbardziej charakterystycznym określeniem tego okresu jest brak równowagi spowodowany szalejącymi hormonami, rozwijającym się układem nerwowym, ogólnym funkcjonowaniem mózgu oraz zachowaniami buntowniczymi. W konsekwencji młodzież bywa impulsywna, ma zmienne nastroje, często podejmuje pochopne decyzje i przejawia zachowania ryzykowne. I martwi się wieloma rzeczami…
Współczesna szkoła zobowiązana jest do zwracania większej uwagi na to, jak uczniowie podchodzą do kwestii nauki i zapamiętywania. Metoda polegająca na tym, aby jak najszybciej przyswoić dany materiał i równie szybko o nim zapomnieć, powoli odchodzi do lamusa. Od młodych ludzi zaczyna się bowiem wymagać umiejętności posługiwania się zdobytą wiedzą w praktyce i jej kreatywnego wykorzystania w codziennym życiu. Aby uczniowie to potrafili, konieczne staje się pokazanie im, w jaki sposób uczyć się i jak ułatwiać sobie proces przyswajania i zapamiętywania wiadomości.
Współczesny świat i zmiany, jakie w nim zachodzą, sprawiają, że nauczyciele powinni stać się specjalistami w zakresie korzystania z nowoczesnych technologii. Zwłaszcza obecna sytuacja epidemiczna wymusza na pedagogach postawy proaktywne. To oni muszą bowiem sprawić, że lekcje będą ciekawe, a przekazywane treści zachęcą do ich pogłębienia i czynnego udziału w zajęciach, zarówno tych stacjonarnych, jak również, a może przede wszystkim, zdalnych. Konieczne w związku z tym jest otwarcie się na nowości i odważne korzystanie z dostępnych technologii.
Ten tekst nie powstał po to, aby Cię obwiniać. Jak ktoś powiedział, „jesteśmy ofiarami ofiar” i jeśli hołdujemy bezmyślności, jesteśmy usztywnieni poznawczo, pielęgnujemy postawy bezrefleksyjne, to tylko i wyłącznie dlatego, że zostaliśmy tego nauczeni. Czy to zmienimy, zależy już wyłącznie od nas. Ten tekst powstał po to, abyś mógł przyjrzeć się temu zjawisku oraz abyś miał szansę zacząć mu przeciwdziałać. Czas najwyższy.
Zapewne każdy z nas spotkał się w swojej pracy z typem ucznia, który jest określany mianem „zdolny, ale leniwy”. W wielu przypadkach to „lenistwo” nie jest wynikiem złej woli młodego człowieka, a jego przyczyn należy szukać w niskim poziomie umiejętności wykonawczych. Jak je kształtować z korzyścią dla nastolatka?
Podejście uczniów do edukacji i ich nastawienie do podejmowania decyzji jest takie: zdecydowana większość dzieci i młodzieży nie dostrzega związku między tym, czego się uczy, a tym, co jest im potrzebne w codziennym życiu. Świadczy to tylko i wyłącznie o niepraktyczności przekazywanej wiedzy. Idąc dalej, młodzi ludzie bardzo często nie mają pomysłu, w jaki sposób mogliby rozwiązać swoje problemy. Są bezradni w obliczu tego, jakie wymagania stawia przed nimi świat. Nie czują również potrzeby ponoszenia konsekwencji swoich czynów i decyzji. Najwyższy czas to zmienić.
Holizm (z gr. holos – całość) jako pojęcie wprowadził do filozofii we wczesnych latach 20. ubiegłego wieku Jan Christiaan Smuts, południowoafrykański polityk, filozof i wojskowy. Współcześnie koncepcja holizmu obecna jest w wielu naukach (medycyna, socjologia, pedagogika, psychologia), także w sporcie czy przedsiębiorczości.
Współcześni uczniowie nie znają świata bez dostępu do technologii, internetu, jego nieograniczonych zasobów. Wzrastają w rzeczywistości, z której nieustannie napływa do nich strumień bodźców. Stąd inne podejście do koncentracji, pracy, uczenia się, do którego trzeba dostosować zarówno środowisko szkolne, jak i sam proces edukacyjny. Jak to zrobić?
Świat nadal mierzy się z poważnym problemem, jakim jest pandemia koronawirusa. Bez wątpienia jest to sytuacja trudna, u każdego z nas wywołuje emocje powodujące nie do końca przyjemne odczucia. Duża część społeczeństwa jest zdezorientowana, odczuwa strach czy niepokój; to wszystko spowodowane jest utratą kontroli nad własnym życiem i brakiem poczucia bezpieczeństwa. Duża liczba ofiar zarówno w Polsce, jak i na całym świecie przyczyniła się do ograniczenia działalności placówek oświatowych w drugim semestrze roku szkolnego 2019/2020. Taka sytuacja nigdy wcześniej się nie zdarzyła, stąd nasz lęk przed nieznanym, który jest naturalną reakcją, i brak pomysłu na własne miejsce w tym wszystkim. Niezwykle ważną kwestią jest udzielenie wsparcia psychologiczno-pedagogicznego w tej niecodziennej sytuacji.
Nauczyciele życzą go uczniom, rodzice dzieciom. Sukcesu w nauce, dobrych stopni, „samych piątek w szkole”… Co tak naprawdę umożliwia jego osiągnięcie? Co pod pojęciem sukcesu edukacyjnego rozumieją nauczyciele, rodzice, a co sami uczniowie?